Kabriolet dla prezesa

Kabriolet dla prezesa

Ks. Alojzy Bok ze Starej Wsi pod Pszczyną pokazał, że nie każdy ojczulek musi być tradycjonalistą. Na procesję Bożego Ciała wybrał się czerwonym kabrioletem. Mazdą MX-5-RF. Podróżował jako pasażer, trzymając w rękach monstrancję. Za samochodem szli wierni. Mieli dodatkową atrakcję. Mogli powąchać wielebnego i jego smoka. Ks. Bok tłumaczył się bólem kolana. Kabriolet dla kontuzjowanych? To może być pomysł dla Kaczyńskiego.

Wydanie: 26/2018

Kategorie: Aktualne, Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy