Karnowski ma tylko dwie gazety

Karnowski ma tylko dwie gazety

PiS-owscy dziennikarze z „grupy trzymającej kasę” do perfekcji opanowali grę w dziada z publicznością. Grupa namaszczona przez braci Kaczyńskich oblazły media publiczne jak szarańcza i dobrowolnie, co widać po najbardziej pazernym superchałturniku Ziemkiewiczu, nie odejdzie. Patent na swoje programy mają prostacki, ale skuteczny. Żadnej finezji, głębszej myśli i cienia obiektywizmu. Liczy się tylko kasa. Nigdy w mediach nie było tak dobrze zorganizowanej grupy rwaczy kasy. A jak się wzajemnie lansują? Jak się cytują? Przykład z ostatnich dni. Jacek Karnowski w Programie I Polskiego Radia rozmawia z marszałkiem Komorowskim i prof. Ćwiąkalskim. Robi to, co zwykle. Naciska na PO z pozycji PiS. Ale przy okazji wychodzi na to, że ta biedaczyna jest odcięta od mediów. Karnowski zna tylko dwie gazety: „Rzeczpospolitą” i „Dziennik”. Cytuje je więc w swoich wywiadach po wielokroć. I tylko pewnie przez przypadek sam do nich też pisuje. Takie są PiS-owskie standardy. Tak jest na okrągło we wszystkich programach Ziemkiewicza, Sakiewicza, Karnowskich itd. Bractwa spod znaku PiS i sakiewki! Share this:FacebookXTwitterTelegramWhatsAppEmailPrint

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 05/2009, 2009

Kategorie: Przebłyski