Kawa ekspresem!

Kawa ekspresem!

Test ekspresów do kawy Wiele osób wraca już z urlopów, pora myśleć o wstawaniu do pracy, a wraz z nim o porannej kawie, coraz częściej parzonej w specjalnym ekspresie. Rozeznać się w ich ogromnej liczbie pomoże test wykonany przez niemiecką Fundację Warentest i opublikowany w „Świecie Konsumenta”. Wynika z niego, że większość ekspresów automatycznych zaparza dobre espresso. Ale najlepszą małą czarną daje ekspres De’Longhi Nespresso Le Cube EN 185 M na specjalne kapsułki, w których zamknięto zmieloną kawę. Niektóre z testowanych modeli wydzielają nikiel, co jest ważną informacją dla alergików. Do testu wybrano ekspresy ciśnieniowe z obu grup: 11 automatów w cenach od 1350 do 4800 zł oraz sześć ekspresów na kapsułki, kosztujących od 366 do 1480 zł. Testowane produkty zakupiono w kwietniu i maju 2007 r. Oba rodzaje ekspresów mają zarówno wady, jak i zalety, które należy poznać przed zakupem urządzenia. Kapsułki: wygodne, ale wiążące Ekspres na porcje jest co prawda znacznie tańszy od ekspresu automatycznego i wygodniejszy w użytkowaniu, ale jego właściciel jest zdany na określony rodzaj kapsułek. Poza tym sprzedaż kapsułek kawy często prowadzona jest tylko wysyłkowo – można się w nie zaopatrzyć jedynie telefonicznie lub przez internet. Tylko w przypadku ekspresów Gaggia l’Amante, Tchibo Cafissimo i modelu o takiej samej budowie marki Severin można skorzystać z kapsułek włoskiego systemu Caffitaly, który pasuje do wszystkich trzech ekspresów. Niestety jednak napar nie jest idealny. Espresso przyrządzone w urządzeniu Gaggia miało nietypowy obcy posmak. Espresso z Tchibo i Severina ma natomiast dość silnie paloną nutę. Tylko smak espresso z porcjujących maszyn: De’Longhi i Lavazza Blue oceniono równie dobrze, jak smak naparów z ekspresów w pełni automatycznych, zaparzanych z kawy ziarnistej. Generalnie ekspresy na kapsułki są tańsze przy zakupie, ale droższe w eksploatacji od ekspresów w pełni automatycznych. W przypadku tych ostatnich sprawa ma się na odwrót. Najlepszym wyborem będzie ekspres na kapsułki De’Longhi Nespresso Le Cube EN 185 M (921 zł). Jako jedyny w teście zaparza bardzo dobre espresso z piękną pianką. Ma jednak i wadę: nie wyposażono go w parowy spieniacz mleka. Drugi model na kapsułki oceniony dobrze to Lavazza Blue LB 1000 za 1100 zł. Jest duży i ciężki, ale ma spieniacz mleka. Wśród ekspresów w pełni automatycznych na czele rankingu uplasowała się Jura Impressa J5 (4800 zł). Wyraźnie tańsze i tylko trochę gorsze są Jura Impressa C5 (2800 zł) i AEG-Electrolux Caffé Silenzio plus CS 5200 (2280 zł). Groźba poparzenia Dyszy pary wodnej brakuje nie tylko w ekspresie De’Longhi Espresso, ale i w modelu Krups Nescafé Dolce Gusto KP 2000. Jednak w przeciwieństwie do zwycięzcy testu, potrafi on mimo to przyrządzić cappuccino i latte macchiato. Mleko z kapsułki, w której zamknięto je w postaci proszku, wypływa jako pierwsze do szklanki lub filiżanki, po czym następuje kolej na espresso z kapsułki. Co prawda, jest to wygodniejsze od spieniania prawdziwego mleka, ale wypada naprawdę drogo. Za jedną kapsułkę z kilkoma gramami mleka trzeba zapłacić około złotówki. Ale na tym nie koniec minusów: kapsuły pozostawiają po sobie więcej odpadów. Krups Nescafé Dolce Gusto KP 2000 jako jedyny ekspres w teście otrzymał ocenę mierną. Skąd tak niska ocena? Chodzi o kwestię bezpieczeństwa. Użytkownikom tego modelu grozi poparzenie: jeżeli przez przypadek ustawimy dźwignię na funkcję gorącego napoju, zapominając przy tym włożyć pojemnik na kapsuły, niespodziewanie tryśnie na nas gorąca woda. Jest to szczególnie niebezpieczne, jeżeli w pobliżu znajduje się małe dziecko. Co prawda, w instrukcji obsługi umieszczono stosowne ostrzeżenie, jednak łatwo o nim zapomnieć. Ekspresowi brakuje po prostu zabezpieczenia, które uniemożliwiałoby pracę niekompletnego urządzenia. Automaty: wielostronne, ale drogie W przeciwieństwie do ekspresów na kapsułki, automaty są wielostronne. Ich właściciele mogą wybierać między dużą a małą porcją, jedną lub dwoma przygotowanymi porcjami, słabą lub mocną kawą: z ekspresu prawidłowo ustawionego poleci odpowiednia ilość gorącej wody, zaparzając dokładnie odmierzoną porcję kawy albo świeżo zmielonej z ziaren albo zmielonej już wcześniej. Drogie modele – Saeco Primea Cappuccino Ring i De’Longhi Magnifica Elegance ESAM 3600 – wyczarują nawet cappuccino i latte macchiato za jednym wciśnięciem przycisku.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2008, 33/2008

Kategorie: Kraj