Za Kempę modli się tylko 189 osób

Za Kempę modli się tylko 189 osób

Ludzie w Polsce to jednak wredni są. Kraj otoczony przez kondominium. Opozycja podnosi łeb. A władza, mimo tych nieszczęść, niesie obywatelom zmianę za zmianą. I każda zmiana to „dobra zmiana”. Niestety, ludziom ciągle mało. Od miesięcy organ ojca Rydzyka apeluje i agituje: „Ludzie, pomóżcie. Pomódlcie się za Polskę i za polityków”. Jest nawet lista ze zdjęciami dla mniej gramotnych. I adres www.zapolske.pl dla młodych. I co? Mizeria. Nie Ogórek, ale też marniutko. Miliony katolików, dziesiątki tysięcy etatowych pracowników Kościoła, a nie chce im się nawet palcem ruszyć. Najwięcej osób modli się za prezydenta Dudę (3956 według stanu na 23 kwietnia). Wstyd. Żeby tak gorliwy katolik nie mógł uzbierać w całym kraju nawet 4 tys. ofiarujących modlitwę? Premier Szydło też wypada marnie. Tylko 2731. A reszta to kompletne fiasko. Za ministra skarbu Dawida Jackiewicza modlą się tylko 82 osoby, za Krzysztofa Jurgiela 106 i może też hodowcy koni arabskich. A za Mariusza Błaszczaka 168 osób. A gdzie tysiące policjantów, strażaków, urzędników? Wychodzi na to, że ludzie nie wierzą, by tej egzotycznej ekipie mogły pomóc nawet siły nadprzyrodzone. Polacy są realistami. Nawet ci od Rydzyka i z PiS. Share this:FacebookXTwitterTelegramWhatsAppEmailPrint

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 17/2016, 2016

Kategorie: Przebłyski