Kobiety dyktatora

Jeszcze do niedawna dla biografów otoczenie Hitlera stanowili głównie wojskowi i działacze NSDAP. Od pewnego jednak czasu zaczęto dostrzegać jego kobiety. I choć nie miały takiego wpływu jak mężczyźni, to jednak ich roli nie można nie doceniać. Jedne, jak np. Helena Bechstein, żona producenta fortepianów, wprowadzały go na salony, wysyłały paczki do więzienia, ubierały, pomagały w karierze, drugie były zauroczone faszyzmem i jego wizją wielkich Niemiec, a jeszcze inne, jak chociażby aktorki, chciały być blisko władzy.
A czym on się za to odpłacał? Uwielbieniem, miłością? Tu badacze, w tym Schaake, są raczej zgodni i odpowiadają, że nie. Hitler zachowywał się tak, jakby nie wiedział, jak z nimi postępować, jak się do nich odnosić. W związkach z kobietami bardziej przybierał pozycję ojca niż partnera, szczególnie wtedy, gdy były one młodsze o ponad 20.
Książka Schaakego warta jest polecenia, choćby z uwagi na przejrzystość i układ biogramów, ale i fakt, że autorowi udało się zawrzeć w nich wiele informacji z historii III Rzeszy i jej dyktatora.

Erich Schaake, Kobiety Hitlera, przekład Roman Niedballa, Katowice 2005, Wydawnictwo Videograf II

Wydanie:

Kategorie: Bez kategorii

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy