Kruk na widelcu

Kruk na widelcu

Prawie trzy lata temu Jarosław Kaczyński przeprowadził swoją najskuteczniejszą akcję polityczną. Łamiąc wszystkie możliwe zasady, w ciągu kilkudziesięciu godzin zdobył całe media publiczne, telewizję i radio. A osobą, która w tym blitzkriegu odegrała główną rolę, była Elżbieta Kruk, wieloletnia przyjaciółka braci Kaczyńskich. Jako szefowa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wykazała się niezwykłą wiernością linii partii. PiS-owscy nominaci byli taśmowo powoływani do Rad Nadzorczych TVP i Polskiego Radia. Kruk opanowała też wszystkie ośrodki regionalne, których zarządy do dziś na wszelkie sposoby służą PiS. Łatwo więc sobie wyobrazić, jakie uczucia targają dziennikarzami, którzy decyzją Kruk trafili pod rządy Czabańskich, Targalskich czy Farfałów. Mieli chwilę zabawy, gdy zobaczyli, w jakim stanie Elżbieta Kruk zjawiła się w Sejmie.
No cóż, można by, trochę zmieniając znane porzekadło, powiedzieć: nosił kruk razy kilka, ponieśli i kruka. Stan posłanki rzuca też nowe światło na rzeź kadrową, którą przeprowadziła trzy lata temu. Może też była wtedy niedysponowana?

Wydanie: 48/2008

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy