Kto jest najbardziej wpływową postacią w Polsce?

Kto jest najbardziej wpływową postacią w Polsce?

Krzysztof Zagórski, dyrektor naczelny CBOS
Ci, którym społeczeństwo ufa, są zarazem wpływowi. Muszą mieć swoje wpływy także ci, którym zdecydowanie nie ufamy. Osoby wyróżniające się wysokim stopniem zaufania społecznego to Aleksander Kwaśniewski, potem Leszek Miller, Lech Kaczyński i Jarosław Kalinowski. Ci przodują w zaufaniu społecznym. Liderami w poziomie nieufności są Andrzej Lepper, postrzegany jako aktywny i wywołujący reakcje emocjonalne, dalej Leszek Balcerowicz i Marian Krzaklewski – obecnie mało aktywny, ale wciąż stojący na czele „Solidarności”. Z badań ankietowych można również wyodrębnić grupę, której postrzegana rola w polityce ostatnio szybko się zmieniała. Należą do niej Lepper, Cimoszewicz i Belka.

Jacek Żakowski, publicysta
W tym roku czołówka osób wpływowych ma mniej tajemnic niż w zeszłym. Oczywiście, najbardziej wpływowy jest Leszek Miller i nie mamy powodów, by wątpić o tym, co nie było takie jasne w przypadku Jerzego Buzka. Na drugim miejscu jest Aleksander Kwaśniewski. Wielkie wpływy ma też trzech polityków – Belka, Hausner i Janik. To jest grupa, która rzeczywiście kształtuje sytuację w Polsce, ale tutaj już mogę się mylić, bo SLD to zwarta formacja i niechętnie ujawnia istotne wewnętrzne podziały władzy. Łatwiej było wyciągać takie wnioski przy poprzednim rozdaniu. Teraz czołówka jest oczywista, ale co do dalszych pozycji – łatwiej się pomylić.

Janina Paradowska, publicystka „Polityki”
Nastąpiły zmiany, jakby nie było, zasadnicze. Wydaje się, że prezydent Kwaśniewski ma nawet większe prerogatywy, niż zapewnia to Konstytucja. Wskazuje na to skład rządu, w którym jest wielu jego przedstawicieli: od resortu MSZ i grupy negocjatorów z UE po cały pion gospodarczy z ministrami Belką, Hausnerem i Piechotą. Nie ma wątpliwości, że wpływowym człowiekiem jest Krzysztof Janik, główny „personalny” rządu. Ma wpływy Lech Nikolski, szef gabinetu politycznego premiera. Ale są osoby, o wpływach których niewiele wiadomo. Dziwne, bo na każdym zdjęciu premiera Millera widać w tle Tadeusza Iwińskiego. Czy znaczy to tylko, że posiadł sztukę takiego ustawiania się, by zawsze trafić w obiektyw kamery i jeszcze pokiwać głową, jak podczas wizyty w Ameryce, czy też ma realnie ogromne wpływy? Obecność Iwińskiego przekłada się też na liczne wizyty zagraniczne premiera, co można nawet odczytać jako zagrożenie dla kompetencji szefa MSZ.

Jerzy Głuszyński, z-ca dyrektora Instytutu Badania Opinii i Rynku PENTOR
Sprawcą największych zmian jest Leszek Miller, poprzednio superskuteczny przywódca opozycji i autor zwycięstwa SLD, które choć było mniejsze niż możliwe i oczekiwane, to jednak spowodowało absolutny nokaut głównych przeciwników. Z Millerem rozpoczął się nowy etap. Nową wpływową postacią jest też Andrzej Lepper, choć nie udźwignął on swego sukcesu, a wyniki jego działań nie są do końca przewidywalne. Może będzie tylko epizodem, a może zjawiskiem trwałym. Są także osoby, które właściwie odczytały bieg historii politycznej, czyli przywódcy i twórcy PO, PiS oraz LPR. Poza sceną polityczną nowym wydarzeniem jest Małysz, który uwydatnił stosunek Polaków do sportu. Wreszcie trzeba wspomnieć o bin Ladenie, który uruchomił nowe instrumenty organizacji świata, wymagającego jakiegoś wroga, gdy brakło komunizmu. To jest u nas źródło licznych zmian, bo i Polacy chcą coś ugrać, wysyłając w rejon konfliktu swoich żołnierzy. Ten bohater negatywny jest osobą na tyle wpływową, że już teraz spowodował różne przewartościowania, np. pojawienie się nowych pytań, renesans zainteresowania islamem itd.

Krzysztof Skowroński, dziennikarz radiowy i telewizyjny
Wśród ludzi mediów wymienić trzeba Adama Michnika, bardzo opiniotwórczy jest też Tomasz Lis. Z „Rzeczpospolitej” pewien wpływ na rytm wydarzeń w byłej koalicji rządzącej miała Anna Marszałek. Dziennikarze nie działają zakulisowo w ukazywaniu pewnych zjawisk; ważne jest, by byli niezależni, bo w innym wypadku wskazujemy tylko rękę, a nie głowę. Trudno mi jednak powiedzieć, na ile niepodlegli są Kamil Durczok albo Sławomir Zieliński. W Polskim Radiu duże wpływy ma na pewno Eugeniusz Smolar. Wśród polityków wymienić trzeba np. ministra Marka Ungiera z Kancelarii Prezydenta, a dla równowagi współpracujących z premierem panów Grzegorza Rydlewskiego i Marka Wagnera. Wśród biskupów wyróżnia się Józef Życiński, wśród emigracji – Nowak-Jeziorański i Brzeziński. Ze starej gwardii w kraju trzeba wymienić Cioska, Urbana i Rakowskiego.

Andrzej Olszewski, prezes TMS OBOP
Wpływowi są z pewnością szefowie mediów, w pierwszym rzędzie Adam Michnik – jako redaktor „Gazety Wyborczej” i osoba współpracująca z prezydentem. Inne media też mają wpływy. Np. Mariusz Walter ma sporo do powiedzenia, ale już Zygmunt Solorz wiele stracił w stosunku do przeszłości. Znaczne wpływy może mieć Robert Kwiatkowski, ale w przeciwieństwie do Michnika, który jest na piedestale, on znajduje się bliżej szeregów opcji partyjnej i konkretnej części tego ugrupowania. Wpływy ma też czołówka biznesu. Do łask wraca Gudzowaty, ale niedużo też traci na zmianie układu politycznego właściciel Prokomu. Liczą się Niemczycki i Kulczyk. Z polityków po prawej stronie obecnie nie widzę nikogo, za to po lewej jest cała plejada, choćby marszałkowie z ramienia SLD.

Notował BT

 

Wydanie: 3/2002

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy