Lewy prosty

Lewy prosty

Henryk Wujec o pośle Jacku Szczocie: Być może pan poseł Szczot nie wie, ale bez udziału mężczyzny, kobieta nie może mieć dziecka.
Aleksander Hall o Polsce: Polska po okresie rządów AWS jest niewątpliwie krajem bardziej nowoczesnym i lepiej urządzonym, niż po czterech latach stagnacyjnej polityki SLD i PSL.
Kazimierz Kutz o Czesławie Kiszczaku: Jeśli chodzi o zdarzenia w kopalni Wujek, można mieć do gen. Kiszczaka pretensje, że, wiedząc jak z godziny na godzinę sytuacja coraz bardziej się komplikuje, nie zareagował energicznie i nie przerwał akcji.
Anna Dymna o Kazimierzu Kutzu: Krzyknął na całe studio: “Stara, gruba Żydówa na plan!” i zachichotał. To mnie wołał.
Stefan Niesiołowski o Zjednoczeniu Chrześcijańsko-Narodowym: Jeśli partia, w której byłem, głosuje na kandydata SLD, Łuczaka, przeciw kandydatowi AWS, to jest to miara absurdu, który ma miejsce.
Janusz Rolicki o Leszku Millerze: Kupuję w sklepie przysmaki dla psa, a tu dzwoni Miller z awanturą, że postawiłem obok jego tekstu tekst Oleksego (Miller zresztą nie umie dobrze pisać, te felietony pisał mu Grzegorz Rydlewski, sekretarz stanu w URM, gdy Urzędem kierował Miller).
Zbigniew Zapasiewicz o polskich serialach: To, co popularne, na ogół nie jest dobre. Przeciętny serial nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
Krystyna Czuba o Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji: Przez trzy kolejne lata nie mieliśmy wątpliwości, że KRRiTV nie działa dla wspólnego dobra, że jej członkowie, którzy z definicji mieli być apolityczni, kreują nachalną politykę lewicową.
Stefan Bratkowski o Mirosławie Czechu: Trudno zgadnąć, o czym rozmawiać miałaby np. Unia Wolności z Mirosławem Czechem, zanim ją on sprowadzi do 1% poparcia.
Stanisław Stomma o Niemcach: W wypadku społecznego niepokoju ferment w Niemczech sięga głębiej niż u innych narodów. Staje się metafizyczny.
Donald Tusk o sobie: Ja rozkwitam jesienią, wtedy jestem bardziej podatny na zakochanie i flirty. Zakochanie jest trudnym stanem i wcale nie dodaje nam skrzydeł.
Adam Małysz o swym ojcu: Był surowy i pamiętliwy. Potrafił przez miesiąc wypominać dzieciom psotę. To było uciążliwe, chyba wolałbym dostać lanie, niż słuchać przez miesiąc, że kiedyś czegoś nie zrobiłem.
Jacek Fedorowicz o uczestnikach “Big Brother”: Mają grać przez cały czas. I oni grają. Z całych sił. O żadnym “podpatrywaniu życia na gorąco” mowy nie ma.
Lesław Ćmikiewicz o trampkarzach: U nas się wymaga, żeby trampkarze wygrywali mecze. A komu to potrzebne? Z trampkarzami powinien pracować człowiek, który wychowa przyszłego reprezentanta.
Grzegorz Markowski o Zbigniewie Hołdysie: Może go nawet, jak to bywa w męskiej przyjaźni, kiedyś kochałem. Ale w pewnym momencie zobaczyłem, że potrafi być też cynicznym draniem, traktuje ludzi instrumentalnie. Cynizm boli mnie u niego najbardziej.

A.D.

Wydanie: 18/2001

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy