Listy

Listy

*Protest przeciw łamaniu zasad
samorządności

Uczestnicy I Mazowieckiej Konferencji Wyborczej ZSMP wyrażają stanowczy protest przeciwko łamaniu zasad samorządności przez Premiera Rządu RP, Jerzego Buzka, ministra MSWiA, Marka Biernackiego, oraz wojewodę warszawskiego, Antoniego Pietkiewicza, poprzez podjęcie decyzji o mianowaniu zarządcy komisarycznego w warszawskiej Gminie Centrum i zawieszeniu tym samym prawowitych władz samorządowych tej gminy.
Zawieszenie legalnie i demokratycznie wybranych władz samorządowych powinno być aktem zupełnie wyjątkowym i mieć bardzo solidne uzasadnienie.
Naszym zdaniem, argumenty, które legły u podstaw powołania komisarza rządowego, są tylko zasłoną dla faktycznie przeprowadzonego zamachu na samorządność i demokrację. Ratowanie stołków dla kolesi zepchnęło na margines poczucie odpowiedzialności politycznej i jest ewidentnym przykładem lekceważenia wyborców przez politykierów z AWS.
Dla nas, młodych, jest to świetny przykład na to, aby nie wierzyć w górnolotne sformułowania o moralności i uczciwości płynące z ust polityków z prawicy. Pieniądze i utrzymanie się za wszelką cenę przy władzy są rzeczywistymi zasadami ich wiary, a dekalog to tylko fasada i instrument dla pozyskiwania wyborców.
Delegaci I Mazowieckiej Konferencji
Wyborczej Związku Socjalistycznej
Młodzieży Polskiej

*Sieciech nie był
buntownikiem
W opublikowanej w dniu 2 maja 2000 r. rozmowie z Panem Franciszkiem Starowieyskim znalazło się stwierdzenie o buncie Sieciecha.
Sądząc z tekstu, jest to informacja nieprawdziwa. Palatyn Sieciech, małopolski możnowładca, był prawdopodobnie przywódcą buntu przeciwko królowi Bolesławowi Śmiałemu i w okresie panowania Władysława Hermana był de facto osobą rządzącą. Jego działalność nie prowadziła, jak twierdzi Pan Starowieyski, do opóźnienia wejścia Polski w “cywilizowany świat chrześcijański”. Osobą, której można by przypisać takie działanie, byłby Masław (Miecław), cześnik Mieszka II, uzurpator władzy książęcej na Mazowszu. Jego to imię wiązane jest z buntem ludowym i reakcją pogańską, zwaną czasem buntem Masława, mimo że najsilniej wystąpiło to zjawisko w Wielkopolsce.
Jak widać z powyższego, pomiędzy buntem Masława a działalnością Sieciecha upłynęło kilkadziesiąt lat i to chyba właśnie Miecława, a nie Sieciecha miał na myśli Pan Starowieyski.
Piotr Flin, Kraków

*Za dużo posłów
i senatorów
Od początku czytam Wasz tygodnik, czytuję uwagi krytyczne, ale niewiele daje to nam, emerytom. Drukowaliście list otwarty do Rzecznika Praw Obywatelskich – ale czy zajmie się on sprawą emerytów, skoro jego kadencja się kończy?
Proponuję coś zupełnie innego:
1) W Ameryce jest stu senatorów, ale jak wielki jest to kraj. Proponuję więc 20 senatorów – w zupełności wystarczy. Nie ma inicjatyw ustawodawczych, a za wycieczki niech każdy płaci sam, a nie z kasy państwowej.
2) Należy również ograniczyć liczbę posłów do 100 osób. W tej liczbie ma się posłów zarówno z koalicji, jak i z opozycji – pozostali zostają w cieniu. Ponadto należy zmniejszyć apanaże posłów o połowę – jaka praca, taka płaca. Każda ustawa po wprowadzeniu w życie “żyje” około pół roku, a później okazuje się legislacyjnym bublem, nie dostosowanym do rzeczywistości.
Mam nadzieję, że mój plan będzie się liczył w ogólnej dyskusji.
Lidia Stuknał, Lubaczów

*Zieleń w Wenecji
Cieszę się ogromnie, że p. Piotr Kuncewicz wreszcie odwiedził prześliczną Wenecję, która i Jego oczarowała. Niestety, dla potrzeb felietonu nagina On nieco fakty, twierdząc, że jest ona “bez drzew, kwiatów…”, co nie jest do końca prawdą. Gdy będzie więcej razy w tym mieście, to odnajdzie je w nieoczekiwanych lokalizacjach nad kanałami, w małych parczkach koło Pl. Roma i Piazetty przy Molo, a zwłaszcza w dużym zespole parkowym Parco delle Rimembranze (Imbarcadero S. Elena) niedaleko stadionu sportowego (też jest!). Te wysepki zieleni dodają uroku Wenecji – dzięki nim nie jest ona tylko ogromnym labiryntem uliczek. Zygmunt Zborucki

Wydanie: 22/2000

Kategorie: Od czytelników

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy