Listy od czytelników 3/2015

Listy od czytelników 3/2015

Szwedzki model to już historia
Prof. Modzelewski w wywiadzie „Wykonaliśmy komendę »równaj w prawo«” (PRZEGLĄD nr 1-2) myli się niestety. W Szwecji, gdzie mieszkam od 1975 r., przez ostatnie osiem lat rządziła koalicja burżuazyjna i wiele osiągnięć tzw. szwedzkiego modelu trafiło do lamusa. Są prywatne szkoły, domy starców, sprywatyzowane zostały niektóre szpitale. Wszystkie na bardzo niskim poziomie. Nie budowało się też prawie mieszkań czynszowych, a ceny mieszkań własnościowych bardzo wzrosły, podczas gdy w latach 70. i 80. mieszkania czynszowe w Szwecji były darmowe. Trzeba jeszcze wspomnieć o niskim poziomie oświaty, krytycznie ocenianym w międzynarodowych badaniach.

Jacek Nadzin

Robotnicy walczyli o… kapitalizm
Miałem nadzieję, że prof. Modzelewski, który zajmuje się ruchami społecznymi na przestrzeni wieków, spróbuje podsunąć jakąś sensowną propozycję, w jaki sposób realna i skuteczna lewica ma wyjść z cienia i wrócić do roli rzecznika słabszych, biedniejszych. Jestem bardzo zdziwiony stwierdzeniem: „Bez stanu wojennego nie byłby możliwy plan Balcerowicza. I bez tego stanu wojennego inaczej wyglądałaby nasza sytuacja, w momencie gdy zmiany zapoczątkowane przez Gorbaczowa doprowadziły do uwalniania krajów Europy Wschodniej”. Kierownictwo tzw. pierwszej Solidarności objęło rządy po 1989 r. Profesor wie przecież, że było ono od zawsze prawicowe i rusofobiczne, a robotnicy nie wiedzieli, że pomagają walczyć o… kapitalizm.

Tadeusz
Komentarze ze strony www.tygodnikprzeglad.pl

Opowiadał nie tylko o Jezusie
Zaskoczyło mnie nieco stwierdzenie prof. Zbigniewa Mikołejki w wywiadzie dla PRZEGLĄDU (nr 51-52/2014), że „wędrowny dziad opowiada mieszkańcom Lipiec o Jezusie”. Ten wędrowny dziad nazywał się Roch. Interesowała się nim nawet carska żandarmeria. Na jesień i zimę Roch przychodził do Lipiec, by uczyć dzieci i oświecać chłopów. Mówił nie tylko o Jezusie, ale także o historii Polski, pomagał chłopom w ważnych sprawach, mediował w sporze z dziedzicem. Był agitatorem, który realizował pozytywistyczne hasło pracy u podstaw.
Sławomir Gołębiowski

Miliony dla Kościoła
Nie jestem fanką PO i nie głosuję na to ugrupowanie, a decyzja, by na krótko przed wyborami dołożyć Kościołowi ze wspólnej kasy kolejne 16 mln, wprawiła mnie w osłupienie, świadczy bowiem o całkowitej utracie instynktu przetrwania. Jeszcze bardziej zadziwia mnie postawa kleru, który z jednej strony nie ustaje w wysiłkach, aby powstrzymać odpływ wiernych i wręcz zmusza naród do uczestnictwa w obrządkach religijnych, a z drugiej popełnia tak kardynalne błędy. Mam dla biskupów radę – zamiast topić kolejne miliony w betonowych murach, ogłoście, że przeznaczacie je na budowę tanich mieszkań na wynajem lub na bloki dla ubogich rodzin z dziećmi albo na schronisko dla bezdomnych, i czekajcie na gwarantowany efekt.

Ewa Królikowska, Łódź

Wydanie: 3/2015

Kategorie: Od czytelników

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy