Listy od czytelników Nr 1/2016

Listy od czytelników Nr 1/2016

Należymy do najgorszego sortu
Dziękuję serdecznie red. Ewie Rogowskiej za współczucie okazane nam, seniorom, i za otuchę, bo na poprawę nieszczęśliwego losu już nie liczę. Moja żona przez osiem lat chorowała na alzheimera. Wiem, co to znaczy opiekować się osobą, którą kochało się przez całe życie, i doczekać tak dramatycznych chwil jak ta, gdy kochana osoba podchodzi z nożem w ręku i mówi: „Wynoś się, bo zaraz przyjdzie mąż i cię załatwi”. Cały świat wali się wtedy na głowę. Na państwo nie mogę liczyć, szczęście, że mam kochane dzieci. Idę do MOPS, pytam, czy mogę dostać jakąś pomoc, a tam odpowiadają mi pytaniem: „A jaki dochód ma pan na osobę?”. I na tym się kończy. Idę do urzędu miasta i mówię, że chcę założyć stowarzyszenie alzheimerowskie. Pytam, czy mogę liczyć na pomoc. Urzędniczka odpowiada: „Proszę założyć, a po dwóch latach ocenimy, czy warto pomóc”. Piszę do starosty powiatu i proszę, żeby w Malborku powołać ośrodek opiekuńczy dla osób chorych na alzheimera i parkinsona. Starosta pozytywnie odnosi się do propozycji. Mijają dwa lata i cisza. Alzheimer zabiera mi żonę 4 czerwca 2015 r.
Na początku jej choroby piszę do stowarzyszenia alzheimerowskiego z prośbą o jakieś materiały na temat tej choroby. Otrzymuję odpowiedź, że nie mogą spełnić mojej prośby, bo rząd zabrał im skromną dotację i przestali wydawać kwartalnik dla opiekunów. Informują mnie, że rząd nie realizuje zaleceń UE, aby tę chorobę traktować priorytetowo i opracować konkretne programy działania, a osobom, które pracują i muszą się opiekować chorym, zaliczyć ten okres jako składkowy. Wszystkie kraje opracowały programy, a Polska nie. Piszę protest do premier Ewy Kopacz i pytam, czy ważniejsza jest świątynia, czy śmiertelna choroba mojej żony. Kancelaria odpowiada, że to Sejm, a nie premier dzieli pieniądze. Kupuję żonie lek Exylon. Płacę 49 zł za opakowanie. Idę po następne opakowanie i wyjmuję z portfela 50 zł. Pani magister prosi, żeby dołożyć 200 zł, bo lek zdrożał pięciokrotnie. Piszę protest do ministra zdrowia i po roku otrzymuję odpowiedź od wiceministra: „To nie nasza wina, trudno rozmawia się z producentami”.
Dzisiaj, kiedy człowiekowi tak niewiele życia zostało, zamiast się nim cieszyć, trzeba płakać.
Antoni Furchel, Malbork


Nas, młodych, nie obchodzi komunizm
Mam 30 lat i mówię, że nas, ludzi młodych i oświeconych, g… obchodzi dziś komunizm (a dokładniej ślepa walka z nim), dla nas to abstrakcja. Moim zdaniem, to, co socjalizm zrobił dla Polski (oraz dla Europy i świata), jest dużo więcej warte niż zbrodnie związane z tym systemem i inne zjawiska godne potępienia. Nikt już nie pamięta, jaka była pozycja robotnika czy chłopa w złotym 20-leciu. Jaka była pozycja kobiet, jakie było pojęcie o prawach człowieka. Dzięki walce o równość wszystkich obywateli możemy żyć w takim świecie, w jakim żyjemy. Korzystać z dobrodziejstw cywilizacji niezależnie od tego, do jakiej klasy społecznej należymy. Jednak dziś względna równość ustępuje miejsca nowym podziałom. Poprzedni ustrój może nie był doskonały, ale był krokiem w dobrym kierunku. Teraz zaczynamy cofać się do czasów poddaństwa, feudalizmu, podziałów na klasę nierobów (beneficjentów) i ciężko pracujących na nich biedaków, wszystko pod błyszczącą przykrywką kapitalizmu.

Ola Kotek


Szansa dla SLD
Brak reprezentacji SLD w Sejmie jest dla tej partii szansą dokonania wewnętrznych przekształceń i przyciągnięcia do siebie elektoratu. Z jednej strony, jest bowiem formacją skompromitowaną na lewej scenie politycznej, ale z drugiej – wciąż ma rozpoznawalną markę. Warto przeanalizować sukces Jeremy,ego Corbyna, nowego szefa brytyjskiej Partii Pracy, który cieszy się popularnością w każdej grupie wiekowej i w każdym środowisku, szczególnie wśród młodych ludzi, pracujących na stanowiskach poniżej kompetencji i płacących olbrzymie czynsze, wśród aktywistów ruchów antywojennych oraz wśród związkowców. Jeśli na czele SLD stanie dobry organizator, ale przede wszystkim ideowiec, ta partia ma szansę pozyskać elektorat. Warto też posłuchać głosu Piotra Żuka, by rozpocząć pracę u podstaw i tworzyć zręby społeczności elektoratu lewicowego.

Krzysztof Olszak

Wydanie: 1/2016 2016

Kategorie: Od czytelników

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy