Listy od czytelników nr 13/2017

Listy od czytelników nr 13/2017

Ciężka torba listonosza
Pracowałem krótko jako listonosz. Najpierw w InPoście, potem w Poczcie Polskiej. Pierwsza firma pod koniec nie płaciła kilometrówek, a wcześniej mocno je zaniżała. Druga, owszem, płaci, ale pracuje się za trzy osoby, a wymagania są bardzo wygórowane. Listy to zaledwie dodatek do innych obowiązków, jak sprzedaż znaczków, ubezpieczeń, roznoszenie ulotek i gazet itp. I nikt z rządzących tego nie widzi, bo po co?

Piotr Czekalski

Światła nie gaście!
Stanowczo nie zgadzam się z opinią dr Materskiej-Sosnowskiej, że SLD nie ma potencjału ani perspektyw. SLD wciąż jest największą organizacją na lewicy i mimo nieobecności w parlamencie ma struktury we wszystkich powiatach. Ponadto niemal wszystkie tegoroczne sondaże pokazują, że SLD wróci do Sejmu. W partii jest wielu młodych ludzi, którzy na co dzień wykonują świetną pracę, m.in. w samorządach.

Artur Jaskulski

*

Pani doktor zapomniała, że SLD jest obecny w samorządach, gdzie realizuje socjaldemokratyczną politykę. To nie jest tak, że partii nie ma w Sejmie, więc nie istnieje. Wielkim plusem jest obecność z ludźmi w powiatach i miastach, a niekoniecznie w programie „Kawa na ławę”. Do tego jeszcze SLD ma bardzo mocną pozycję w Unii Europejskiej, gdzie ostatnio wiceprzewodniczący partii Bogusław Liberadzki został wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego. Jestem spokojny o przyszłość, po rządach PiS potrzebna będzie sensowna, ale i merytoryczna alternatywa. SLD właśnie taki jest.

Damian Syjczak

*

Ani Razem, ani Barbara Nowacka nie szukają dla siebie elektoratu w PiS czy PO, bo nie mają na to żadnego pomysłu. Ale jak się wyrwie 1-2% wyborców SLD, to być może dostanie się dotacje z budżetu i jakoś przeżyje kolejne cztery lata… Tak wygląda sytuacja na lewicy. Jedyna partia, która próbuje zmienić układ polityczny i nie walczy z nikim po lewej stronie, to SLD. Nigdy z ust polityków tego ugrupowania nie słyszałem złego słowa ani o Razem, ani o Nowackiej, a w drugą stronę nagonka trwa cały czas. A w końcu może się okazać, że ani Nowacka, ani Razem, ani być może SLD nie znajdą się w Sejmie, bo dla liderów ważniejsze będzie, kto komu na lewicy wyciągnie więcej elektoratu.

Artur Pejas

Wydanie: 13/2017

Kategorie: Od czytelników

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy