Listy od czytelników nr 15/2017

Listy od czytelników nr 15/2017

Minister zdrowia mnie oszukał
Ucieszyła mnie informacja, że nie będę musiał płacić za leki. Postanowiłem przeznaczyć 200 zł, które co miesiąc wydaję w aptece, na prywatną rehabilitację, ponieważ NFZ w Gdańsku anulował moje skierowanie na leczenie poszpitalne. 3 września zeszłego roku poszedłem do przychodni po receptę na dziewięć stale przyjmowanych leków. W aptece dowiedziałem się, że za wszystkie trzeba zapłacić pełną cenę – 209 zł. W odpowiedzi na skargę do Ministerstwa Zdrowia czytam: „Ministerstwo Zdrowia działa w oparciu o przepisy prawa i w zakresie obowiązujących regulacji prawnych. Objęcie leku refundacją i ustalenie jego ceny urzędowej odbywa się w oparciu o decyzje administracyjne Ministra Zdrowia”. Do tej pory zrozumiałem, ale kiedy dalej przeczytałem, że „są one wydawane na wniosek wnioskodawcy określonego w art. 2 Ustawy o refundacji leków”, uznałem, że nijak nie da się tego zrozumieć. Z odpowiedzi nie byłem zadowolony, znowu napisałem do ministerstwa. Tym razem otrzymałem „Wykaz leków bezpłatnych dla pacjentów, którzy ukończyli 75. rok życia wraz z określonymi zakresami refundacji ze środków publicznych”. Żadnego z moich leków w wykazie nie znalazłem.

Antoni Furchal, Malbork

Jesteśmy z żoną seniorami, mamy po 76 lat, ja przeszedłem operację serca. W styczniu za leki zapłaciłem 384 zł, w lutym 312 zł, a w marcu 420 zł. Lekarz wypisuje recepty z literą S. Darmowe leki to wierutne kłamstwo.

Marian Kuzio-Podrucki, Zgorzelec

Procesy za prawdę o „wyklętych”
Tylko patrzeć, jak zaczną się procesy polityczne za szerzenie prawdy o „żołnierzach wyklętych”. Najlepszym przykładem jest kazus radnej z Częstochowy Jolanty Urbańskiej, która na wiecu i prywatnym profilu na FB przypomniała o cywilnych ofiarach „Rajsa”, „Burego” i innych. Prokuratura Rejonowa w Częstochowie wszczęła śledztwo w sprawie „nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym” (sic!) i przekazała je do prowadzenia Wydziałowi Kryminalnemu Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie. Myślę, że PRZEGLĄD będzie miał kłopoty z prokuraturą za numery 9 (895) z 2017 i 17 (851) z 2016 r., w których zostały opisane zbrodnie na cywilach dokonane przez „Ognia” i „Łupaszkę”. Okazuje się, że religia „wyklętych” zabrania mówić o ich haniebnych czynach. Jest to według Ziobrowej prokuratury przestępstwo. Ale gdy na Jasnej Górze narodowcy krzyczeli: „Śmierć wrogom ojczyzny!”, żaden pisowski radny nie złożył zawiadomienia o nawoływaniu do nienawiści.

Marek Głowinkowski

Wydanie: 15/2017

Kategorie: Od czytelników

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy