Listy od czytelników nr 28/2017

Listy od czytelników nr 28/2017

Wojna i pokój
Z każdym słowem felietonu prof. Bronisława Łagowskiego „Wojna i pokój” (PRZEGLĄD nr 27) utwierdzałem się w przekonaniu, że podzielam opinie autora. Według neoliberalnej zasady, że zysk jest najważniejszy, USA nie robią niczego, co nie przyniesie dochodu oligarchii. Wszelkie ich działania podporządkowane są obłędnej idei świata jednobiegunowego z USA jako hegemonem. Rosja dla amerykańskiego establishmentu jest „organicznym wrogiem”. Stawiam dolary przeciw orzechom, że nie wynika to tylko z założenia „obrony demokracji” i „propagowania amerykańskiego stylu życia”. Cała gospodarka USA jest oparta na taniej energii (w Europie jest trzy-cztery razy droższa). USA mają obsesję na punkcie zapewnienia sobie źródeł taniej energii. W rosyjskiej Arktyce zlokalizowane jest największe na świecie złoże gazu ziemnego o nieudokumentowanych ściśle zasobach. Dlatego Rosja rozwija wojska arktyczne. NATO i w nim Polska, jako najbardziej proamerykański kraj, z rusofobii robiący religię narodową, jest tylko narzędziem realizacji dalekosiężnych celów zamierzonych przez establishment USA. Batalion czołgów amerykańskich nie obroni państw bałtyckich. Polska to pionek, mięso armatnie i terytorium buforowe wyznaczone do roli pola walki. Wszystkie obecne wojny na świecie to wojny o energię. Przewidział to już Stanisław Lem.

Marek Głowinkowski

Skąd się bierze niechęć Polaków do uchodźców?
Polacy w większości są niechętni wszystkiemu, czego nie znają. Wynika to zarówno z historii, jak i z obecnej sytuacji. Historycznie rzecz biorąc, przetrwanie polskości polegało na obronie przed obcymi wpływami. Zwłaszcza w XIX w. polska tradycja była mocno osadzona w środowiskach ludzi słabo wykształconych i ze względu na niedostatki edukacyjne odrzucających obce wpływy. Dzisiaj sytuacja jest pod wieloma względami podobna. Ekspansja niepolskich wzorców, obcych języków i poglądów wydaje się zagrożeniem, kiedy ją przedstawiają Polacy niedostatecznie wykształceni i niedostatecznie obeznani ze światem. Stąd niechęć do nowości i zmian oraz nastroje ksenofobiczne. Wielu naszym rodakom wydaje się, że trzeba okopać się na pozycjach patriotyzmu, katolicyzmu i tradycyjnych wartości określanych ogólnie mianem honoru. Niestety, ich patriotyzm jest wykluczający, ponieważ odcina Polaków od reszty świata, antagonizuje z innymi i buduje nieuzasadnione poczucie wyższości „narodu wybranego”.

Michał Alberski

Wydanie: 28/2017

Kategorie: Od czytelników

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy