Listy od czytelników nr 35/2017

Listy od czytelników nr 35/2017

Cześć i chwała symetrystom!
Robert Walenciak kończy tekst „Cześć i chwała symetrystom!” (PRZEGLĄD nr 34) słowami: „Tylko proszę, nie spieprzcie tego, jak wam się zdarzało do tej pory”. Ale ja jestem pełen obaw. Szybkość reakcji SLD jest podobna jak rządzących po nawałnicy. W polemikach telewizyjnych czy radiowych przedstawiciele lewicy dają sobie narzucić prawicowe argumenty. Więcej asertywności wobec drugiej strony, to wy macie atakować!

Tadeusz Kalinowski

Ja również nie chcę żadnej z dwóch kłócących się partii prawicowych, ale niestety, nikt nie pokazuje, że można na niego głosować. Lewica jest mało aktywna w mediach. Jak już ktoś się pojawia, to jest grzeczny, pokorny. Chyba nie tędy droga. I proszę lewicę o eksponowanie spraw naprawdę lewicowych, a nie jakichś liberalnych. Na lewicowości wypłynęli obecnie rządzący.

Lusia Pomorzanka

A może jest sens pójść drogą Corbyna? Blair nie był lepszy od Millera, rozczarowanie wyborców podobne, choć Labour Party nie upadła tak nisko jak SLD. Tylko czy w SLD jest Corbyn?

Zdzisław Nowak

A ja jestem za PO. „POmpuję” tego Schetynę, ile tylko mogę, na miarę moich skromnych możliwości. Z symetrystami się nie zgadzam, ale widzę uczciwe postawienie sprawy. Podobne zaprezentował zresztą Robert Biedroń: niech lewica się organizuje na swoim, a PO czy Nowoczesna na swoim. I niech się skończą oczekiwania i pretensje, żeby te partie nagle skręciły w lewo. My, (neo)liberałowie, chcemy z grubsza, „żeby było, jak było”. Tylko oczywiście nieco lepiej.

Wojciech Nockiewicz

„Ścieżki zdrowia” sanacji
II RP była państwem ogromnej niesprawiedliwości społecznej. Na krakowskiej wsi panowała straszna bieda. Moi rodzice w poszukiwaniu chleba wyjechali do Francji, bez znajomości języka i wyuczonego zawodu.

Odetta Bednarz

Stłumienie strajków chłopskich to tylko drobny epizod pokazujący miłość ówczesnej władzy do suwerena. Historia okresu międzywojennego w czasach słusznie minionych, tak jak i w czasach obecnych, które też słusznie miną, pokazywana jest podobnie albo na wszelki wypadek przemilczana. Stosunek władzy do chłopów, robotników – czy też do mniejszości narodowych – to historia wstydu.

Ola i Zbyszek Głogowscy

Wydanie: 35/2017

Kategorie: Od czytelników

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy