Listy od czytelników nr 46/2015

Listy od czytelników nr 46/2015

Lewica musi wrócić do korzeni

Po klęsce lewicy wszyscy szukają winnych i zaczyna się polowanie na czarownice. Niestety, spełniło się to, co wieszczyłem, gdy rząd SLD- -PSL odszedł w niebyt. Od tamtej pory władze Sojuszu na różnych szczeblach oddaliły się od prostego ludu i naturalnego elektoratu o lata świetlne. Były tylko lans i gadające głowy, i coraz bardziej niedorzeczne pomysły. Gdy w rozmowie z lokalnymi działaczami wspomniałem o konieczności pracy u podstaw zamiast powtarzania frazesów, że my z ludem pracującym itp., zostałem zignorowany. Lewica musi wrócić do korzeni. (…) Jest wiele sfer życia codziennego, z którymi przeciętny Kowalski sobie nie poradzi. I tu ludzie lewicy mają pole do popisu. Są cztery lata (a może mniej), żeby to zrobić.

Grzegorz Kowalczyk

Lewica to nie „Kawa na ławę”

Ważne są słowa w komentarzu Jerzego Domańskiego „Krajobraz po klęsce” (PRZEGLĄD nr 45): „Większość tego, co sensowne po lewej stronie, od dawna jest poza partią. A partia, jakkolwiek by się nazywała, jeśli chce wrócić na ścieżkę wzrostu, musi pójść do tych, którzy i tak swoje robili i robią”. Właśnie PRZEGLĄD jest pozytywnym przykładem realizacji powiedzenia: Róbmy swoje! Publikacje w tym tygodniku mają podstawę w rzetelnej ocenie przeszłości i teraźniejszości życia społecznego w Polsce. Można się z nich dowiedzieć, że po 1989 r. lewica parlamentarna, obok innych partii, utrwalała kapitalizm. Jednak obok tej wasalnej lewicy istnieli i nadal istnieją ludzie, którzy – choć spychani w cień – zajmują się badaniem rzeczywistości społeczno-politycznej w sposób rzetelny i udowadniają, że tzw. transformacja społeczna w Polsce służy nie ogółowi społeczeństwa, lecz posiadaczom środków produkcji (kapitalistom krajowym i zagranicznym). Tym więc osobom z pokonanej „lewicy” (właściwie to była samozagłada), które nie będąc obecnie w Sejmie, chcą protestować na Wiejskiej, radzę najpierw określić się, czy są marksistami. Dopiero potem, wykorzystując wiedzę, należy działać w szkołach, mediach, nauce, kulturze, grupach zainteresowań itp. To nie jest łatwe. To nie telewizyjna „Kawa na ławę”. To służba dla ludzi pracy poniżanych przez kapitalizm. Inaczej mówiąc – faktyczni działacze partyjnej lewicy muszą najpierw znaleźć ziarna pośród plew i na tych ziarnach się wzorować.

dr Feliks Walichnowski

Wydanie: 46/2015

Kategorie: Od czytelników

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy