Listy od czytelników nr 48/2015

Listy od czytelników nr 48/2015

Paryż w Kopenhadze

Duńskie reakcje na to, co się wydarzyło 13 listopada w Paryżu, są zapewne bardzo podobne do obserwowanych w innych krajach. Może z tym wyjątkiem, że kondolencje składano nie narodowi francuskiemu, ale społeczeństwu francuskiemu, i nie od narodu duńskiego, ale od społeczeństwa duńskiego. Nikt też tutaj nie nawoływał co chwila do modlenia się za ofiary zamachów. „Kristeligt Dagblad”, jedyny dziennik o charakterze religijnym, stwierdza, że „zdaniem duńskich mediów, wojna przyszła do Europy”, na potwierdzenie czego cytowany jest tytuł z dziennika „Ekstra Bladet”, który swoje informacje o krwawym piątku w Paryżu zatytułował „To jest III wojna światowa”. Można się spodziewać, że Danii będzie teraz nieco łatwiej podwyższyć wymogi co do uzyskiwania przez cudzoziemców prawa pobytu oraz obywatelstwa duńskiego. Już w tygodniu poprzedzającym zamachy rządzący liberałowie wprowadzili pewne zmiany w prawie dotyczącym łączenia rodzin cudzoziemców. Jedna z nich dotyczy finansowania przyjazdu rodziny imigranta do Danii. Dotychczas był to obowiązek państwa duńskiego, teraz za bilety dla członków rodziny będzie płacić zainteresowany lub zainteresowana ich przyjazdem. Być może uda się także wprowadzić w życie zgłaszaną od dawna propozycję Duńskiej Partii Ludowej (wbrew nazwie jest to najbardziej prawicowe z duńskich ugrupowań, które m.in. w 2004 r. sprzeciwiało się przyjmowaniu Polski do Unii, strasząc 40 mln Polaków, którzy zaleją kraj), aby cudzoziemców, którzy nie mając duńskiego obywatelstwa, popełnią czyn zagrożony karą więzienia, deportować do krajów pochodzenia wprost z sali sądowej. Radykałowie domagali się, aby deportacja dotyczyła całej rodziny skazanego. Tego ostatniego nie uda się z pewnością przeprowadzić.

Włodzimierz Galant, Kopenhaga

Polak mały antykomunistyczny

Skoro – jak pisze prof. Bronisław Łagowski (PRZEGLĄD nr 46) – łódzcy działacze PiS zażądali od miejscowej filharmonii wykreślenia z repertuaru utworów Szostakowicza i Prokofiewa z powodu otrzymania przez nich Nagród Stalinowskich, proponuję pójść na całość. Odebrać wszystkie mieszkania rozdane ludziom „za komuny”, zdelegalizować wszystkie dyplomy uczelni uzyskane w PRL i na końcu zutylizować wszystkich urodzonych w PRL. Jak szaleć, to szaleć.

Emilia Wudkiewicz-Madejczyk

Łaźnia dla bezdomnych

Od wielu lat władze Bydgoszczy udają, że chcą rozwiązać problem bezdomnych mieszkańców, a w rzeczywistości go ukrywają. Skala bezdomności to kilka tysięcy obywateli naszego miasta i regionu. O ile można zrozumieć nerwowe i wstydliwe reakcje bydgoszczan, o tyle nie do przyjęcia jest postawa radnych. Słyszeliśmy dziesiątki deklaracji, ale nikt z mieszkańców nie zna programu rozwiązania problemu bezdomności. Panie i panowie radni, zamykacie oczy i udajecie, że problemu nie ma. A dobrze wiecie, że w mieście jest ponad tysiąc wolnych mieszkań, kwater itp. Ślubowaliście służyć miastu i jego mieszkańcom, a nie macie krzty poczucia wstydu, że obojętnością i bezczynnością przyczyniacie się do cierpień wielu ludzi. Możecie spać spokojnie? Czy ktoś z was spędził chociaż jedną zimową noc w kanale, szałasie, piwnicy lub na klatce schodowej? Z rozmów z bezdomnymi wiemy, że bardzo ważnymi dla nich sprawami są higiena osobista i czystość odzieży. Tych problemów Bydgoszcz nie może rozwiązać. Jeżeli nie umiecie im pomóc inaczej, wybudujcie chociaż w mieście łaźnię i pralnię dla bezdomnych. Chyba miasto stać na ten wydatek? Może uda się, aby najbliższej zimy chociaż tyle dobrego ich spotkało? Mamy świadomość, że nie wszyscy dożyją, ale spróbujcie chociaż tyle! Bezdomni czekają, śpieszcie się, bo czas ucieka.

W imieniu uczestników VI Konferencji Sprawozdawczo-Wyborczej Polskiej Partii Socjalistycznej okręgu Bydgoszcz przewodniczący konferencji Zdzisław Krakowiak,

sekretarze Leszek Niedźwiedzki i Aleksander Grubik

Wydanie: 48/2015

Kategorie: Od czytelników

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy