Listy od czytelników nr 50/2015

Listy od czytelników nr 50/2015

Jesteśmy potomkami ludożerców!

W 47. numerze PRZEGLĄDU ukazał się artykuł Marka Konarzewskiego „My, ludożercy”, będący fragmentami szerszego opracowania tegoż autora. Na zakończenie artykułu czytamy: „Tak oto my, przedstawiciele cywilizacji brzydzących się ludożerstwem, NAJPRAWDOPODOBNIEJ (podkreślenie T.M.) sami okazaliśmy się potomkami ludożerców”. Nie wdając się w szczegóły, pragnę zatem podać, że w trakcie moich wykopalisk archeologicznych na terenie Wielkopolski kilkakrotnie natrafiłem na szczątki ludzkie będące pozostałościami praktyk kanibalistycznych. W dodatku pochodzą one z osiedli datowanych na wczesną epokę żelaza (ok. 750-400 r. p.n.e.), zamieszkiwanych przez ludność, którą w dużym stopniu można wiązać z Prasłowianami. Takie szczątki, przede wszystkim rozdrobnione, odkryto np. w Komorowie w powiecie szamotulskim, natomiast w Słupcy między ziemiankami zakopane były czaszka 25-, 30-letniej kobiety z odbitą podstawą (co umożliwiło wydobycie mózgu) oraz niewielkie fragmenty żeber. Pomijając dalsze odkrycia związane z ludożerstwem w wymienionym czasie na terenie Wielkopolski i na innych bliskich obszarach (choć dorzucę tutaj jeszcze bardzo znane grodzisko w Biskupinie w powiecie żnińskim), muszę wskazać, że nie było ono praktykowane na szeroką skalę, lecz sporadycznie. Niektóre okoliczności (chociażby owo odkrycie w Słupcy) przemawiają za tym, że miało ono związek z jakimiś obrzędami, a nie z dostarczaniem codziennych posiłków. Z tym drugim możemy natomiast łączyć dosyć liczne odkrycia pochodzące z tego samego czasu na terenie Czech i wschodnich Niemiec, gdzie natrafiono w ziemiankach nie tylko na kości zwierzęce, ale także na liczne połupane i opalone kości ludzkie, zarówno osobników dorosłych, jak i dzieci.

Prof. dr hab. Tadeusz Malinowski, Poznań

Dlaczego utonęła lewica

Polska lewica kawiorowa, niestety, doigrała się. W naszym kraju zdecydowanie jest miejsce dla partii lewicowej i mogłaby ona zdobyć nawet 20% poparcia, gdyby FAKTYCZNIE przejęła się losem osób najsłabszych, a nie umizgiwała się wiecznie do wielkiego biznesu oraz Kościoła. A tak większość elektoratu lewicowego już dawno przejęło PiS…

Michał Wiśniewski

Jeszcze o traktowaniu ludzi pracy w II RP

Pragnę uzupełnić informację pani Teresy Rzytki (PRZEGLĄD nr 49) o sposobie traktowania ludzi pracy przez polskie ziemiaństwo przed 1939 r. Oto dowód wielkiej roli dworów polskich w działalności gospodarczej, społecznej i kulturalnej na rzecz społeczności wiejskich i Polski: Okólnik nr 24 W związku z trudnościami przeróbek i dostosowań starych mieszkań folwarcznych do obecnych wymagań władz, a między innymi żądania, by rodziny posiadające większą ilość dzieci dostały więcej izb, doradzamy WPanom wymówić posadę takim rodzinom i wręczyć konotatkę przed 1 stycznia 1930 r. Spis tych, co podawali do Komisji Rozjemczej, można obejrzeć w biurze Związku. 18 grudnia 1929 r. Pieczątka: Zarząd Oddziału Związku Ziemian Podane za: Tadeusz Żeleński-Boy, „Piekło kobiet”, Warszawa 1960, s. 164 i nast. Oto jak środowiska ziemiańskie zajmowały się wielodzietnymi rodzinami swojej służby folwarcznej. Felietony Boya, w skład których wszedł ten z przytoczonym cytatem, były w latach 1928-1929 drukowane w „Kurierze Porannym”. Ocena Boya tego okólnika tamże.

Sławomir Gołębiowski, Warszawa

Lewicowy pisk historyczny

Głos lewicy na targach książki historycznej to pisk myszy. Poza trzema książkami PRZEGLĄDU i kilkoma innymi sympatyzujących z lewicą autorów sama prawica. IPN miał dwa stanowiska: centrali i oddziału warszawskiego. Książki u nich były o 15-20 zł tańsze niż u innych wystawców. Tak są dofinansowywane ich pozycje, znakomicie przygotowane edytorsko – świetny papier, twarde okładki. Poza IPN wystawiali się inni wydawcy prawicowi z literaturą historyczną i politologiczną. Prawica panowała na tych targach. Jej przedstawiciele dyskutowali i podpisywali książki, czym podnosili popularność wydawnictw. Tak PiS wygrywa walkę o rząd dusz w Polsce.

Arkadiusz Welik

Wydanie: 50/2015

Kategorie: Od czytelników

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy