Listy od czytelników nr 6/2017

Listy od czytelników nr 6/2017

Trzeba mieć odwagę, żeby napisać prawdę
Serdecznie dziękuję pani Elżbiecie Więckiewicz-Kwiatkowskiej za list do PRZEGLĄDU (nr 3/2017) o gen. Koniewie. Dzisiaj trzeba mieć odwagę, żeby napisać prawdę, bo stworzono inną historię. Pisząc dobrze o Rosjanach, można się doczekać zniewag, czego sama doświadczyłam. Kraków i Częstochowę, miejsca tak ważne dla nas, Polaków, dowodzona przez niego armia zdobyła bez żadnych szkód w zabytkowej tkance. Bardzo ubolewałam, kiedy barbarzyńsko rozmontowano pomnik generała. Ubolewałam też, kiedy na krakowskim Rynku banda rozwydrzonych chłystków wycierała buciory flagą ZSRR, a innym razem mełła tę flagę w maszynce do mięsa. To oburzające.

Wielkopolanka

Polityka salami
Na tym polega „polityka salami” PiS – zabierać po kawałku małym grupom. Najpierw policji (głośno), bo nikt policji nie lubi. A przy okazji farmaceucie, który sprzedawał w milicyjnej aptece czopki. Potem np. tym, co urodzili się w latach 1944-1956. Wiadomo, z porodówek wychodzili zaciekli komuniści. Może nauczycielom, którzy zaczynali pracę w PRL? A już na pewno wykształciuchom, którzy w PRL pisali prace magisterskie lub – co gorsza – mieli wyższe stopnie naukowe. Może warto też przeczołgać robotników pracujących w zakładach noszących imiona komuchów, tj. Nowotki, Waryńskiego, Róży Luksemburg, Dzierżyńskiego itp. Fajnie będzie. I jaka oszczędność. Tyle kasy dla swoich!

krolik

Kto nas rozgrywa
Europa zalewana jest imigrantami muzułmańskimi. To moment, kiedy służby wywiadowcze i kontrwywiadowcze raczej powinny być rozbudowywane, a nie niszczone. Komuś być może zależy na tym, żeby Polska stała się krajem niebezpiecznym. Wtedy np. będzie to wpływać na naszą gospodarkę, w tym bezpieczeństwo inwestycji. A to z kolei będzie miało przełożenie na inwestorów i pozycję polskiej waluty. Dlatego myślę, że to jakiś obcy wywiad nas rozgrywa. Niszczy służby metodą wpływania na decyzje polityków. Bo jaki będzie skutek tych decyzji? Ludzie będą uciekali od wywiadu i kontrwywiadu, będą się bali z nimi wiązać, ponieważ ich przyszłość będzie za bardzo zależna od kaprysów polityków. Kto wie, czy to nie jest przygotowywanie gruntu pod jakieś działania w perspektywie 5, 10 czy nawet 20 lat. Tego oczywiście nikt naszym politykom nie powie. Ze strachu. A szkoda. Bo dobre decyzje polityczne są polską racją stanu. Również te dotyczące przyszłości wywiadu i kontrwywiadu.

Gcjx

*

A co będzie, jak władza się zmieni?
Idąc tokiem myślenia PiS, można obniżyć emerytury nauczycielom historii, bo okłamywali dzieciaki, dziennikarzom sprzed 1989 r. itd. Jeśli podejmujesz pracę, płacisz składki, wyliczają ci emeryturę, jaką dostaniesz po wypracowaniu lat, to mając zaufanie do PAŃSTWA, a nie jakiejś partii, bo to zmienne, musisz ją otrzymać. Nie bronię oprawców z SB, UB itd., jeśli prokuratura ma dowody, że osobnik X działał na szkodę ludzi, katował, torturował, fałszował, niech go skazują choćby i na 25 lat. Ale nie ma zgody na cofanie praw nabytych i zbiorową odpowiedzialność.

jacdom1

To jest zwykła zemsta. W cywilizowanych krajach (z wyłączeniem Polski) prawo nie działa wstecz i nie stosuje się odpowiedzialności zbiorowej. Nic prostszego, jak każdego byłego funkcjonariusza służb specjalnych PRL postawić przed specjalną komisją i ocenić. Jeśli łamał prawo – proces sądowy i po prawomocnym wyroku pozbawienie emerytury (nie zmniejszenie). Jeśli natomiast działał zgodnie z prawem, to nie ma podstaw do obniżania świadczeń. Przecież tak nie może być, że emerytury zależą od widzimisię aktualnej władzy. A co będzie, jak władza się zmieni i za ileś lat uzna, że dzisiejsi funkcjonariusze służb podległych PiS są źli i też trzeba im obniżyć emerytury? To przecież bezprawie, na ich miejscu bym się tego bał.

q_ba01

Tu chodzi nie o 2 tys. zł (bo za taką kwotę żyje w nowej, bogatej Polsce parę milionów ludzi), ale o dotrzymywanie umów! Jak z powyższego widzimy, umowy zawierają partie, a nie państwo! Czyli np. obecni funkcjonariusze policji są aparatem partyjnym (co potwierdzają kolejne podwyżki) i powinni pamiętać, że po zamianie „naszych” na „tamtych” umowy z „naszymi” nie muszą być honorowane. Nowa władza – nowe lejce.

BimBom

Zapłacą podatnicy
Niektórzy cieszą się z tej ustawy jak karpie przed nadejściem świąt. To nasza cecha: dobrze, jak komuś zabierają, bo może nam coś dodadzą. Nie dadzą, tylko odbiorą. Na przykład uzyskane w PRL dyplomy. Sądzę, że pisowska ustawa tzw. dezubekizacyjna to część szerszego planu, mającego ukarać te 81% społeczeństwa, które na PiS nie głosowało. Ustawa karze tych ludzi po raz drugi i oni wygrają, jeśli nie w polskich sądach, to w Strasburgu. A wtedy państwo będzie wypłacać krocie. Bo czy ktoś chce, czy nie, tzw. emerytury mundurowe są na całym świecie dwa-trzy razy wyższe od cywilnych. Wszyscy oni służyli państwu polskiemu, uznawanemu przez wszystkie kraje świata. Jeśli zaś któryś popełnił przestępstwo, od tego są sądy, a nie zbiorowa odpowiedzialność.

lea

Zasłużył się nie tylko wywiad
Nie tylko wywiad zasłużył się Polsce. Wielu bezimiennych oddało zdrowie i życie za ten kraj, pełniąc służbę dla Polski, a nie dla żadnej partii. Każdy pracujący uczciwie, z poszanowaniem drugiego człowieka, niezależnie od tego, jaka formacja rządzi, oddaje cząstkę siebie krajowi i wszystko jedno, czy jest sprzątaczką, nauczycielem, oficerem wywiadu, milicjantem/policjantem, stoczniowcem, fryzjerem czy górnikiem. Jeśli uznano, że w wyniku weryfikacji wykluczyliśmy ze służb tych funkcjonariuszy, którzy szkodzili Polsce, to znaczy, że resztę obdarzyliśmy zaufaniem i nie będziemy ich karać za to, że służyli w takiej czy innej służbie przed weryfikacją (choć słowa nie dotrzymano i już ich ukarano w 2009 r.).

abc

To, co mówi gen. Czempiński, jest próbą podzielenia funkcjonariuszy na lepszych – z wywiadu – i gorszych. Byliśmy w jednym resorcie i służyliśmy temu samemu krajowi. Jako oficerowi służb specjalnych MON i potem MSW w 2009 r. zabrano mi znaczną część emerytury. Teraz czekam na kolejny akt tzw. sprawiedliwości dziejowej, czyli zabranie pozostałej emerytury. Nam nawet nie było dane odwołać się do Strasburga. Żyjemy jak margines społeczny, opluci i pozbawieni wszystkiego. Gdybym wiedział, co z nami zrobią, miałbym gdzieś służby i dzisiaj żył normalnie.

BEN

Dla kogo emerytura, dla kogo zasiłek
Gen. Czempiński mówi o 2 tys. zł emerytury jak o zasiłku. Ludzie całe życie przepracowali, też służyli innym i mają po 1,3 tys. zł na miesiąc. Ja przepracowałam 40 lat w szpitalu jako pielęgniarka i mam taką emeryturę. A pan Czempiński, zdaje się, dostał jakieś pieniądze za akcję w Iraku. W okresie budowania polskiego kapitalizmu też radził sobie nie najgorzej.

emerytowana pielęgniarka

Wypowiedzi pochodzą z portalu Onet.pl

Wydanie: 6/2017

Kategorie: Od czytelników

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy