Lokomotywa uczelni

Lokomotywa uczelni

Komandor prof. Andrzej Zdzisław Felski, Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni
Dziś pływanie po świecie nie jest jedyną okazją, aby zobaczyć inne kraje, ale oficer nawigacji to nadal zawód bardzo atrakcyjny. Mając takie kwalifikacje, bardzo łatwo można znaleźć pracę zarówno w marynarce wojennej, jak i we flocie cywilnej. Oficerów nawigacyjnych poszukuje się zwłaszcza na Zachodzie, bo tam, proszę mi uwierzyć, młodzież jest bardzo wygodna, a ten zawód wydaje się uciążliwy. Tymczasem standardy Unii Europejskiej i konwencje międzynarodowe nakazują, aby na każdej jednostce pływającej, nawet przy brzegu, tak jak to robi np. straż graniczna, byli wykwalifikowani nawigatorzy. Takich marynarzy przygotowują w Polsce trzy uczelnie – Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni oraz Wyższe Szkoły Morskie w Gdyni i w Szczecinie. Chłopcom i dziewczętom, którzy wykształcą się w tej dziedzinie, czy to na studiach dziennych, czy wieczorowych, czy zaocznych, nie grozi bezrobocie, natomiast zarobki, zwłaszcza za granicą, są dosyć wysokie.
Akademia Marynarki Wojennej jako jedyna uczelnia w Polsce kształci też na studiach inżynierskich na kierunku cywilnym hydrografów z uprawnieniami międzynarodowymi, czyli specjalistów od nawigacyjnego przygotowania żeglugi, ale od strony lądowej. Bez trudu znajdują oni zatrudnienie w portach, urzędach morskich oraz instytucjach związanych z bezpieczeństwem żeglugi w kraju i za granicą.

Wydanie: 39/2004

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy