W Lublinie lokatorzy będą fruwać

W Lublinie lokatorzy będą fruwać

Kto nie narzeka na spółdzielnie mieszkaniowe? Są powody, to się narzeka. Ale trzeba mieć wyjątkowego pecha, by trafić na taki twór jak Spółdzielnia Mieszkaniowa im. W.Z. Nałkowskich w Lublinie. Wspólnoty mieszkaniowe mają tam, mimo suszy, kompletnie przechlapane. Pomysły prezesa Piotra Gałki są nowatorskie. W swoim rodzaju oczywiście.
A czym zasłużył sobie na miano odkrywcy? Wezwaniem wspólnot mieszkaniowych, by płaciły za… używanie chodników oraz bawienie się z dziećmi na placach zabaw. Z rozpędu opodatkował też budynki, które nigdy nie były własnością spółdzielni, bo są to dawne bloki zakładowe. Ale kto by wchodził w takie szczegóły?
Zwłaszcza że władze spółdzielni są już nawet politycznie przygotowane na nowe rozdanie. Dwaj jej przedstawiciele są dubeltowymi radnymi – są zarówno w radzie miasta, jak i w radzie nadzorczej spółdzielni. No i oczywiście w PiS.
Mieszkańcy wspólnot przygotowują się do fruwania, bo gratisowe chodzenie przy bloku im się kończy. A prawnicy? Mówią, że ruchy spółdzielni to absurd, pieniactwo, paranoja. Co nie przeszkadza zarządowi w szykowaniu pozwów przeciwko mieszkańcom. Ciąg dalszy nastąpi.

Wydanie: 38/2015

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy