Łukasz Cieśla wśród dzikich

Łukasz Cieśla wśród dzikich

Tego widoku nie da się zapomnieć. Poznań, próba samobójcza prokuratora Mikołaja Przybyła. I reakcja dziennikarzy obecnych na konferencji. Grupka zdziczałych ludzi, filmujących ofiarę i dzwoniących do redakcji. Brak skrupułów. Zero chęci udzielenia pomocy ofierze. Z jednym wyjątkiem. Jedynym sprawiedliwym wśród zgrai dzikusów był Łukasz Cieśla z „Głosu Wielkopolskiego”. Nie zrobił nic wielkiego. Po prostu podbiegł do ofiary i próbował ją ratować. Elementarz człowieczeństwa. Niestety, tylko jeden dziennikarz zachował się jak człowiek. Murowany kandydat do nagrody „Pressa”. A reszta?

Wydanie: 3/2012

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy