Marzenia Surdykowskiego

Marzenia Surdykowskiego

Jerzy Surdykowski, solidarnościowy dziennikarz, który za zasługi poszedł pracować w dyplomacji, pisze w „Newsweeku”, że z MSZ ukradziono twarde dyski, bo w „Przeglądzie” i „NIE” ukazują się ploteczki z życia ministerstwa.
Tyle kojarzy.
Surdykowski przestrzega też, że ludzie, którzy informują media, mogli również iść do rezydenta rosyjskiego wywiadu. Trzeba więc z nimi zrobić porządek. Wyrzucić, skazać, zakneblować.
Takie ma marzenia.
Panie Surdykowski, mamy prawo pisania o ludziach, którzy z politycznego awansu poszli w dyplomaty i za podatników (czyli nasze) pieniądze zbijali bąki. A teraz piszą donosy na media, które patrzyły im na ręce.

Wydanie: 17/2004

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy