Maskotka Nelly rozśmiesza

Maskotka Nelly rozśmiesza

Na obrzeżach wojny o parlament toczyła się dość zabawna, bo braterska wojenka o miano gazety najżyczliwszej Nelly Rokicie. Walczono na uczucia. O to, kto bardziej wzruszy czytelnika niezwykłymi losami pięknej, mądrej i eleganckiej doradczyni prezydenta RP, żony premiera z Krakowa (plakaty z 2005 r.) i wielbicielki premiera (plakaty z 2007 r.).
Pewnie to czysty przypadek, ale 90% tekstów o pani Nelly zamieściły dwie springerowskie gazety („Fakt” i „Dziennik”), prześcigające się w opowieściach o losach jej niemieckiej rodziny. Bo jeśli to nie był przypadek, to jest to czysty sabotaż! Na dokładkę we własnych szeregach.
Dla czytelników jest i korzyść. Nie żeby się ludziska wzruszyły, ale co się pośmiały, to się pośmiały.

Wydanie: 43/2007

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy