Masochiści i Wujek Dobra rada

Masochiści i Wujek Dobra rada

W roli masochistów dobrowolnie obsadzają się kolejni liderzy SLD. Od lat biją czołem przed „Gazetą Wyborczą” i „Krytyką Polityczną”. Pokłonom i umizgom nie ma końca. Jakoś im nie przeszkadza, że co rusz są poniewierani na łamach „GW” i w licznych tyradach niezmordowanie krążącego po mediach Sławomira Sierakowskiego. O Czarzastym nigdy nie było u nich jednego dobrego słowa. A co zrobił W.C. po wyborze? Zapowiedział, że będzie z nimi budował lewicę. Masochista? Początek kłopotów ze słuchem? Nie słyszy, że go nie chcą? A podlizucha to już nikt nie szanuje.
Sierakowski wrócił ze staży w USA z głębokim przekonaniem, że teraz tylko on. Bo kto lepiej od niego potrafi oświecić polski lud? Poucza więc. Nawraca. Służy radą. Jednym słowem – prawdziwy lider. No, może na razie prawdziwy wujek dobra rada. Choć Kaczyńskim nie jest i nie uda mu się wytresować SLD.

Wydanie: 2016 6/2016

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy