„Mąż stanu” z Włocławka

„Mąż stanu” z Włocławka

W 36. wiośnie życia pan Krzysztof Kukucki pokazał się światu. Prezentacja miała formę wczesnogimnazjalną. Panu Kukuckiemu, wybitnemu, acz lokalnemu działaczowi SLD, puściły nerwy. W ostatnich minutach rządów Leszka Millera, gdy ustępujący przewodniczący kończył pożegnanie z SLD, Kukucki zaczął krzyczeć: won, won, won! I nie był to znany szlagier chiński, lecz forma pożegnania Kukuckiego z szefem. Odwaga wezbrała w Kukuckim, gdy już w 100% był pewien, że Miller odchodzi. Piszemy, że Kukucki jest wybitnym działaczem SLD, bo ktoś, kto pełni tak wiele funkcji, musi być wybitny. Kukucki to bowiem: radny Rady Miasta Włocławek, przewodniczący Komisji Budżetu, Rozwoju i Promocji Miasta, przewodniczący Klubu Radnych SLD, członek Zarządu Miejskiego SLD, wiceprzewodniczący Kujawsko-Pomorskiej Rady Wojewódzkiej SLD, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej SLD, sekretarz generalny Federacji Młodych Socjaldemokratów, wiceprzewodniczący Rady Krajowej FMS, przewodniczący Kujawsko-Pomorskiej Rady Wojewódzkiej FMS, przewodniczący Rady Miejskiej FMS.
A do tego pełni jeszcze liczne funkcje studenckie. Nic dziwnego, że człowiek tak zapracowany nie miał czasu, by wcześniej pożegnać się z Millerem. „Mężowie stanu” z SLD są niestety ciągle spóźnieni. By nie powiedzieć opóźnieni.

Wydanie: 2016 5/2016

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy