Moralność Martensa

Moralność Martensa

– To niedopuszczalny szantaż! – twierdził publicznie szef podkarpackiego SLD, Krzysztof Martens, krytykując pomysł Marka Belki, by głosowanie nad wotum dla rządu połączyć z głosowaniem w sprawie odwołania Marka Balickiego ze stanowiska ministra zdrowia. – To, czy przejdzie Balicki, ma zadecydować o przyszłości rządu?! – oburzał się baron. Co wcale nie przeszkodziło mu kilka dni później stanąć na czele rokoszu działaczy SLD, którzy poparcie dla rządu uzależnili od obsadzenia „ich” kandydatem posady dyrektora ARiMR w Rzeszowie. Widać w ocenie podkarpackiego barona są szantaże niedopuszczalne i dopuszczalne, „ich” i „nasze”. Słowem, moralność Kalego w martensowskim wydaniu…

Wydanie: 43/2004

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy