A może Stocznia im. Naiwnych Ofiar

A może Stocznia im. Naiwnych Ofiar

Dogorywająca „Solidarność” ze Stoczni Gdańskiej wyrwała się na chwilę z miłego próżnowania. Władze miasta chciały przywrócić nad historyczną bramą nazwę „Stocznia Gdańska im. Lenina”. No i zaczęło się. Związkowcy robią wszystko, by nie tylko nazwy, ale i stoczni nie było. Niewiele do tego brakuje. Po co więc stara nazwa? Nie lepiej byłoby tak: Stocznia Gdańska im. Karola Guzikiewicza albo im. Bohaterskich Obrońców Stoczni przed Upadkiem albo Naiwnych Ofiar Kapitalizmu? A może Stocznia im. Czekających na Cud Zatrudnienia z Czasów PRL? Albo Stocznia im. Przeciwników Lecha Wałęsy lub Zagorzałych Przeciwników Bolka? Dobrze też wyglądałaby nazwa Stocznia im. Braci Kaczyńskich. A gdy rozwiążemy problem nazwy, może Guzikiewicz and company załatwią jakąś robotę dla paru tysięcy ludzi. I historia zatoczy koło.

Wydanie: 23/2012

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy