A może trawa na dach?

A może trawa na dach?

Mówi się, że od sportu do rozrywki tylko jeden krok. A bywa, że sport i rozrywka to jedno. Jak w przypadku Narodowego Centrum Sportu, które najpierw irytowało kolejnymi terminami końca budowy Stadionu Narodowego, a teraz tylko śmieszy. Choćby Grzegorza Latę, prezesa PZPN, który chciał, by nasza reprezentacja zagrała tam w lutym z Portugalią. Wielki mecz na pięknym obiekcie. I to zimą. Ale jak grać, gdy rozsuwany dach stadionu nie powinien być ruszany przy temperaturze minus 5 st. Celsjusza, bo może się zepsuć? Mamy więc superdrogi stadion, ale grać trzeba na śniegu albo poza Warszawą. Bo na czym grać też nie ma. Po prostu nie ma jeszcze trawy. A może to taki zamysł? Śnieg pokryje beton i nikt nie zauważy, że trawy nie było? Tak czy owak pozdrawiamy prezesa Kaplera. Wiemy, że wypłaty w NCS są regularne. Share this:FacebookXTwitterTelegramWhatsAppEmailPrint

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 04/2012, 2012

Kategorie: Przebłyski