Musisz zdać, choć płacisz

Musisz zdać, choć płacisz

Jeśli szkoła prywatna chce dobrze wypaść w rankingu, nie może przyjmować i promować każdego, kto zapłaci. Pomysły są różne. W Wyższej Szkole Humanistycznej w Pułtusku na liście studentów znajdzie się każdy, kto ma maturę, ale potem zaczynają się schody. Wymagania są bardzo wysokie, o czym wiedzą ci, którzy zdawali np. u prof. Konstantego Wojtaszczyka, dziekana nauk politycznych. Z kolei Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej organizuje konkursy. Najlepsi mogą być choć w części zwolnieni z czesnego. Dość mała uczelnia, jaką jest Collegium Civitas, może sobie pozwolić na długie rozmowy kwalifikacyjne. Do najbardziej rygorystycznych szkół należy warszawska Wyższa Szkoła Handlu i Finansów Międzynarodowych, która w rankingu \”Home&Market\” dostała najwięcej punktów za \”opór przed komercją\”. Szczególnie spodobała się stosowana tam wyśrubowana selekcja na pierwszym roku studiów. Rektor uczelni, prof. S. Ryszard Domański, wyjaśnia, że masowy nabór oznaczał jedynie szybki sukces finansowy placówek, które zdecydowały się na przyjmowanie każdego z ulicy. Jednak studenci po pewnym czasie sami orientowali się, że nie są przygotowani do wyścigu o pracę. Wielu zamieniło nic niewymagających profesorów na bardziej krytycznych wykładowców.

Wydanie: 24/2005

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy