Myśliwskie zuchy

Myśliwskie zuchy

18 października w lasach koło Spały odbyły się największe łowy w Polsce. Uczestniczyło w nich 200 uzbrojonych po zęby strzelców pod wodzą byłego wicepremiera Romana Jagielińskiego. Efekt nie był imponujący, gdyż cała ta strzelecka gromada została „obdarzona dzięki łasce św. Huberta” (jak w języku myśliwskim nazywa się zabijanie) tylko jednym jeleniem, trzema sarnami, dwoma lisami, dwoma dzikami z małym warchlakiem oraz pewną ilością bażantów, co w przeliczeniu na jednego łowcę daje średnią bliską zeru. Dzięki temu jednak, że nie umieją oni strzelać, zwierzyna ma szanse przetrwania. A poza tym, to i tak lepszy wynik niż u Brzechwy, gdzie grzybowe zuchy z całego pułku muchomorów pokonały „aż cztery muchy”.

Wydanie: 44/2008

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy