W najnowszym (12/2019) numerze Przeglądu polecamy

W najnowszym (12/2019) numerze Przeglądu polecamy

W poniedziałek 18 marca w kioskach 12 numer tygodnika PRZEGLĄD. Polecamy w nim:

TEMAT Z OKŁADKI
Wybielanie „Burego”
Gdyby poważnie traktować rozważania „ekspertów” IPN, można by dojść do wniosku, że Romuald Rajs, w końcu oficer liniowy w stopniu kapitana, nie zdawał sobie sprawy, że podpalanie chat pociągnie za sobą straty w ludziach. Z drugiej strony zrzucają oni winę na ofiary. Same są sobie winne m.in. dlatego, że nie wspomagały oddziału „Burego”. W opublikowanym w „Glaukopisie” artykule Krajewski i Wąsowski wytykają, że mieszkańcy: „Nie kryli swej wrogości i odmówili wykonania rozkazów »Burego« dotyczących aprowizacji oddziału, a jeden z młodych mieszkańców uderzył kamieniem »Rekina«. To wszystko spowodowało, że »Bury« postanowił za karę spalić wieś”. Zdaniem „ekspertów” usprawiedliwia to postępowanie Rajsa.

WYWIAD
Czas przebierańców
– Defilujący na piechotę husarze, których ręka częściej niż po miecz sięga pewnie po kebab albo smartfon – takie w końcu czasy – to jakiś obrazek pogmatwania i groteskowej brawury. W gruncie rzeczy – przerażający – komentuje prof. Stanisław Filipowicz z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych UW. – On pokazuje, że przeszłości nie rozumiemy, że posługujemy się pełnymi parodii symbolami, budując w ten sposób jakąś pokraczną wersję tożsamości. Bo kim my jesteśmy? Husarią bez koni? I to jest przedmiot dumy, nasza nadzieja? Coś tu się dzieje bardzo dziwnego.

Nauczyciele mają dość
– Obawiałem się, że nauczyciele nigdy nie stracą cierpliwości. Skoro to nastąpiło, to znaczy, że naprawdę doszliśmy do ściany – przekonuje Marek Pleśniar, dyrektor biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty. – Brak współpracy ze strony rządu jest dla nas upokarzający – pokazuje bowiem, że dla ministerstwa nie jesteśmy wystarczająco godnymi partnerami, by z nami rozmawiać, ale można nas obarczać dowolną odpowiedzialnością za kształt polskiej oświaty. A komentarze niektórych przedstawicieli rządu powodują jeszcze większy gniew nauczycieli; czujemy, że to ostatni moment na jakąkolwiek zmianę i że już nie o zarobki chodzi, ale o godność.

KRAJ
Wałbrzych wstaje z kolan
Obraz miasta przytłoczonego problemami nie pozwala przebić się do zbiorowej świadomości pozytywnym wieściom z Wałbrzycha. Wałbrzyszanie mówili z uznaniem, że „co się innym nie udało, to nasz prezydent załatwił”. Tych załatwionych spraw musiało być wiele, bo w ubiegłorocznych wyborach samorządowych Roman Szełemej miał jeden z najlepszych wyników w kraju – ponad 85% głosów. Mieszkańcy chcą, by ich miasto było znane z zabytków, zieleni i nieagresywnego przemysłu.

Twardziel na medal
Patrząc na Jerzego Jabłońskiego, mało kto się spodziewa, że w niepozornej sylwetce kryje się wulkan energii i siły. A pan Jerzy, rocznik 1945, potrafi wycisnąć nogami kilkaset kilogramów. Trenuje sześć razy w tygodniu na siłowni i boisku, nie zważając, czy to upał, czy 20 stopni mrozu. Jest mastersem – czynnym zawodnikiem w rzucie młotem, który zdobywa złote medale na europejskich i światowych imprezach. Walczy dla siebie, ale gdy na podium słyszy Mazurka Dąbrowskiego, zdaje sobie sprawę, że robi to także dla Polski.

Marzena robi pazurki jak malinki
Dziewczyny, to co robimy? Paznokcie to jest dodatek, bo głównie grzebię we włosach. Jak z żelem robię hybrydkę, to biorę 50 zł, bez żelu 35 zł. Młode kobiety chcą głównie lakiery z brokatem. Kiedyś to był kicz, a teraz jest szał. Sezonowo idą wszelkie owocki, wzorek w arbuzy, w truskawki. Trochę sama wymyślam, coś podpatrzę z internetu. Widzicie, dziewczyny, taka mała mieścinka, a salon jak w stolicy. Chciałabym, żebyście nie przedstawiały wsi tak, że dziewczyny tu się pindrzą, żeby się komuś podobać, a najlepiej chłopakom. Bo my robimy to też dla siebie.

Reportaż z książki Agnieszki Pajączkowskiej i Aleksandry Zbroi „A co wyście myślały? Spotkania z kobietami z mazowieckich wsi”

PUBLICYSTYKA
Lewica Razem
Lewica musi być reprezentowana w wyborach do Parlamentu Europejskiego, bo stawka jest ogromna – pisze Przemysław Prekiel. – W tym roku dowiemy się, czy lewica, jako samodzielny i podmiotowy byt polityczny, będzie jeszcze w Polsce funkcjonować, czy też zniknie na wiele lat. Czy takie wartości jak demokracja, sprawiedliwość społeczna, równy dostęp do edukacji będą podnoszone w debacie publicznej. Jeśli zakonserwuje się w Polsce duopol – już w poszerzonym składzie – Zjednoczona Prawica kontra Koalicja Europejska, może nastąpić koniec systemu politycznego, jaki znamy.

ZAGRANICA
Znikające kioski
Przez wiele lat kioski były jednym z tradycyjnych i nieodłącznych elementów ulic i placów Madrytu i innych miast. Hiszpanie, którzy zazwyczaj zaczynają dzień w barze, wcześniej wstępowali do kiosku, by kupić swoją ulubioną gazetę. Te dwa miejskie przybytki – kiosk i bar – były więc filarami każdej dzielnicy, częścią miejskiej i społecznej tkanki, reprezentującą śródziemnomorski styl życia. Teraz kioski, podobnie jak prasa drukowana, są w poważnym kryzysie. Tylko w Madrycie i okolicach w zeszłym roku zamknięto ponad 200 kiosków.

Na śmieciach też można coś zbudować
Bank Światowy szacuje, że ze zbieractwa plastiku może się utrzymywać od 100 mln do nawet ćwierć miliarda osób na całym świecie. To niemal zawsze ludzie skrajnie ubodzy, często dzieci. Zbieranie śmieci jest też w wielu przypadkach zajęciem rodzinnym – plastik do skupów noszą całe pokolenia. W wielu miejscach Azji, przede wszystkim na subkontynencie indyjskim, coraz więcej osób szuka zarobku przy zbieraniu i utylizacji odpadów, bo zmiany klimatyczne uniemożliwiają im pracę w rolnictwie czy hodowli.

OPINIE
Wielka trwoga
Paliwo smoleńskie już się wypaliło. Żydokomunę międlą jeszcze Międlar z Rybakiem, ale wyznawców im nie przybywa. Nosiciele groźnych pierwotniaków, czyli uchodźcy – zużyci. Potwór gender oswojony, nie boją się go nawet dzieci. Potrzeba czegoś świeżego! I oto trafiła się świeżynka. Coś tak demonicznego, że aż prezesowi Kaczyńskiemu włosy stanęły dęba na głowie, o czym poinformowała wielką czcionką na pierwszej stronie zatrwożona „Gazeta Polska Codziennie”. Nowy demon to seks sprzymierzony z LGBT, a wymierzony w bezbronną polską dziatwę – pisze Ewa Nowakowska.

DALEKA BRUKSELA BLISKA LUDZIOM
Podsumowanie 5 lat Krystyny Łybackiej w Parlamencie Europejskim

KULTURA
Chodzi o historię, nie o trupy
– Tło społeczne pojawia się we wszystkich moich książkach. Nawet w biografii małego fiata. A w „M jak morderca” odgrywa bardzo ważną rolę. Ta książka opisuje nie tylko Kota, ale i społeczeństwo ówczesnego konserwatywnego Krakowa. Dulszczyznę. Ci sami ludzie, którzy walczą o kościół w Nowej Hucie, wysyłają listy, pisząc: „Niech sąd nie waży się wydać innego wyroku niż wyrok śmierci” – opowiada Przemysław Semczuk, dziennikarz i pisarz, autor książki o Karolu Kocie, który w latach 60. wywołał w Krakowie psychozę strachu.

Szukalski – koniec nieważności
Pełnometrażowy film dokumentalny o uśmierconym milczeniem w Polsce i za granicą rzeźbiarzu Stanisławie Szukalskim „Walka: Życie i zaginiona twórczość Stanisława Szukalskiego” to największy i dotychczas najdroższy film opowiadający o jakimkolwiek polskim artyście. Producentami filmu o szaleńczym samouku, synu kowala z Warty koło Sieradza, porównywanym do Michała Anioła i Rodina, przed którym chylili głowę najwięksi polscy rzeźbiarze z Xawerym Dunikowskim na czele, są Netflix i aktor Leonardo DiCaprio, a całość wyreżyserował dokumentalista Irek Dobrowolski.

Qulturalia

OBSERWACJE
Dziura w Wielkim Jabłku
To prawdziwa perwersja Manhattanu. 17 stacji metra (w tym kilka nieczynnych) i prawie godzinę jazdy od serca Nowego Jorku znajduje się Dziura. The Hole. Wciśnięta między Brooklyn i Queens niecka wypełniona wodą deszczową. Kiedy miasto pnie się wzwyż, ona rozpełza się kilka metrów niżej niż otoczenie. Kiedy Manhattan zna każdy, o niej nie wiedzą nawet rodowici nowojorczycy; kiedy on buzuje energią, ona tkwi w jakimś przemożnym bezruchu. Ona. Dziura. The Hole.

Chmury, obłoki i bajer
Jerzy Kalibabka uwiódł kilka tysięcy kobiet. Niektórym musiał czasem coś ukraść, aby potem dać innym. Posiadanie wielu dziewcząt kosztuje, trzeba je ubierać w peweksie, chodzić z nimi na dansingi, jeść w drogich restauracjach. Tłumaczył mi: „Gdybyś miał naraz tyle dziewcząt co ja, to też musiałbyś kraść”. A nie pracował, bo „tylko chamy i motory pracują, ja jestem tak przystojny, że nie ma potrzeby, abym niszczył sobie ręce pracą”.

NAUKA
Stworzeni, by błądzić
Badacze społeczni zebrali przypadkową grupę ludzi i pokazali im dwa (wymyślone) raporty badawcze, z których jeden dowodził, że kara śmierci skutecznie odstrasza od popełniania brutalnych przestępstw, drugi zaś twierdził, że jest odwrotnie. Poprosili następnie uczestników badania o ocenę jakości i użyteczności każdego z badań. Uczestnicy zwykle dawali wysokie noty raportowi, który potwierdzał ich własne poglądy, a niskie raportowi wspierającemu poglądy przeciwne. Czasami nawet wskazywali na konkretne ograniczenia raportu, z którym się nie zgadzali, a które były również obecne w studium, które popierali!

Fragment książki Nathana H. Lentsa „Człowiek i błędy ewolucji. Niepotrzebne kości, zepsute geny i inne niedoskonałości ludzkiego ciała”

FELIETONY I KOMENTARZE
Jerzy Domański: Nawet nie wiemy, ile nie wiemy
Jan Widacki: Ludobójstwo
Roman Kurkiewicz: Dejaniepawłyzacja
Tomasz Jastrun: Gabinet osobliwości
Agnieszka Wolny-Hamkało: Kabanosy w „Dziadach”
Edward Mikołajczyk: Bombardujemy nas

Wydanie: 12/2019

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy