W najnowszym (14/2020) numerze Przeglądu polecamy

W najnowszym (14/2020) numerze Przeglądu polecamy

W poniedziałek 30 marca w kioskach 14 numer tygodnika PRZEGLĄD (dostępny także w wersji elektronicznej). Polecamy w nim:

TEMAT Z OKŁADKI
W czasie pandemii wszyscy są socjalistami
Wirus skruszył lód w sercach części wolnorynkowców i neoliberałów. Albo – zostawiając już kwestię serc i sumień na boku – zmusił ich w trybie natychmiastowym do rewizji zarówno głoszonych przez lata, a nawet dekady, poglądów, jak i prognoz, które stawiali z pełnym przekonaniem jeszcze chwilę temu. Nagle się okazało, że dogmaty uznawane do niedawna za nienaruszalne, są do podważenia od ręki, a „prawa ekonomii”, na które lubili się powoływać, w świetle kryzysu tracą status praw i obiektywnych zasad. Wracają zresztą tam, gdzie ich miejsce: między sądy, domysły i przekonania. Nie zawsze niesłuszne, ale – co dobitnie pokazała aktualna sytuacja – bynajmniej nie nietykalne, święte i doskonałe.

WYWIADY
Ten wirus zniszczy wszystko
– Obudzimy się kiedyś z tego koszmaru, popatrzymy na rzeczywistość i zobaczymy, że próbując uciec przed wirusem, popełniliśmy setki błędów, które spowodowały kompletną dewastację państwa, społeczeństwa, gospodarki, polityki… Wszystkiego! – przewiduje Jakub Bierzyński, socjolog, przedsiębiorca i publicysta. – PiS nie tylko będzie odpowiedzialne za złe przygotowanie kraju do epidemii, za katastrofę, ale przede wszystkim będzie obarczane winą za sytuację gospodarczą. Ludzie wyjdą z domów! Tylko jeszcze o tym nie wiedzą, że duża ich część wyjdzie jako nędzarze.

Wąska ścieżka. Dlaczego odszedłem z Kościoła
– To nie przypadek, że Kaczyński i jego zwolennicy pielgrzymują nie do Rzymu, Gniezna czy Poznania, ale do Torunia. Krótko mówiąc, formacja sprawująca w tej chwili władzę obrała sobie za sojusznika ośrodek najmniej pogłębionej religijności i płytkiego intelektu. Rydzyk to człowiek, który odniósł niebywały sukces medialny i finansowy. Zaproponował pewną formę katolicyzmu przaśnego, oderwanego od korzeni chrześcijaństwa, który dziś w Polsce dominuje – komentuje prof. Stanisław Obirek, antropolog kultury, teolog, historyk, publicysta i były jezuita.

Fragmenty książki Stanisława Obirka i Artura Nowaka „Wąska ścieżka. Dlaczego odszedłem z Kościoła”

KRAJ
E-fikcja ministra Piontkowskiego
Przygotowane na szybko rozporządzenie o nauczaniu zdalnym obnaża całą mizerię systemu edukacji, który nagle przeszedł z ręcznego sterowania na decentralizację – za wszystko są odpowiedzialni dyrektorzy szkół i samorządy. Chcieliście decentralizacji, to ją macie, radźcie sobie sami. Proste?
Ostatnio sypnęło szkoleniami dla nauczycieli z e-learningu, więc łatwo sobie wyobrazić, że uczniów zarzuci się wieloma nowymi apkami itp. Nikt nie mówi o przepustowości łączy, o tym, że platformy edukacyjne nie ładują się, bo wszyscy nagle się na nie rzucili, że Librus kręci się w kółko przez 20 minut i nic. Szkolenia mają objąć setki nauczycieli. Czy serwery to wytrzymają? I wreszcie czy rodzice to wytrzymają?

Testy z testowania
Z punktu widzenia chorych system jest więc niewydolny. Jasne jest bowiem, że nie zapewnia on dostatecznej liczby tzw. koronabusów, czyli mobilnych ekip z sanepidu, wykonujących testy przy zachowaniu domowej izolacji osób potencjalnie zakażonych koronawirusem. Jak wygląda sytuacja w szpitalach? W zakaźnych testy oczywiście są stale przeprowadzane, ale tam występują inne problemy, choć również wynikające prawdopodobnie z małej liczby zakupionych testów. Piszę: prawdopodobnie, ponieważ ani Ministerstwo Zdrowia, ani sanepid oczywiście tego nie przyzna – a szpitale nie mogą tego wiedzieć.

PRZEGLĄD ZWIĄZKOWY
Pracowniku, ratuj się sam?
W obecnej sytuacji rozprzestrzeniania się COVID-19 priorytetowym celem rządu musi być ochrona miejsc pracy i wynagrodzeń osób pracujących. Realizacja proponowanych przepisów, a także odwrócenie negatywnych trendów w gospodarce nie będą możliwe, jeśli pracownicy utracą pracę i wynagrodzenia, w wyniku czego zmniejszy się popyt wewnętrzny i eksport. Dlatego OPZZ proponuje, aby zagwarantować pracującym 100% dotychczasowego wynagrodzenia. Państwo winno wziąć na siebie ciężar sfinansowania 60% wynagrodzenia, pozostałe 40% powinni sfinansować pracodawcy, którym należy odroczyć spłatę zobowiązań publiczno-prawnych – pisze szef OPZZ, Andrzej Radzikowski.

SYLWETKI
Wszystkiemu winne „Szpilki”
Krzysztof Teodor Toeplitz. był człowiekiem ogromnie oczytanym, erudytą, intelektualistą, jakich mało można spotkać w życiu. Mimo że, jak wiadomo, nie był herkulesowego wzrostu, budził naturalne poważanie wśród współpracowników. Nie ukrywam, że fakt, iż mogłem z KTT się zaprzyjaźnić, oznaczał prawdziwy zaszczyt – wspomina Andrzej Mleczko .

Krzysztof Teodor Toeplitz – to już 10 lat
W swoich felietonach z cyklu „Kuchnia Polska”, później zaś „Odloty”, wojował z głupotą, starymi i nowymi mitami, z łgarstwami i umysłowym lenistwem. Ich fragmenty pokazują, jak wiele miał do powiedzenia i jak bardzo są one nadal aktualne.

ZAGRANICA
Od czerwonej strefy do lockdownu
Nad tym dekretem premier-adwokat pracował ponad dobę. Z jednej strony napierali przemysłowcy i przedsiębiorcy, aby ograniczyć zamykanie fabryk. Z drugiej strony parły związki zawodowe. Zatrudnieni w sektorach uznanych za strategiczne boją się iść do pracy, bo brakuje maseczek, rękawiczek, kombinezonów ochronnych, a przede wszystkim nie można zagwarantować zachowania metra dystansu. Związki zawodowe uważają, że zbyt wiele fabryk jest jeszcze otwartych. Włochom oprócz epidemii grozi strajk generalny.

Słowacja ma nowy rząd
Premier Igor Matovič zaspał na podpisanie umowy koalicyjnej, nowy minister spraw zagranicznych Ivan Korčok w kwarantannie. Były prezydent Andrej Kiska, który niedawno widział się w roli premiera, zrezygnował z zasiadania w gabinecie. Do tego obawa, czy nowy szef rządu, który zasłynął z medialnych akcji punktujących korupcję, ale doświadczenia w kierowaniu państwem nie ma, poradzi sobie z pandemią. I pytanie, czy Słowacy zaostrzą prawo dopuszczające aborcję na życzenie. Tak rysuje się scenariusz polityczny na Słowacji.

Czesi i Słowacy kontra koronawirus
24 marca wprowadzono – funkcjonujące już wcześniej w sąsiednich Czechach – obowiązkowe zasłanianie nosa i ust przy wychodzeniu z domu i zachowanie dwumetrowego dystansu od innych osób. Od 30 marca przy wejściu do wszystkich szpitali, fabryk i sklepów będzie mierzona temperatura – oznajmił premier Matovič . W niedziele wszystkie sklepy będą zamknięte. Obowiązuje zakaz wywożenia potrzebnych leków poza Słowację.

Ischgl, barman i koronawirus
Prasa niemiecka i szwajcarska porównuje siłę rozprzestrzeniania się koronawirusa z Ischgl do Wuhanu czy Iranu. Wioska jest teraz zamknięta, ale w weekend 13-15 marca, mimo poddania wielu osób kwarantannie, wciąż była pełna narciarzy, hotelarze cieszyli się z gości i ostatnich dochodów, dopiero 16 marca zamknięto wyciągi i stacje. Pierwszym źródłem zarażeń w Ischgl miał być barman, 36-letni Niemiec z popularnego baru Kitzloch. Dopiero 7 marca okazało się, że jest zainfekowany. 10 marca zamknięto bary i miejsca publicznie dostępne, ale komunikat na oficjalnym profilu landu Tyrol na Facebooku głosił, że osoby, które przebywały w barze Kitzloch, lecz nie mają niepokojących objawów, nie muszą się kontaktować ze służbą medyczną.

44 mln Argentyńczyków siedzi w domach
Pytań jest wiele. Po pierwsze, czy wystarczy pieniędzy na przeżycie, a kwarantanna do 31 marca powstrzyma epidemię? Już mówi się, że izolację obywateli trzeba będzie przedłużyć. Ale jak długo kraj może tak funkcjonować? Podczas kwarantanny zezwala się na zakupy żywności w supermarketach, a tam też mamy okazję zarazić się od innych; izolacja, chociaż ścisła, nie jest doskonała. Być może nie ma sensu kontynuowanie kwarantanny na całym terytorium. Z 387 przypadków zarejestrowanych w Argentynie (stan na 25 marca) 249 dotyczy miasta i prowincji Buenos Aires. W odległych prowincjach, takich jak Formosa, San Juan czy Chubut, gdzie osiedla ludzkie są jak samotne wyspy, nie odnotowano żadnego przypadku koronawirusa.

Codziennie jesteśmy zabijane
9 marca w Meksyku był dniem bez kobiet. Nie pojawiły się na ulicach, w sklepach ani w kawiarniach. Nie było ich w szkołach, nie przyszły do biur, a w wielkich miastach (jak Mexico City) praktycznie nie korzystały z transportu publicznego. Dziesiątki tysięcy Meksykanek zrezygnowało z uczestnictwa w życiu publicznym w ramach ogólnokrajowego protestu przeciwko przemocy wobec kobiet. „Zniknęły”, bo z reguły pozostają niewidoczne. „Tak wygląda rzeczywistość bez kobiet”, mówiły aktywistki w wywiadach. Te kobiety, które nie mogły zrezygnować z obowiązków zawodowych, dodały do ubrania fioletowe akcenty (np. wstążki), aby wyrazić solidarność z protestującymi. Niektóre gazety poniedziałkowe wydanie wzbogaciły o fioletowe lub puste strony w miejscu, gdzie normalnie pojawiłyby się artykuły napisane przez dziennikarki.

KSIĄŻKI
Przywódca z kryminału
Po pięciu latach spędzonych w więzieniu został przyjęty do pracy w Hucie im. Lenina, najpierw na stanowisko operatora ciągu walcowniczego na Walcowni Rur Zgrzewanych, a w kwietniu 1986 r. przeniósł się na Walcownię Zgniatacz, gdzie 26 kwietnia 1988 r. zorganizował strajk.
Na czele strajku stanął człowiek bardzo inteligentny, mówiący pięknym językiem, potrafiący szybko zjednać sobie zaufanie ludzi, a równocześnie recydywista, oszust i złodziej. Od czasu próby ucieczki na Zachód i potem próby wysadzenia pomnika Lenina był z pewnością pod obserwacją bezpieki. Nikt jednak nie znalazł dowodów, że był przez Służbę Bezpieczeństwa sterowany i że kreowano go na drugiego Wałęsę.

Fragment książki Leszka Konarskiego „Nowa Huta – wyjście z raju”

KULTURA
Horror nad Wisłą
– Podskórnie czułem, że jeśli wystartuję do łódzkiej Filmówki i na egzaminach wstępnych powiem, że moim ukochanym filmem jest wspomniane „Martwe zło 2” – jeden z najbardziej powalonych horrorów w historii kina, który łamie wszelkie konwencje – to mnie stamtąd wyrzucą. Ostatecznie trafiłem na studia w Paryżu, gdzie też nie było mi łatwo z tym tematem. Pamiętam moje pierwsze ćwiczenie filmowe. Napisałem krótki scenariusz o facecie w poczekalni u lekarza, kaszlącym tak długo, aż mu głowa eksploduje. To była reklama syropu na kaszel. Naprawdę uważałem, że była to zabawna i przewrotna historyjka. Wykładowcy oczywiście mi tego nie zaliczyli – opowiada Bartosz M. Kowalski, reżyser i scenarzysta.

Qulturalia

FELIETON I KOMENTARZE
Jerzy Domański: Pranie mózgów wirusem
Jan Widacki: Czas zarazy, czas po zarazie
Roman Kurkiewicz: Trzeba internować Kaczyńskiego
Tomasz Jastrun: Ludzie ze szkła
Wojciech Kuczok: Urok panny z kwarantanny

Wydanie: 14/2020

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy