W najnowszym (15/2020) numerze Przeglądu polecamy

W najnowszym (15/2020) numerze Przeglądu polecamy

W poniedziałek 6 kwietnia w kioskach 15 numer tygodnika PRZEGLĄD (dostępny także w wersji elektronicznej). Polecamy w nim:

TEMAT Z OKŁADKI
Opowieści o zamachu były kłamstwem
Jesteśmy 10 lat po katastrofie smoleńskiej. Powiedzieć, że przeorała ona polskie życie polityczne i duchowe, to nic nie powiedzieć. Wyciągnęła na wierzch pokłady głupoty, nieuctwa, uprzedzeń. Wszystko, co najgorsze. Na smoleńskich trumnach różni gracze i hochsztaplerzy pobudowali kariery polityczne, inni zbijali majątki. A miliony Polaków wywiedziono w pole.
PiS rządzi już piąty rok, ma w rękach wszystkie narzędzia – już dawno powinno zatem przedstawić jakiekolwiek dowody na potwierdzenie swojej tezy, że Tu-154 rozbił się w wyniku zamachu. Tymczasem nie ma nic. Żadnych śladów materiałów wybuchowych. Ani na wraku, ani na szczątkach ofiar, bo prokuratura przeprowadziła ekshumacje. Wniosek jest więc oczywisty – opowieści o zamachu były kłamstwem.

My wiemy, że to był wypadek. To nie miało żadnego drugiego dna
– Do nas wciąż przychodzą różne dokumenty, chociażby z prokuratury. Ale powiem panu uczciwie – ja już tego nie czytam. To już niczego nie zmieni. Przecież my wiemy, że to był wypadek. Oczywiście różne rzeczy na to się składają, ale przede wszystkim błędy, które popełnili ludzie. To nie miało żadnego drugiego dna. Już nie byłam w stanie słuchać tych różnych ocen, zupełnie absurdalnych. Dlatego przyszedł moment, że kompletnie się wyłączyłam. I sądzę, że nie tylko ja. Że bardzo wiele osób przestało już o tym myśleć – przypuszcza Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska.

Ja wiem, dlaczego to się stało
– Dokładnie wiem, dlaczego to się stało. To przede wszystkim pazerność polityczna braci Kaczyńskich. Ich nieodpowiedzialność. To nieodpowiedzialność gen. Błasika, który przecież meldował prezydentowi, że samolot jest całkowicie sprawny, całkowicie bezpieczny i gwarantuje dobry lot. A sam lot do Smoleńska… Kaczyński właściwie przejął dowodzenie samolotem. Samolotem powinien dowodzić pilot, a nie prezydent. Nie należało czekać na to, co powie – komentuje Paweł Deresz.

Chciałbym, żeby o niej pomyślano
– Obrazy żony są w domu, nasze mieszkanie się nie zmieniło. Przez te 10 lat kompletnie nic nowego się nie stało. W pewnym sensie jest wciąż obecna, tak jak w naszej rozmowie. Uważam, że ludzie tak długo żyją, póki żywi jeszcze o nich pamiętają. Wtedy żyją w pamięci. A nasza rozmowa, a także uroczystości 10. rocznicy katastrofy powodują, że będzie znów przypominana – mówi prof. Jerzy Nowacki.

PUBLICYSTYKA
Koniec wiary, jaką znamy
Wiara, która w chwilach grozy opiera się na zabobonach i obskurantyzmie, nie daje ani otuchy, ani siły. Pokazuje za to, że jest doskonale zbędna. I że powinniśmy się jej pozbyć bez żalu. Wirus kończy więc żywot polskiej wiary magicznej, której istnienie i tak zbyt długo było podtrzymywane przez rodzimy Kościół – przewiduje Jarosław Makowski. – Katolicy jak może nigdy powinni się modlić, by Bóg dał im siłę, aby zostali w domach, które zaczynają przypominać więzienia. By dał światło mądrości tym, którzy pracują nad szczepionką na koronawirusa – dodaje.

KRAJ
E-fikcja ministra Piontkowskiego – cd.
– MEN wszystko zrzuciło na barki dyrektora. Wydało przepis, wskazując co prawda platformy edukacyjne do zdalnego nauczania, jednak jest ich tak dużo, że poruszanie się w tej przestrzeni nie należy do łatwych. Problem podstawowy – nie przewidziano, że w rodzinie może być jeden komputer na kilkoro dzieci w różnym wieku. Poza tym nie każdy nauczyciel ma w domu odpowiednie narzędzia do zdalnej pracy – mówi Paweł Gmitrzuk, dyrektor XXXIX LO im. Lotnictwa Polskiego w Warszawie.

Na straganie w dzień zarazy
Już o godz. 6 rano pod bramą giełdy zjawiła się policja i pouczyła sprzedających, że mają się zwinąć, a nawet wręczyła wezwanie do sądu. Potem wezwała straż miejską. Strażniczka przekonuje, że to rozłożenie stoiska jest nie w porządku wobec tych, którzy zwykle handlują na Olimpii, a teraz nie przyjechali. I zadaje retoryczne pytanie: „A co by było, gdyby oni wszyscy rozłożyli się wokół ogrodzenia giełdy?”. Zalatuje Bareją.
Najbardziej zdenerwowany jest Artur, chociaż jest tylko sprzedawcą. Rzuca niecenzuralne słowa, aż strażnicy go uciszają. Mówi, że to niesprawiedliwe, bo duże dyskonty zagranicznych sieci mogą normalnie funkcjonować, a taki stragan nie. – Co mam zrobić, jak nie mogę nic zarobić? Mam kraść? – pyta.

Zwyczajny stan nadzwyczajny
– Wprowadzenie stanu klęski żywiołowej, przewidzianego także na wypadek epidemii, byłoby jak najbardziej zasadne. Zgodnie z ustawą o klęsce żywiołowej organy władzy wykonawczej mogą np. zakazać prowadzenia określonej działalności gospodarczej lub je nakazać. Tak się dzieje już teraz, bo na mocy specustawy i rozporządzenia rządu z 31 marca zawieszono wykonywanie wielu rodzajów działalności usługowej. Tak daleko idących ograniczeń nie można ustanawiać bez wprowadzenia stanu klęski żywiołowej – wyjaśnia Filip Dymitrowski, prawnik specjalizujący się w prawie konstytucyjnym.

Zjednoczeni w pomaganiu
Polacy otworzyli nie tylko portfele. Tysiące osób szyje maseczki, przynosi zakupy osobom w kwarantannie, kupuje posiłki personelowi medycznemu, wymienia się przydatnymi w kryzysie informacjami. Udzielana jest bezpłatna pomoc psychologiczna (online lub przez telefon), pomoc prawna – dla osób, które straciły pracę lub tego się obawiają, a także porady dla przedsiębiorców, niepewnych, jakie formy pomocy obecnie im przysługują – tych informacji dostarcza np. Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna.

Trzeba nam demokracji. Ale innej demokracji
– Obserwujemy wzrost znaczenia przemocy jako sposobu realizacji celów politycznych. Na razie w Europie jest to głównie przemoc o charakterze politycznym. Przemoc fizyczna, np. ataki na „obcych”, pobicia na ulicach, podpalanie domów – to zjawiska niezbyt częste. Natomiast w Polsce wykluczanie, np. ogłaszanie, że dany obszar jest „wolny od LGBT”, i przemoc symboliczna (hejt) bardzo się rozpowszechniły. Przemoc jest sprzeczna z wartościami demokratycznymi – alarmuje prof. Janusz Reykowski, psycholog społeczny

Tu prezydent, jestem na TikToku?
Film zaczyna się od nieautentycznej sceny. Prezydent patrzy w bok, zwracając się do kogoś, kogo nie widzimy. Pyta, czy to jest TikTok i czy jest na TikToku, by po chwili skierować uwagę na kamerę, czyli na odbiorców. Niejako puszcza do nich oko, wspominając o „ciężkiej” nauce do egzaminów, co przerywa wstawka z grafikami przypominającymi memy. W końcu nie o naukę tu chodzi.
Czy prezydentowi udało się być cool? Na pewno nie w oczach opozycji. Bo kiedy uwaga całego świata jest skoncentrowana na koronawirusie, w Polsce głowa państwa dołącza do użytkowników aplikacji dla dzieciaków.

ZAGRANICA
Uśpione epidemie
Zespół naukowców i ekspertów w dziedzinie zdrowia publicznego pod auspicjami Światowej Organizacji Zdrowia sporządził listę 10 chorób, które mogą powodować epidemie w najbliższej przyszłości. Ich leczenie jest niemożliwe lub rokuje niewielkie nadzieje. Celem WHO jest nadanie priorytetu badaniom nad opracowaniem szczepionek, leków, testów diagnostycznych i metod interwencji, które mogłyby skutecznie zwalczać epidemie zagrażające całemu światu.

SYLWETKI
Poszedłem swoją drogą i „zmyliłem pogonie”
Gdy pierwszy raz szykowałam się do rozmowy z Maestro Pendereckim, miałam pietra jak licho. A może nie wychyli się ze swojej wieży z kości słoniowej, bo jak pani Elżbieta jest otwarta, tak mąż ponoć hermetyczny? I będzie odpowiadał: tak, nie albo yhm?
Moje obawy były płonne. Krzysztof Penderecki okazał się rozmówcą wyśmienitym. Pogodnym, szczerym, patrzącym w oczy rozmówcy swoimi czarnymi oczyma (po prababce Ormiance ze strony matki). Do tego bawiącym się rozmową i nieunikającym odpowiedzi na trudne pytania.

HISTORIA
Niesłychanie bolesny problem
Mija 30 lat od spotkania Wojciecha Jaruzelskiego z Michaiłem Gorbaczowem, podczas którego oficjalnie potwierdzono odpowiedzialność Związku Radzieckiego za zbrodnię katyńską. Cierpliwa, ale i stanowcza postawa generała pozwoliła na odkłamywanie białych plam bez psucia dwustronnych relacji. Jak wiele kunsztu i doświadczenia wymagała taka polityka, przekonali się jego następcy. Niestety, dla wielu z nich prawda o Katyniu stała się jedynie narzędziem do uzewnętrzniania antyrosyjskich fobii, którego skutki odczuwamy do dziś.

PSYCHOLOGIA
Jak adaptujemy się do izolacji
Jak przekonuje psycholog, socjolog i doradca, dr Joanna Heidtman, podczas kwarantanny konflikty są nieuniknione, tak jak ujawnianie się różnych potrzeb, które muszą być w różny sposób chronione. – Bo ta sytuacja jeszcze potrwa. Tak więc, nawet gdy na siebie nakrzyczeliśmy, ochłońmy, jeśli to możliwe, i zróbmy „wróć”. W łodzi płyniemy razem, jesteśmy na siebie zdani i nie jest to krótka podróż, mamy zatem prawo do wybuchów. Powiedzmy „przepraszam”. A ci, którzy poczuli się zranieni, niech postarają się szybciej wybaczyć – radzi.

KULTURA
Pogodna książka na czas izolacji
Ważne, by na czas kwarantanny wybrać książki wciągające, pogodne, dające wytchnienie, ale zarazem niegłupie, uczciwe i zostawiające ślad w sercu. Żadna Rebecca Solnit ani inny James Baldwin, raczej lektury, które z jednej strony przeniosą nas z naszego M-2 w Sosnowcu do utkanego ze słów świata, a z drugiej sprawią, że podróż będzie zabawą z dawką mądrości. Co czytać w takim razie? Nieśmiertelną klasykę. Przetrwała niejedną zarazę, kilka końców świata, mniejszych i większych dyktatorów.

Qulturalia

FELIETONY I KOMENTARZE
Jerzy Domański: Kłamcy smoleńscy będą rozliczeni
Jan Widacki: Sen wariata śniony nieprzytomnie
Roman Kurkiewicz: Ludzie pierwszej potrzeby
Wojciech Kuczok: Jutrznia odwołana (epitafium)
Tomasz Jastrun: Noc wielka, noc smutna
Agnieszka Wolny-Hamkało: Syndrom Stendhala

Wydanie: 15/2020

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy