W najnowszym (19/2020) numerze Przeglądu polecamy

W najnowszym (19/2020) numerze Przeglądu polecamy

W poniedziałek 4 maja w kioskach 19 numer tygodnika PRZEGLĄD (dostępny także w wersji elektronicznej). Polecamy w nim:

TEMAT Z OKŁADKI
Największy front w dziejach świata
Współczesna polska polityka historyczna ignoruje znaczenie frontu wschodniego dla pokonania Niemiec hitlerowskich, a więc także dla biologicznego istnienia narodu polskiego. Przejawem tego jest chociażby likwidacja po 2015 r. pod hasłem „dekomunizacji” tych pomników żołnierzy radzieckich, których nie usunięto od 1989 r. Ci żołnierze byli żołnierzami koalicji antyhitlerowskiej, w której walczyła także Polska. Wypada zatem zadać pytanie, po której ze stron walczących w II wojnie światowej staje obecna polska polityka historyczna.

PUBLICYSTYKA
Na razie mamy bunt
Gdy patrzy się na PiS, widać, że wiara w Kaczyńskiego jest tam olbrzymia, czołobitność, manifestowanie oddania, to wszystko budzi wręcz zażenowanie. Z drugiej strony mamy tam różne rokosze. Marian Banaś, prezes NIK, nie posłuchał Kaczyńskiego i nie złożył rezygnacji. Tym samym pokazał, że można sprzeciwić się prezesowi partii i życie toczy się dalej.
Mamy bunt. I to taki, że projekt państwa PiS w posadach drży – pisze Robert Walenciak.

Powściągliwość biskupów, szaleństwo władzy
Prezes Kaczyński przy każdej okazji przypomina: „Ręka podniesiona na Kościół jest ręką podniesioną na państwo”. Dziś biskupi, trzymając się tej poetyki, mogliby powiedzieć mocno: „Wybory w dobie zarazy to ręka podniesiona na polskie społeczeństwo. A ręka podniesiona na polskie społeczeństwo to ręka podniesiona na Kościół”. Zwłaszcza że rację miał amerykański pastor Martin L. King, gdy mówił: „Nasze życie zaczyna się kończyć w dniu, w którym zaczynamy przemilczać ważne tematy” – komentuje Jarosław Makowski.

KRAJ
Uprzejmie donoszę…
Czas COVID-19 stanie się ciekawym polem do badań socjologicznych i antropologicznych. Jeżeli okazałoby się, że donosy przybrały wielką skalę, źle by to świadczyło o naszym społeczeństwie. Trudno w tym kontekście nie myśleć o samozwańczych szeryfach wyrzucających lekarkę ze sklepu, bo „pozaraża wszystkich”, lub strzelających fotkę nieznajomemu bez maseczki na ulicy. Te zjawiska bolą.

37 dni kwarantanny
Pani Agnieszce trudno było się cieszyć, że pokonała COVID-19, bo chorowanie kosztowało ją zbyt wiele nerwów. – Brak rzetelnej informacji na każdym etapie, przez cały miesiąc choroby. Zbywanie mnie, okłamywanie, podawanie sprzecznych informacji. I ja sama w domu, odizolowana, bijąca się z myślami, pełna obaw o zdrowie. To było prawdziwe piekło. Chcę mocno podkreślić, że problemem jest nie sama izolacja, ale dezinformacja i lekceważące traktowanie – podsumowuje 37 trudnych dni.

Na oceanie śpiewam, ryby nie protestują
– Jestem ambitny i nie lubię się poddawać. Często słyszałem, że ktoś nie chce być zamieszany w moją śmierć, że jestem ryzykantem. Kompletnie z tym się nie zgadzam. Teraz czekam na koniec pandemii i ruszam dalej – mówi Aleksander Doba, pierwszy człowiek, który wyłącznie dzięki sile mięśni przepłynął kajakiem Ocean Atlantycki z kontynentu na kontynent. – Życie trzeba brać na wesoło i nie udawać starego i niedołężnego – dodaje.

Z czym dzwonią ludzie na 112
Jedno z takich zgłoszeń dotyczyło rozwieszonego na balkonie prania. Kobieta dzwoni i mówi, że sąsiadka wywiesiła tak pruderyjną bieliznę, że to ją obraża. A najgorsze, że po podwórku biegają dzieci i na to patrzą. Mówiła to z ogromną zawziętością i zupełnie nie miała świadomości, że nie jest to temat odpowiedni dla policji. (…) Inna kobieta zadzwoniła, żeby zgłosić, że na chodniku leży skórka od banana. Uznała, że stwarza niebezpieczeństwo i trzeba znaleźć na miejskim monitoringu osobę, która ją wyrzuciła.

Fragmenty książki Romana Klasy „Operator 112. Relacja z centrum ratowania życia”

ZAGRANICA
Koronawirus i wielkie pranie wizerunku
W większości działania nakierowane na pomoc służbom medycznym i promowanie rzetelnych informacji w mediach społecznościowych są słuszne i potrzebne. Problem tkwi w czym innym – towarzysząca im kampania PR-owa ma odwrócić uwagę od wieloletnich zaniedbań lub działań destrukcyjnych społecznie, za które odpowiadają media społecznościowe.

Ukraina – maski włóż!
W nierównej walce z koronawirusem Ukraina usiłuje naśladować inne kraje europejskie. 25 marca ogłoszono na całym terytorium sytuację nadzwyczajną. W odróżnieniu od stanu nadzwyczajnego nie przewiduje ona ograniczeń swobód obywatelskich, takich jak godzina policyjna, zakaz zebrań, zakaz przemieszczania się czy wykorzystanie własności prywatnej do celów publicznych. Zgodnie z decyzjami rządu kwarantanna potrwa do 11 maja. W warunkach pandemii niechlujstwo i bałagan w strukturach zarządzania nabierają szczególnie groteskowego charakteru.

Amerykańska szkoła w chaosie
Eksperyment o nazwie zdalna szkoła bez litości obnażył cyfrowe nierówności w amerykańskim społeczeństwie, nic zatem dziwnego, że pojawił się ruch głoszący, że znaleźliśmy się we wprost wymarzonym momencie na reformę, która przeniosłaby w końcu amerykańską szkołę w XXI w. Na fali ratowania kraju szybki internet oraz laptopy dla uczniów można by sfinansować z zapomogi kryzysowej, na którą rząd już przeznaczył 1,8 bln dol., a zanosi się, że federalnej pomocy będzie więcej. Szkolnictwu skapnęło z tego 31 mld dol. Czy reforma jest więc tylko kwestią czasu? Bynajmniej.

Austria wolna od węgla
Niespełna dziewięciomilionowe państwo zgodnie z koalicyjnymi zapisami rządu ludowców z ÖVP i Zielonych planuje osiągnąć do 2030 r. całkowitą energetyczną neutralność klimatyczną. Będzie wykorzystywać odnawialne i, co ważne, miejscowe źródła energii. Zgodnie z rezolucją Parlamentu Europejskiego ponad 10 krajów Unii ogłosiło swoje plany odejścia od węgla. Austria jest ósmym, który to zrealizował. Celem proekologicznej reorganizacji gospodarki jest także niezależność energetyczna kraju.

Jak Czesi widzą Polaków
Negatywny obraz Polaka w Czechach nie występuje jedynie w serialu. Czech Petr (imię zmienione) wynajmuje ostrawskie mieszkanie w serwisie Airbnb. Ma przyjaciół w Polsce, czasem wpadnie do nas na zakupy, bo w przeciwieństwie do wielu rodaków nie jest uprzedzony do polskiego jedzenia, ale sen z powiek spędzają mu nasi turyści. – Co z wami jest? Z turystami z Polski zazwyczaj są problemy. Demolują mieszkanie, po nocy budzą sąsiadów. Ciągle są na nich skargi – opowiada. I zastanawia się, czy w ogłoszeniu na Airbnb nie zastrzec, że oferta nie jest przeznaczona dla Polaków.

PSYCHOLOGIA
Szwecja dopasowała się do sytuacji
– Szwedzi nie byli przygotowani do walki z wirusem, a nie chciano siać paniki, opracowano więc strategię niewielkich ograniczeń w kontaktach międzyludzkich. Zaobserwowano także, że większość umierających z powodu wirusa to ludzie po osiemdziesiątce, zazwyczaj bardzo schorowani. Szwecja dopasowała się po prostu do sytuacji. Duża w tym zasługa ekspertów – przekonuje dr n. med. Anna Baran, psychiatra z Poradni Psychiatrii Dorosłych w Szpitalu Blekinge w Karlshamn.

KULTURA
Baryton na balkonie
Ośmiogodzinny koncert „One World: Together at Home” przejdzie do historii. I to paradoksalnie dzięki temu, z czym żaden szanujący się show muzyczny nie powinien się kojarzyć, czyli partyzanckim warunkom realizacji, brakowi profesjonalnego nagłośnienia, chałupniczej (dosłownie!) scenografii. Nie chodziło bowiem o walory artystyczne. Bezprecedensowe przedsięwzięcie online, w które zaangażowały się dziesiątki gwiazd, głównie pierwszej wielkości, nie miało na celu wyłącznie pomocy charytatywnej.

Qulturalia

OBSERWACJE
Argentyna zmienia język
Hiszpański, w przeciwieństwie do polskiego, nie posługuje się rodzajem nijakim. A gdyby tak zaczął się posługiwać, wykorzystując nijakie e? Tak powstało todes, które w odróżnieniu od męskiego todos (wszyscy) i żeńskiego todas (wszystkie) ma uwzględniać każdy możliwy rodzaj płciowy. Ale czy tak głęboka rewolucja językowa jest rzeczywiście potrzebna? Chodziłoby przede wszystkim o to, aby szerokie grupy społeczne nie czuły się usunięte w cień i zmarginalizowane przez język. Z tego względu określanie wszystkich jako todes nazywa się językiem włączającym.

Minimalizm – filozofia na XXI wiek
Wszystkiego jest ostatnio za dużo. Nie tylko rzeczy. Także bezwartościowych informacji i idei, płytkich relacji oraz pozbawionej znaczenia komunikacji, kradnących czas i uwagę. Minimalizm uczy, że w takim świecie bardzo często mniej znaczy więcej. A kluczem do szczęścia jest życiowy umiar, bo rezygnując z czegoś, co nie ma wartości, zyskujemy to, co jest ważne.

Kwarantanna po francusku
W trosce o nasze dobre samopoczucie sąsiad – od lat bliski przyjaciel – zaproponował bezdotykową wymianę barterową. On nam przed bramą swojego domu postawi butelkę samogonu, my jemu polską żubrówkę. Nawiasem mówiąc, prawo pędzenia bimbru kiedyś przysługiwało weteranom wojny algierskiej. Jak może z niego korzystać S., za młody na uczestnika wojny algierskiej i z dziada pradziada przywiązany do rodzinnej wioski? Nigdy nie dociekaliśmy prawdy, szczególnie że jego calvados pędzony z własnych jabłek należy do najlepszych w okolicy.

FELIETONY I KOMENTARZE
Jerzy Domański: Nie ma polityków odpornych na ciosy
Andrzej Romanowski: Bojkotować, ale myśleć
Jan Widacki: A poza tym nic na działkach się nie dzieje
Roman Kurkiewicz: Rozwibrowanie rozkalibrowaniem
Tomasz Jastrun: Czy leci z nami pilot?
Wojciech Kuczok: Polisa na zużycie

Fragment numeru w wersji PDF

Wydanie: 19/2020

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy