W najnowszym (29/2019) numerze Przeglądu polecamy

W najnowszym (29/2019) numerze Przeglądu polecamy

W poniedziałek 15 lipca w kioskach 29 numer tygodnika PRZEGLĄD. Polecamy w nim:

TEMAT Z OKŁADKI
Kiedy świat się zawali?
Ladislau Dowbor z Papieskiego Uniwersytetu Katolickiego w São Paulo alarmuje, że mamy dwie katastrofy, niszczenie planety oraz potworną sytuację społeczną, a rządy nie mają narzędzi, by sobie z nimi poradzić. – Nie potrafią się dogadać i nie potrafią zmusić wielkich firm do współpracy. A one są naprawdę wielkie. W tej chwili cały międzynarodowy handel żywnością i surowcami jest w rękach 16 firm. Współczesny kapitalizm to już nie kapitalizm producenta, to kapitalizm spekulantów. Ludzie nie rozumieją, dlaczego ropa raptem kosztuje 70 dol. za baryłkę, za chwilę 100 dol., a potem znowu 70 dol. Tłumaczą sobie, że to Chiny więcej kupiły… Skąd! Zawsze jest ok. 98 mln baryłek dziennie. Ale im większe są wahania cen, tym więcej można na tym zarobić – mówi ekonomista.

KRAJ
Wyścig do apteki
Od 1 kwietnia br. funkcjonuje Zintegrowany System Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi. Dlaczego więc, mając tak nowoczesne narzędzie, rząd nie zorientował się, że przybywa leków, których chorzy nie mogą kupić? A jeśli się zorientował, dlaczego działał nieskutecznie albo nie zrobił nic? Dlaczego to Naczelna Izba Aptekarska musiała pod koniec czerwca wysłać pismo do dyrektora medycznego firmy Merck Sp. z o.o. z prośbą o wyjaśnienie, jak długo będą trwały utrudnienia w dostępie do leku Glucophage, przeznaczonego dla chorych na cukrzycę?

Mieszkanie dwa razy sprzedane
„W umowie rezerwacyjnej i w umowie deweloperskiej jest mowa o dwóch różnych mieszkaniach” – usłyszała od ojca 14 czerwca, gdy zadzwoniła z Afganistanu do domu. – Powiedziałam mu, że to niemożliwe, ale kiedy przesłał mi zeskanowaną umowę, okazało się, że ma rację. Od razu zadzwoniłam do człowieka, który uścisnął mi rękę i powiedział: to mieszkanie będzie pani – relacjonuje Dorota Stanisławska. Wyjaśnił on, że na podstawie informacji przekazanych mu przez agenta nieruchomości zrozumiał, że ostatecznie zdecydowała się ona na inne mieszkanie. Dodał też, że to wymienione w umowie rezerwacyjnej… sprzedał już komuś innemu.

WYWIADY
Legenda ginącego ludu
– Prawdziwych Mazurów jest w regionie jeszcze kilka tysięcy. Jednak część nie afiszuje się ze swoimi korzeniami, życie nauczyło ich ostrożności – mów Waldemar Mierzwa, mazurski autor i wydawca książki „Zrozumieć Mazury”. – Po umowie Gierek-Schmidt, w której „za marki” daliśmy wielu Mazurom, Warmiakom i Ślązakom zgodę na wyjazd, Niemcy zaczęli z przekąsem mówić, że wprawdzie my mamy Mazury, ale oni Mazurów. Ci, którzy wyjechali do Niemiec w tamtych latach, dożywają dziś kresu swoich dni, ich dzieci i wnuki od dawna wolą jechać na urlop na Kanary niż do heimatu.

Wisła to mój Jukon
– Chcemy promować pływanie na otwartych wodach, które u nas praktycznie nie istnieje. Uważam, że właśnie dlatego Polacy tak często toną. Misją Odysei Wiślanej jest więc przywrócenie rzek ludziom i zwierzętom, zamiast stawiania zakazów i tablic – deklaruje Leszek Naziemiec, pionier zimowego pływania w Polsce. – Człowiek zawsze będzie przecież dążył do tego, by się kąpać w rzekach czy jeziorach. Jedyne, co można zrobić, to uczyć ludzi pływać – i to na różne sposoby.

ZAGRANICA
Tu nie będzie żadnej rewolucji
Kto w czerwcową niedzielę wyciągnął Czechów z hospód? Kto tak ich zdenerwował, że zrezygnowali z odpoczynku w letnich domkach, że ściągnęli do stolicy z całej Republiki Czeskiej? Nazywa się Andrej Babiš, ma 64 lata i jest bogatszy od Donalda Trumpa. Czechów rozzłościło to, że jako premier wykorzystuje swoją pozycję do tego, by kontrolowane przez niego przedsiębiorstwa (oddał je we władanie funduszu powierniczego, ale i tak ma na nie wpływ m.in. poprzez rodzinę) bogaciły się w nieuczciwy sposób, m.in. defraudując fundusze unijne.

Łowcy plastiku
Port rybacki Villajoyosa, prowincja Alicante we wschodniej Hiszpanii. Wczesnym rankiem flotylla tradycyjnych łodzi wypływa na Morze Śródziemne, aby łowić ryby, ośmiornice, krewetki oraz inne owoce morza, ale także… plastik.
Odpady zatopione w Morzu Śródziemnym zbiera w całej Hiszpanii ok. 3 tys. rybaków. Odzyskane tworzywa sztuczne będą poddawane recyklingowi, a powstałe w tym procesie włókna poliestrowe wykorzystywane do stworzenia wysokiej klasy linii odzieżowej.

OBSERWACJE
Nie potrafią żyć bez ryzyka
Śniło ci się kiedyś, że spadasz, i podskoczyłaś na łóżku? Takie uczucie strachu pojawiło się podczas wyskoku. A później było mi zimno, powietrze mnie zatykało, miałam trudności z oddychaniem. Leciałam głową w te domki i poletka. Czad! Nagle szarpnęło nas do góry i się zatrzymaliśmy – tak mi się wydawało. Oczywiście spadaliśmy dalej, tylko o wiele wolniej. Zrobiło się ciepło, mogłam oddychać, słyszałam za sobą głos instruktora. Pozwolił mi sterować i zapytał, czy chcę wlecieć w obłok. Wlatywałam więc w puszyste chmury jak w bajce o Muminkach!

Przesuń w prawo, jeśli wierzysz
Jeśli podoba nam się oglądany w danej chwili użytkownik, przesuwamy palcem po ekranie w prawo – na zdjęciu wybranej osoby pojawia się wtedy uśmiechnięta gwiazda Dawida. Najweselej robi się, kiedy znajdziemy parę, czyli przesuniemy palcem w prawo na zdjęciu kogoś, kto zrobił to samo z naszym profilem. Wtedy na ekranie telefonu pojawia się rysunek kilku świętujących postaci i duży napis przywołujący tradycyjny żydowski toast z okazji sukcesu: Mazel Tov!

Etniczni celebryci
W dolinie Katmandu wielbiciele otaczali Tenzinga, skandowali jego imię i nosili go na ramionach. Krążyły pogłoski, że ma trzy płuca. Razem z Hillarym odbyli przejażdżkę pozłacanym rydwanem Shahow. Próbowali ignorować wiszące nad ich głowami transparenty: widniał na nich rysunek Mount Everestu z brązowym mężczyzną na szczycie i białym poniżej. Pojawili się łowcy autografów. Tenzing, który nie potrafił czytać ani pisać, brał od nich długopisy i kreślił na kartkach swój znak. Wszystko to w niczym nie przypominało życia w Tybecie, nic więc dziwnego, że był oszołomiony.

Fragmenty książki Petera Zuckermana i Amandy Padoan „Pochowani w niebie”

MEDIA
Niewidzialna ręka to właśnie wy
Niewidzialni prześcigali się w pomysłach. Budowali budy dla psów i opatrywali gołębie. Stawiali ule i rozmnażali drzewa. Przekopywali ziemię i sadzili ziemniaki. Brali się do trudniejszych robót – naprawiali wózki inwalidzkie i spacerówki samotnym matkom. Łatali dachy i montowali ławki na przystankach autobusowych. W Kruszowicach podnieśli mostek tak, by woda go nie podmywała. Jak Zorro rozprawiali się z rzeczywistością i jak on pozostawiali znak. A ludzie starzy, chorzy, niedołężni, wszyscy ci, którym pomoc była potrzebna, uwierzyli, że nadejdzie.

Fragmenty książki Macieja Wasielewskiego „Niewidzialna ręka”

KULTURA
Od złego bohatera do obrońcy Amazonii
– Wybrałem ten zawód, ponieważ nie znoszę powtarzalności i rutyny. Nawiasem mówiąc, wcześniej próbowałem cyrku, pragnąłem panować nad moim ciałem. Jestem pasjonatem – niosą mnie pasja życia i pasja twórcza. Aktorstwo pozostaje dla mnie wyzwaniem, ucieczką od stabilności i nudy. Dzięki niemu mogę też eksplorować nieznane mi strony mojej osobowości, odnawiać się i wciąż odkrywać – siebie i innych – wyznaje Vincent Cassel, francuski aktor, reżyser i producent filmowy.

Qulturalia

Niesamowicie wrażliwy plotkarz
Boy i Krzywicka mogli mieć pewność, że tej nocy o ich związku wiedzieć będzie cała warszawka. Sprawca owego zamieszania, Jan Lechoń, to kłębowisko wszelkich możliwych sprzeczności. Niesamowity plotkarz i bezlitosny nawet wobec najbliższych przyjaciół kpiarz. Jednocześnie człowiek przeżywający życiowe tragedie i wybitny poeta zmagający się przez dziesięciolecia z niemocą twórczą. Z jednej strony, szorstki w obyciu, a z drugiej, ogromnie wrażliwy. Kim tak naprawdę był za czasów młodości, w latach II RP?

ZDROWIE
Nie wiedzą, że mają HIV
– Większości ludzi trudno przyjąć, że HIV może dotyczyć również ich albo ich bliskich. To dlatego mamy tyle późnych rozpoznań. Od jakiegoś czasu przybywa zakażonych powyżej czterdziestki – mówi dr n. med. Bartosz Szetela. I nie są to homoseksualiści, lecz najczęściej heteroseksualne kobiety. Niestety, często zgłaszają się do lekarza, gdy już mają AIDS. Mieliśmy dotąd ponad 3,6 tys. zachorowań na AIDS, ok. 1,4 tys. osób zmarło.
Dzięki nowym lekom osoby poddające się terapii już nie zakażają. Niestety, wiedzą o tym nieliczni. Nawet wśród chorych.

FELIETONY I KOMENTARZE
Jerzy Domański: Polska Rzeczywiście Ludowa
Jan Widacki: Kto ty jesteś? Polak mały
Roman Kurkiewicz: Drzewa, pasy, pustosłowia
Tomasz Jastrun: Druga pocztówka z wakacji
Edward Mikołajczyk: Magnetyzm Antosia
Agnieszka Wolny-Hamkało: Lisy w pudłach

Wydanie: 29/2019

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy