W najnowszym (32/2017) numerze Przeglądu polecamy

W najnowszym (32/2017) numerze Przeglądu polecamy

W poniedziałek, 7 sierpnia, w kioskach 32. numer tygodnika PRZEGLĄD. Polecamy w nim:

TEMAT Z OKŁADKI
Lepper pogrąża Kamińskiego
Scenariusz tej afery napisało CBA. Rok 2007. Rzekoma łapówka za odrolnienie gruntów miała trafić do Andrzeja Leppera, ale nic takiego się nie wydarzyło. Odrolnienie wskazanej nieruchomości, w sprawie której sfałszowano dokumentację, było legalne. A departament, który zajmował się odrolnieniami, podlegał… wiceministrowi Henrykowi Kowalczykowi z PiS. CBA w całej operacji naruszyło prawo kilkakrotnie. W tamtym czasie nie miało uprawnień, by kierować agentów pod przykrywką (a tak zrobiło). Nie miało też prawa fałszowania dokumentów ani podsłuchiwania wszystkich, którzy związani byli z Lepperem.
Z politycznego punktu widzenia operacja miała skompromitować Andrzeja Leppera. Wyeliminować go z życia politycznego. Dalszym krokiem miało być przejęcie przez PiS Samoobrony. Sędzia Łączewski, skazując 30 marca 2015 r. szefa CBA Mariusza Kamińskiego, w uzasadnieniu wyroku oceniał: „Zachowywał się jak osoba stojąca ponad prawem, bo zlecał czynności, o których już w początkowym okresie funkcjonowania CBA był informowany, że przeprowadzić ich nie może. Świadomie nie stosował przepisów ustawy o CBA”. Do kasacji wyroku nie doszło, ponieważ jesienią 2015 r. prezydent Andrzej Duda ułaskawił skazanych. Dzięki temu mogli objąć stanowiska rządowe. Kamiński został ministrem koordynatorem ds. służb specjalnych. 1 sierpnia trzyosobowy skład Sądu Najwyższego przychylił się do wniosku prezesa TK i ministra sprawiedliwości i postępowanie kasacyjne zawiesił. Oddając losy Kamińskiego w ręce TK i pani Przyłębskiej. PiS może więc świętować. Obroniło swoich ludzi i metody, które wówczas stosowało wobec sojuszników politycznych.

KRAJ
Rozmowy w rodzinie
Zakłamany bolszewik, naiwny mięczak, wróg ojczyzny, wyobcowany pyszałek – taki obraz prezydenta wyłania się z reakcji PiS na weto. Najdalej poszli Antoni Macierewicz, który ruch głowy państwa porównał do ataku hybrydowego na bezpieczeństwo Polski, oraz Marek Suski, który decyzję Andrzeja Dudy zestawił z rozkazem Stalina w czasie powstania warszawskiego. A minister Ziobro wypomniał, że swego czasu był szefem Dudy i to on określał warunki współpracy. Wygrażał, że jeśli prezydent dalej będzie blokował reformy, skończy jak Kazimierz Marcinkiewicz i nie uzyska dalszego poparcia. Prawdziwe jest powiedzenie, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach.

Naukowiec musi wątpić
– Naukowca wyróżnia nieustanny sceptycyzm, odruchowe podważanie tzw. prawd oczywistych, myślenie o metodach weryfikacji tych „prawd”, zadawanie pytań typu: co to, dlaczego, jak, trochę dziecięce zadziwienie światem – podkreśla fizyk prof. Piotr Garbaczewski. – W umyśle naukowca konieczne jest wyłączenie modułu wiara. Prawd wiary wierzący nie dowodzą ani nie falsyfikują, przyjmują je jako prawdę obiektywną właśnie aktem wiary. Człowiek nauki pyta, podważa cudze twierdzenia i szuka dziury w całym. To może drażnić tych, którzy mają wewnętrzną potrzebę wiary w religijnie czy psychologicznie umotywowane spekulacje dające poczucie prostoty i solidności, gdzie wątpliwej jakości twierdzenia – czasem pochodzenia magicznego lub będące czystą szarlatanerią – stają się elementem porządkującym rzeczywistość.

Sezon na rowery
Polacy kupują około miliona rowerów rocznie. Średnia kwota przeznaczona na zakup roweru w 2016 r. to ponad 1,4 tys. zł. Dlatego rower stał się tak atrakcyjnym celem kradzieży. Złodzieje potrafią go ukraść z każdego miejsca. Wydaje się, że nasz rower nigdzie nie jest bezpieczny. Im większa miejscowość, tym bardziej mieszkańcy są narażeni na kradzież. Najwięcej obaw związanych z kradzieżą mają mieszkańcy Wrocławia, Krakowa, Szczecina i Poznania. Pierwszym krokiem po odkryciu, że rower został skradziony, powinno być zgłoszenie kradzieży na policję. Jednak policjanci zniechęcają poszkodowanych, jeśli w miejscu parkowania roweru nie było monitoringu, a jednoślad nie był oznakowany. Dlatego według policyjnych statystyk w 2016 r. w skali całego kraju w 2016 r. skradziono tylko 11 376 rowerów.

Kto ma jedzenie, ten ma władzę
Piotr NajsztubDorota Sumińska rozmawiają o tym, dlaczego mężczyźni gotują, co łączy kapustę i terytorium, o ptasim mleczku i stadzie. – Mężczyźni zaczęli gotować z braku innych „sprawdzalnych” zajęć. Bo mężczyzna lubi, żeby efekt jego pracy był natychmiast sprawdzalny. I gotowanie takie jest – mówi Piotr Najsztub. – A ja sądzę, że po prostu mężczyźni są w kuchni bardziej twórczy, ponieważ nie trzymają się zasad – odpowiada Dorota Sumińska. – Kobiety robią tak, jak robiły ich mamy, tak jak jest w przepisie. Mężczyźni nie boją się innowacji. I dlatego często są lepszymi kucharzami od kobiet. Kto ma jedzenie, ten ma władzę. Ktoś, kto posiada jedzenie, kto karmi, zawsze jest kimś bardzo ważnym. Tak jest w kulturach mniej lub bardziej rozwiniętych i tak jest w świecie zwierząt.

HISTORIA
Bezkarni kaci Warszawy
Podczas tłumienia powstania warszawskiego zginęło 150-180 tys. cywilów – co najmniej 30% stanowią ofiary egzekucji przeprowadzonych przez jednostki SS. Z domów wypędzono 550 tys. warszawiaków, z których 55 tys. deportowano do obozów koncentracyjnych, gdzie co najmniej połowa zginęła. Na rozkaz Himmlera stolicę wyburzano i palono także po zakończeniu walk. Ilość gruzów pokrywających Warszawę oszacowano w 1945 r. na 20 mln m sześc. Za te zbrodnie żaden ich bezpośredni sprawca nie poniósł kary. Heinz Reinefarth, były SS-Gruppenführer i Generalleutnant der Waffen-SS, którego podkomendni mordowali ludność cywilną, zwierzył się polskiemu dziennikarzowi, że długoletnie śledztwo sądowe było dla niego dużym stresem i dlatego miał zawał. Złożona z kryminalistów jednostka Oskara Dirlewangera zamordowała w Warszawie ok. 30 tys. cywilów – na Woli, Starym Mieście, Powiślu i Czerniakowie. Dowódcą wojsk pacyfikujących powstanie był Erich von dem Bach Zelewski. Po wojnie władze amerykańskie odmówiły jego ekstradycji, bo był jednym z głównych świadków w procesie norymberskim. Z kolei pomysłodawca używania w walce z powstańcami ludności cywilnej jako żywych tarcz Reiner Stahel zmarł w niewoli radzieckiej i również nigdy nie odpowiedział za swoje zbrodnie. Petro Diaczenko, dowódca Ukraińskiego Legionu Samoobrony, który tłumił powstanie na Czerniakowie, wyemigrował do USA. W lutym 2015 r. Rada Najwyższa Ukrainy włączyła go do panteonu bohaterów narodowych.

ZAGRANICA
Kurdów życie na granicy
Życie urodzonego w 1982 r. w kurdyjskiej wiosce na pograniczu irańsko-irackim Mohammeda składało się głównie ze strachu i tułaczki. Wybuch wojny, w trakcie której zamieszkane przez Kurdów tereny znalazły się na linii frontu, nie pozwolił im zbyt długo cieszyć się spokojem. Mimo wsparcia międzynarodowego, jakie w tej wojnie otrzymywał Irak, dwa lata po jej rozpoczęciu irańskie wojska zaczęły odnosić sukcesy. Wyzwolenie Halabdży Kurdowie świętowali 15 marca 1988 r. Ich radość trwała jednak bardzo krótko. Następnego dnia na Halabdżę spadły bomby, rozpylając trujące chemikalia – gaz musztardowy, tabun i sarin. Ponieważ gazy bojowe były cięższe od powietrza, w trakcie gdy ludność Halabdży wystraszona bombardowaniem kryła się w schronach i piwnicach, stopniowo opadały coraz niżej, a podziemne schronienia stały się komorami gazowymi. Zginęło 5 tys. mieszkańców, 7 tys. zostało okaleczonych lub oślepionych, 40 tys. ocalałych udało się ewakuować. Gdy w 1992 r. rodzina powróciła, zastała miasto opustoszałe i doszczętnie zniszczone. Dla irackich Kurdów Halabdża stała się symbolem cierpień narodu.

Belfast – miasto podzielone
– Konflikt w Irlandii Północnej to nie historia. To się dzieje cały czas – twierdzi Aleksandra Łojek, autorka reportażowej książki „Belfast. 99 ścian pokoju”. – Formalnie konflikt się zakończył i organizacje paramilitarne oddały broń. Jednak tylko część. Broń jest nadal na ulicach. Są takie rejony Belfastu, nad którymi i dziś sprawują kontrolę protestanckie lub republikańskie grupy paramilitarne. IRA istnieje. Wciąż istnieje Rada Armii IRA, z czego policja zdaje sobie sprawę. Sinn Féin jest politycznym ramieniem IRA. Od lat 60. ulice są przedzielone murami, zwieńczonymi kratami, które mają uniemożliwiać rzucanie butelkami. Co ciekawe, im ludzie dalej od nich mieszkają, tym bardziej chcą, żeby zniknęły. Żyjący w ich cieniu obawiają się, że oznaczałoby to wzrost liczby chuligańskich wybryków.

Wyścig o unijne instytucje
W związku z Brexitem mająca siedzibę w Londynie Europejska Agencja Medyczna (EMA) będzie w kwietniu 2019 r. przenoszona do innego miasta. Już w tej chwili wśród chętnych do jej goszczenia wymieniane są Amsterdam, Wiedeń, Mediolan i Barcelona. Z interesującą ofertą zgłosiła się również Kopenhaga. Aby ściągnąć do siebie z EMA, Dania oferuje 20 lat zwolnienia z wszelkich opłat. Polski rząd również zgłosił swoją ofertę, ale jak by to miało wyglądać, gdyby kraj mający na terytorium siedzibę EMA nie dopuszczał wolnej sprzedaży środków antykoncepcyjnych i wprowadzał praktycznie całkowity zakaz aborcji? Oprócz zaproszenia dla EMA Polska zgłosiła także swoją kandydaturę na siedzibę Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego.

KULTURA
Kto decyduje o wartościach?
W latach 1939-1944 na terenie III Rzeszy w ramach programu eutanazyjnego „T4” wydano ponad 200 tys. orzeczeń o uśmierceniu osób „umysłowo chorych”. Opowiada o tym film „Sierpniowa mgła”, w którym rolę kierownika zakładu psychiatrycznego, gdzie zabijano dzieci, powierzono niemieckiemu aktorowi Sebastianowi Kochowi. – Ten film jest niebywale aktualny – mówi aktor. – Zachęca do refleksji i postawienia zasadniczego pytania: kto ma prawo oceniać lub decydować o tym, które życie jest wartościowe? Wszak życie to życie. Zgoda, „higiena rasowa” to przeszłość, ale dyskutując o eugenice, nieuchronnie ocieramy się o temat diagnostyki prenatalnej. Nie kwestionuję zasług medycyny prenatalnej i niezwykłego postępu lekarzy. Chodzi mi jedynie o podjęcie samej decyzji, która należy do matki, a nie do jej ginekologa.

Jest cudnie!
Tegoroczny festiwal w Opolu pewnie jednak się odbędzie i Maryla Rodowicz da popis na swoje estradowe 50-lecie. A potem zostanie zgodnie uznana za dobro narodowe. Debiutowała w 1967 r. na festiwalu piosenki studenckiej w Krakowa. Opolskiej publiczności objawiła się jako lnianowłosa słowiańska hipiska o buzi cherubinka, obwieszona paciorkami, obnosząca kwieciste spódnice i gitarę pudłową. Do piosenek starannie dobierała stroje. Ale przede wszystkim dobierała autorów piosenek. Jak duet: Katarzyna Gaertner-Agnieszka Osiecka, który wykreował Marylę na Małgośkę z Saskiej Kępy. To taka niefrasobliwa, może nawet lekko stuknięta romantyczka. Ten wizerunek wzmacniały kolejne teksty Osieckiej. Maryla śpiewała: „Nie mam głowy do dyplomu, do poziomu, zbiórki złomu. Nie, mnie nie zrozumie pan”. Jeżeli miliony rodaków miały w tamtej epoce kontakt z poezją, to nie dzięki wierszom przyszłej noblistki Szymborskiej, lecz dzięki strofom Osieckiej śpiewanym przez Marylę.

Qulturalia

SPORT
90 minut z futbolową Ekstraklasą
Przed rozpoczęciem 84. edycji Ekstraklasy postanowiono wrócić do normalności i zrezygnowano z dzielenia punktów przez dwa po fazie zasadniczej. W tym sezonie w rundzie zasadniczej zostanie rozegranych 30 kolejek spotkań, po których przeprowadzona będzie runda finałowa w dwóch grupach (siedem kolejek). 296 meczów – każdy to 90 najważniejszych dla kibica minut. Sędziowie otrzymali także nowe narzędzie – VAR, czyli video assistant referee, filmową rejestrację zdarzeń na boisku. System ten może być używany jedynie w czterech przypadkach: przy golu, rzucie karnym, bezpośredniej czerwonej kartce i przy pomyleniu zawodników przez sędziego – w innych sytuacjach nie. Na razie z VAR korzysta się podczas jednego spotkania w kolejce, ale planuje się, że będzie funkcjonował we wszystkich meczach w rundzie wiosennej.

NOWE TECHNOLOGIE
Niewidzialna ręka przyszłości
Realizują się wizje utopii science fiction. Mikroczip wszczepiony między kciukiem i palcem pracownikom firmy Three Square Market w amerykańskim stanie Wisconsin ma przyśpieszyć wykonywanie najbardziej podstawowych operacji w pracy. Za pomocą wszczepionego podzespołu pracownicy będą mogli włączyć komputer, zalogować się, przejść przez kontrolę bezpieczeństwa w biurze, zapłacić bezgotówkowo za produkty nabyte na terenie firmy. Wystarczy machnąć dłonią. Jednak nie wszyscy podzielają entuzjazm co do stopniowego przekształcania pracowników w jednostki możliwe do elektronicznego kontrolowania. Nietrudno sobie wyobrazić grupy hakerów włamujących się do mikroczipów i grożących ujawnieniem zawartych w nich danych lub sprzedaniem ich konkurencji.

OBSERWACJE
Miłosne związki maja z wrześniem
W dawnych czasach seksualność była utożsamiana z prokreacją, nic zatem dziwnego, że jesień życia była z natury aseksualna. Zdarzały się jednak wyjątki. Archetypem relacji starzejącego się mężczyzny i młodej niewinnej kobiety była biblijna historia młodej Zuzanny. Z kolei archetypem literackim związku starszej kobiety z młodym mężczyzną jest para Dafnis i Chloe. Bardziej współczesnym przykładem była caryca Katarzyna II, słynąca z młodych kochanków. Swoje prawa ma również XXI w. Udane życie seksualne, niezależnie od wieku, ma istotny wpływ na relacje partnerskie.

Na łasce dzikiej dżungli
Tubylcy płyną przez dżunglę amazońską, by zaopatrzyć się w prowiant. Docieramy do miejsc, do których można się dostać wyłącznie łódką. Z każdym przystankiem łódka pustoszeje. Nagle na samym środku rzeki, w sercu dżungli widać niezalany skrawek ziemi. Stoi tam młoda, półnaga Indianka z ręcznikiem na ramieniu. Śpi na nim niemowlę. Obok niej chłopczyk w szkolnym mundurku. Chcą płynąc dalej. Rysy twarzy i budowę ciała kobieta ma inne niż miejscowi. To Huaorani. Bardzo agresywny lud. Duża ich część jest nadal dzika. Kilka tygodni temu dwie godziny drogi od miejsca, w którym jesteśmy, wysłali czytelny komunikat Amerykanom, którzy wycinają ich las. Zabili dwoje swoich dzieci, a ich głowy nabili na kołki. Miało to oznaczać, że są gotowi zrobić wszystko, byle ocalić swoją ziemię. Korespondencja z Amazonii.

FELIETONY I KOMENTARZE
Jerzy Domański: Frazesy zamiast pomocy
Bronisław Łagowski: Polityka psychiczna
Ludwik Stomma: Jeździec bez twarzy
Roman Kurkiewicz: Klątwa no logo
Tomasz Jastrun: Nadzieje i obawy
Edward Mikołajczyk: Verba dicendi, verba sentiendi, a barbarzyńcy zakłócają

Wydanie: 32/2017

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy