W najnowszym (37/2017) numerze Przeglądu polecamy

W najnowszym (37/2017) numerze Przeglądu polecamy

Overview

W poniedziałek, 11 września, w kioskach 37. numer tygodnika PRZEGLĄD. Polecamy w nim:

TEMAT Z OKŁADKI
Kaczyński budzi upiory
Prezes PiS idzie na wojnę, za którą – jeśli poprowadzi ją aż do ostatecznej klęski – zapłacimy wszyscy. To wojna z Niemcami o pozyskanie – jak to sam określił – gigantycznych sum jako odszkodowań wojennych. Minister Mariusz Błaszczak oszacował polskie straty materialne na bilion dolarów amerykańskich. Przy obecnym kursie daje to prawie 100 tys. zł na każdego obywatela RP. Minister Waszczykowski i premier Szydło podkreślają, że wystąpienie o reparacje będzie decyzją polityczną. A to oznacza, że chodzi o politykę, a nie o kruczki prawne, sprawiedliwość dziejową, wyrównanie rachunku krzywd ani o rekompensatę za unicestwienie Polski, której w dawnym kształcie terytorialnym, narodowościowym, społecznym i kulturowym za żadne pieniądze się nie wskrzesi. Zresztą Polska w 1953 r. zrezygnowała z reparacji od Niemiec. Jednak mimo to zarówno w NRD, jak i w RFN panowało przekonanie, że granice na Odrze i Nysie są niesprawiedliwe. I kiedy obecnie nawet z tylnych rzędów CDU w Bundestagu nie słychać głosów wzywających do rewizji wyników II wojny światowej, odezwało się PiS.

KRAJ
Gdzie szukać strategii?
– Po 1990 r. żadnej długodystansowej strategii rozwoju w Polsce nie dostrzegłem. Nasza była propozycją dla władz państwowych – twierdzi prof. Leszek Kuźnicki, były prezes PAN, wieloletni przewodniczący Komitetu Prognoz „Polska 2000 Plus”. Obecną strategię zrównoważonego rozwoju postrzega profesor jako element programu politycznego, który zakłada częste zmiany władzy. – Ludzie trzymający ster rządów zwykle nie identyfikują się z programami poprzedników i układają strategię dopasowaną do własnego programu politycznego, który trudno uznać za długookresowy. Nasz polski problem polega na tym, że strategia rozwoju powinna być niezależna od tego, kto jest przy władzy.

Ruchy miejskie: od oszołoma do prezydenta
Od niedawna w kilku dużych miastach w Polsce przedstawiciele ruchów miejskich mają realny wpływ na to, co się dzieje w ich miejscowościach. Chyba największym polskim miastem, gdzie postulaty ruchów miejskich są wprowadzane w życie, jest Poznań. Osiągnięcia aktywistów miejskich zauważalne są także w Bytomiu, Dąbrowie Górniczej i w Wadowicach. Ruchy miejskie odniosły kilka konkretnych sukcesów. Po pierwsze, sprawiły, że burmistrzowie i prezydenci miast zmienili swój język i przejęli od nich sposób mówienia o mieście. Dziś prawie każdy prezydent mówi o budżecie obywatelskim, a niektórzy nawet go wprowadzili. Niektórzy prezydenci budują ścieżki rowerowe, każdy dba o zieleń i mówi o zrównoważonym rozwoju, o tym, że ważne są również dzielnice, a nie tylko centrum.

Kłamstwa ppłk. Lecha Kowalskiego
Trzy lata trwała wojna płk. Czesława Bielejewskiego z Lechem Kowalskim, autorem książki „Jaruzelski. Generał ze skazą” wydanej w 2012 r. Znalazła się tam m.in. fałszywa informacja, że płk Czesław Bielejewski że jest oficerem pochodzenia żydowskiego, co było ewidentnym naruszeniem dóbr osobistych, gdyż jest on Polakiem. Autor nie zareagował na żądanie usunięcia tej informacji i przeprosin, więc sprawa znalazła się w sądzie. Trwała długo z powodu żądań prowadzenia kwerend w bibliotekach i archiwach oraz odmowy przeprosin na łamach gazety, ale wreszcie się skończyła pomyślnie dla powoda. A książka? W ocenie prof. Wojciecha Wrzesińskiego, byłego prezes Polskiego Towarzystwa Historycznego: „Praca jest tylko pozornie o charakterze naukowym. (…) W rzeczywistości książka w obecnej formie stała się publicystycznym paszkwilem (…), niektóre sformułowania i oceny pojedynczych osób, nie tylko Wojciecha Jaruzelskiego, doprowadzą zapewne do procesów sądowych”. Co też się stało.

ZAGRANICA
Jedyną różnicą jest broda
Z telewizyjnego starcia głównych kandydatów na stanowisko kanclerza RFN, Angeli Merkel i Martina Schulza, wyborcy nie dowiedzieli się niczego nowego. Wszystko wskazuje, że wybory do Bundestagu wygra CDU, która znów znajdzie się w wygodnej sytuacji wyboru koalicjanta. Raczej nie będzie to SPD. Możliwy jest nawet sojusz z FDP i Zielonymi, tzw. czarno-żółto-zielona koalicja. Można śmiało powiedzieć, że po kolejnych kadencjach Wielkiej Koalicji granice między głównymi partiami się zacierają. CDU nie jest już tak konserwatywna, a SPD na pewno nie tak lewicowa jak jeszcze 10 lat temu.

Argentyna pyta, gdzie jest Santiago Maldonado
28-letni Santiago Maldonado uczestniczył w ostrym proteście grupy Indian Mapuczów którzy w Patagonii weszli na ziemie należące do koncernu Benetton i zaginął 1 sierpnia. Miejscowi zapewniają, że Santiago został zatrzymany i wywieziony przez żandarmów. Ci zaś wszystkiemu zaprzeczają. Stąd przypuszczenia, że Santiago został zabity, a jego ciało ukryte. Ta sprawa przypomina zaginięcia z okresu dyktatury wojskowej. Po ustąpieniu wojskowych, w ciągu 34 lat trwania demokracji w Argentynie doszło do 210 zaginięć, za którymi stał aparat państwowy. Sprawa Maldonada mobilizuje nie tylko najbardziej krytycznych wobec rządu kirchneristów, ale zainteresowała szerokie grupy społeczne w kraju i za granicą.

Rodzina w Białym Domu
Kiedy po zaprzysiężeniu prezydent Donald Trump powołał córkę i zięcia w skład personelu Białego Domu, zaczęła się dyskusja, czy to zgodne z prawem i etyką. Nigdy w historii prezydentury nie zdarzyło się bowiem, aby prezydent zatrudniał w Białym Domu w pełnowymiarowym czasie pracy członków rodziny. Trump zignorował zastrzeżenia i zatrudnił Ivankę i jej męża Jareda Kushnera, ale bez pobierania uposażenia. Sam też nie pobiera uposażenia, a pierwszą otrzymaną pensję przeznaczył na cele charytatywne. Oboje są obecnie najbliżej ucha prezydenta jako najbardziej zaufani doradcy.

HISTORIA
Spacyfikowana opozycja
W 1935 r. w II RP skończyła się demokracja. W kwietniu uchwalono mało demokratyczną konstytucję, a we wrześniu przeprowadzono wybory parlamentarne, podczas których sanacja dokonała wielu fałszerstw, a także aresztowań ludowców i socjalistów. Niska frekwencja w wyborach była wyrazem sprzeciwu wobec coraz bardziej autorytarnych rządów. Zwycięstwo obozu rządzącego zagwarantowała konstytucja kwietniowa, która jednoznacznie sankcjonowała państwo jednopartyjne, pod hasłem „interesu narodowego”. Umocniwszy zaś całkowicie swoją władzę, sanacja skręciła zdecydowanie w prawo. Skutkiem było powołanie w 1936 r. w miejsce BBWR Obozu Zjednoczenia Narodowego. Polska stawała się nie tylko autorytarna, ale i coraz bardziej nacjonalistyczna.

PRZEGLĄD ZWIĄZKOWY
Czy pracujący będą zarabiać więcej?
W najbliższych dniach Rada Ministrów wyznaczy wysokość minimalnego wynagrodzenia i minimalnej stawki godzinowej na 2018 r. Będzie to kwota nie niższa niż 2080 zł. Minister Rafalska proponowała ostatnio jej wzrost do 2100 zł i minimalną stawkę godzinową 13,70 zł. Zdaniem OPZZ minimalne wynagrodzenie na 2018 r. powinno wzrosnąć do poziomu 50% przeciętnej płacy, czyli do 2220 zł. – Pracownicy muszą w większym stopniu partycypować we wzroście gospodarczym i w zyskach przedsiębiorstw. Tymczasem rosnąca wydajność pracowników nie znajduje odpowiedniego odzwierciedlenia we wzroście płac. Udział płac w PKB wynosi obecnie ok. 46%, czyli aż 10 pkt proc. mniej niż średnia w UE, podkreśla Jan Guz, przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.

KULTURA
Chrząszcze, Pinochet i literatura
– W kraju, w którym w wielu kwestiach panuje bezkarność, pisarz musi się posłużyć fikcją, by móc opisać wszelkie przemilczenia i odpowiedzieć na wątpliwości – mówi chilijski pisarz Diego Vargas Gaete, którego powieść „Chrząszcze na wyginięciu”, ukazała się niedawno w Polsce. – W Chile do dziś korzystamy ze spadku po Pinochecie, bo system gospodarczy i aktualna konstytucja zostały stworzone podczas dyktatury, a po niej jedynie trochę załatane. Radykalna zmiana wymagałaby znaczącej większości parlamentarnej. Odżył również klimat zimnej wojny i rodzi się poczucie zagrożenia światowym konfliktem zbrojnym, zderzenia ideologicznego, które po raz kolejny niesie groźbę użycia broni nuklearnej.

Qulturalia

MEDIA
Historia dobra na serial
Jesień jest najlepszą porą inauguracji sezonów seriali telewizyjnych. Na co czekają telewidzowie? Seriale opowiadające o historii najnowszej, z wyraźnie zarysowanym tłem społeczno-ekonomicznym i wątkiem obyczajowym, obejmujące ostatnie dwie-trzy dekady, to nowy i skuteczny pomysł amerykańskich producentów na hity zdobywające rokrocznie liczne nominacje do najbardziej prestiżowych nagród. W jesiennej ramówce znajdziemy seriale potwierdzające tę prawdę: „American Crime Story: Sprawa O.J. Simpsona” czy „Narcos”, przedstawiający losy kolumbijskich karteli narkotykowych.

SPORT
Droga do Rosji 2018 nadal (prawie) otwarta
Wbrew nadziejom milionów rodaków nasza piłkarska reprezentacja jeszcze nie potrafiła zapewnić sobie bezpośredniego awansu do przyszłorocznych finałów mistrzostw świata w Rosji. To, co zademonstrowali piłkarze na kopenhaskim Telia Parken, zawodowcom nie przystoi. Trudno było pojąć zatrważającą nieudolność naszych zawodników. W meczu z Kazachstanem udało się strzelić trzy gole, co powiększyło nasz bilans o trzy punkty – i to jest najważniejsze. W drodze na mundial walka potrwa do ostatniego gwizdka. Jesteśmy liderem grupy, ale liczby nie kłamią – bramek zdobyliśmy tyle samo co Dania i Czarnogóra, a mniej straconych ma nawet czwarta Rumunia.

SPOŁECZEŃSTWO
Nic nie jest za darmo na darmowych imprezach
Dobiega końca kolejny sezon imprez plenerowych – biletowanych i darmowych, na których bawią się tysiące Polaków. Poziom jest różny, ale oprawa podobna. Nic nie jest, rzecz jasna, za darmo na imprezach, które są darmowe. Za występy artystów płaci przecież samorząd z publicznych pieniędzy albo/i korporacje, które zgodziły się brać udział w sponsoringu. Zarówno na imprezach oznaczanych jako „darmowe”, jak i podczas wydarzeń, na które trzeba kupić bilet sformułowanie „za darmo” oznacza barter, rodzaj wymiany tego, co dostaje się „za darmo” (paczki papierosów, pendrive, czapeczki z daszkiem, parasolki), za cenne dla korporacji dane osobowe służące wysyłaniu reklamowego spamu.

Fragmenty książki Tomasza Szlendaka i Krzysztofa Olechnickiego „Nowe praktyki kulturowe Polaków. Megaceremoniały i subświaty”.

NAUKA
Harry Potter i imigranci
To, w jaki sposób myślą dorośli, da się powiązać z tym, co czytali jako dzieci. Dziecięce lektury wpływają na kreatywność, skłonność do innowacji, wybory zawodowe, nawet wzrost gospodarczy całych krajów. Historie – czytane i słuchane – dostarczają wzorów osobowych i kształtują system wartości. Psycholodzy z uniwersytetu w Modenie przedstawiali swoje badania nad tym, jak lektura „Harry’ego Pottera” wpływa na empatię. Kiedy po sześciu tygodniach lektury fragmentów książki J.K. Rowling odnoszących się do relacji Harry’ego oraz Voldemorta z mugolami zbadano stosunek dzieciaków do imigrantów, okazało się, że u tych, którzy utożsamili się z młodym czarodziejem i czytali o jego relacjach z mugolami, był on znacząco lepszy. U reszty pozostał bez zmian.

ZDROWIE
Nie mamy już serca do margaryny
Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków stwierdziła, że ponieważ nienasycone kwasy tłuszczowe typu trans produkowane w wyniku utwardzania tłuszczów roślinnych są niezdrowe, trzeba nakazać ich wycofanie z produkcji w ciągu trzech lat. Taki nakaz uderza w margarynę. W mediach na temat „szkodliwości” margaryn panuje chaos informacyjny. Niektórzy piszą, że jedyną ich zaletą jest cena niższa od cen masła. Gdzie indziej przywołuje się zalety: obfite źródło witamin i brak szkodliwego cholesterolu. Polscy specjaliści w dziedzinie żywienia nie przyłączają się do antymargarynowej krucjaty, jednak przyznają, że masło, naturalny produkt z tłuszczu zwierzęcego, jest bardziej dostosowane do organizmu ludzkiego, i zachęcają do jego spożywania.

KSIĄŻKI
Wojna w Aleppo
– Od teraz to jest twój dom, będziesz mieszkać w celi, a ja będę patrzył, jak umierasz z głodu! Pozbędę się was wszystkich, będziecie zdychać powoli i boleśnie! – powiedział Szef. – Znajduję się w jakimś ciemnym budynku. Nie ma świateł, nie widać wejścia, powietrze wypełnia obezwładniający smród moczu. Wyglądają ohydnie, więc i mieszkają w ohydnym miejscu. Otwierają drzwi, wrzucają mnie do środka, pod ścianę. Powstrzymuję łzy, udaję, że nic mi nie jest.. Czym zasłużyliśmy na taki los?

Fragmenty książki Sumii Sukkar „Chłopiec z Aleppo, który namalował wojnę”, wstrząsającej opowieści o opanowanej wojną Syrii, której kanwą były relacje rodziny oraz przyjaciół autorki.

FELIETONY I KOMENTARZE
Jerzy Domański: Szpagat na linie
Jan Widacki: Rozliczenia
Roman Kurkiewicz: Innego stanu wyjątkowego nie będzie
Tomasz Jastrun: Macki
Edward Mikołajczyk: Pół litra historii
Agnieszka Wolny-Hamkało: Kłopotliwa cecha

Wydanie: 37/2017

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy