W najnowszym (42/2019) numerze Przeglądu polecamy

W najnowszym (42/2019) numerze Przeglądu polecamy

W poniedziałek 14 października w kioskach 42 numer tygodnika PRZEGLĄD. Polecamy w nim:

TEMAT Z OKŁADKI
Grzęźniemy na marginesie Europy
– Wszyscy naukowcy z Polski, którzy cokolwiek umieją, są cenieni na świecie. Bo nie brakuje nam rozumu ani talentu, tylko system jest nieruchawy. Ale on nie będzie inny – ubolewa prof. Marek Belka. – Bądźmy podłączeni do światowych bądź europejskich inicjatyw, z których będziemy korzystać. Poza tym wszyscy ci, którzy mówią o Dolinach Krzemowych w Polsce, abstrahują od tego, że taką Doliną Krzemową próbuje się stać Europa – dodaje.
Ekspremiera martwi pozycja naszego kraju w Unii Europejskiej: Zostaliśmy zmarginalizowani kompletnie. Tak jak kiedyś, głównie od 2004 r., liczyliśmy się nawet bardziej, niż na to zasługiwaliśmy, tak teraz liczymy się znacznie mniej, niż na to zasługujemy. Nie jest tak, że Polskę się sekuje. Polska nie istnieje, po prostu.

KULTURA
Biegnę, myślę, rozumiem
Kilka dni przed przyznaniem Nobla szwedzka gazeta „Sydsvenskan” napisała o autorce „Biegunów”: „Pisarka transgraniczna i ważny demokratyczny głos we współczesnej Polsce”. To prawda. Olga Tokarczuk tworzy ważne, znaczące książki, ale również odgrywa istotną rolę w życiu społecznym. Od lat jest zaangażowana w działania feministyczne, w obronę praw zwierząt, walczyła o wolne sądy i poprawę warunków pracy nauczycieli. Pisanie rozumie – jak kiedyś powiedziała – jako jedno z działań prowadzących ku dobru, ku rozleglejszej świadomości. „Sztuka (…) służy bardziej wolności człowieka, refleksji, nieustannemu badaniu, kim jest człowiek i czym jest świat. Dlatego powinna brać się za bary z tym, co stabuizowane…”.

Nobel i loteryjka
Są tacy, którzy uważają, że autorka „Prawieku i innych czasów” właśnie w krótkich formach najpełniej realizuje swój temperament opowiadaczki. Przecież czytelnik zawsze może znaleźć u niej zajmującą story i masę ciekawostek, bo to przede wszystkim zachłanna czytelniczka i poszukiwaczka, chętnie eksplorująca także marginalne dziedziny wiedzy, pisarka o wyrazistych sądach, szukająca w miejscach czy księgach dawno zapomnianych, zlekceważonych lub po prostu ukrytych w gąszczu dyskursów.
Tokarczuk dba o czytelnika, jest autorką pomysłową i – jak sama powiedziała na jednym ze spotkań autorskich – nie pisze z „ja”. Jej czytelnicy zawsze mają wrażenie otrzymywania destylatu z wielu innych książek, wiedzy, którą ktoś dla nich zdobył, przetworzył i uplastycznił.

…wie każdy śmiertelnik, co to znaczy Czytelnik
Nowatorską na gruncie polskim koncepcją było skupienie w jednym koncernie wydawania prasy i książek, drukarni i potężnego aparatu dystrybucyjnego, w którym znalazły się oczywiście tradycyjne księgarnie, ale też różnego rodzaju kluby i inne formy masowego kolportażu, pozwalającego dotrzeć z książką i prasą do warstw społecznych dotąd tego dostępu pozbawionych. O skali wyzwań stojących wówczas przed administracją może świadczyć taki fakt: „Wydawnictwo zafundowało każdemu z listonoszy na prowincji rower. Dzięki temu mogli oni już bez przeszkód dowozić publikacje oficyny. Skok cywilizacyjny, jaki nastąpił za sprawą tej decyzji, jest nie do przecenienia, podobnie jak fakt, że w ślad za listonoszami podążyły autobusy z obwoźnymi bibliotekami czytelnikowskimi”.

Przeżyte nie mija
Zbigniew Domino, pisarz sybirak, zmarł 11 czerwca 2019 r. Nie zobaczył wydrukowanej „Sybiraczki”, ostatniej swojej książki, tak jak poprzednie z syberyjskiego cyklu wydanej przez Wydawnictwo Studio EMKA Jacka Marciniaka. Poświęcił ją pamięci swojej żony Basi. Bohaterką tej dokumentalnej opowieści jest książka. A dokładnie należąca do mamy pisarza książka kucharska, do której przylgnęło miano sybiraczki, bo towarzyszyła rodzinie Dominów na zesłaniu i stała się jedynym namacalnym świadectwem niezatartego piętna Sybiru, które odcisnęło się na losie autora zesłańczej sagi.

Qulturalia

KRAJ
Dolina Biebrzy zagrożona
Droga, która ma podzielić Dolinę Biebrzy, już zdążyła podzielić ludzi. Inaczej na problem patrzą mieszkańcy miasteczek, którzy spodziewają się ożywienia gospodarczego, powstania firm na węzłach komunikacyjnych, inaczej rolnicy z kredytami pobranymi na rozwój gospodarstw, a jeszcze inaczej ekolodzy, którzy uważają, że wszelka ingerencja w bagienny ekosystem będący pod ochroną jest barbarzyństwem. Ludziom z inicjatywy „Nie dla Via Carpatia przez Dolinę Biebrzy” zarzuca się robienie zamieszania.

Tam za rzeką jest granica, na granicy jest protest
Dolegliwości finansowe są bolesne, ale jeszcze bardziej bolą zranione duma i honor żołnierza WOP. Gdy w latach 70. wybierali studia na uczelniach wojskowych, cieszyli się z szansy, jaką dawała im w przyszłości służba w ochronie granic. Mundur wojskowy szanowany był powszechnie, a dyplom wojskowej uczelni otwierał drogę do awansu zawodowego i społecznego. Ustawa z grudnia 2016 r. przekreśla całą karierę zawodową funkcjonariuszy WOP, jak również ich dorobek w Straży Granicznej.

WYWIAD
Żniwa pseudonauki
– Po pierwsze, jeśli jakaś przełomowa metoda została stworzona przez jednego człowieka, to już jest to podejrzane. W tej chwili bowiem nawet najwięksi uczeni korzystają z wcześniej zdobytej wiedzy, a najważniejsze badania przeprowadza się w zespołach. Po drugie, teorie pseudonaukowe cechuje uniwersalność zastosowania – działają na wszystko i wszystko wyjaśniają. Po trzecie wreszcie, częstym elementem pseudonauki są teorie spiskowe, np. lekarze ukrywają prawdę o szczepionkach, bo zaprzedali się koncernom farmaceutycznym. Zawsze chodzi o „grupę interesów”, której zależy na ukryciu przed światem jakiegoś zaskakująco prostego faktu czy produktu – wylicza dr Tomasz Witkowski, współzałożyciel Klubu Sceptyków Polskich.

ZAGRANICA
Prawica chwyta za broń
Europejscy radykałowie coraz częściej ze sobą współpracują, tworząc międzynarodowe struktury. I tu Brytyjczycy wiodą absolutny prym. Cat Cronin, ekspertka strategicznego think tanku American Security Project, pisze, że w ciągu ostatnich dwóch lat europejskie organy ścigania namierzyły pięć międzypaństwowych prawicowych spisków terrorystycznych – wszystkie miały punkty dowodzenia w środowisku wyspiarskiej prawicy. Neil Basu, wicekomisarz brytyjskiej policji odpowiedzialny za zwalczanie terroryzmu, podsumowuje aktualną sytuację w swoim kraju w sposób niepozostawiający żadnych wątpliwości: największe ryzyko zamachu terrorystycznego pochodzi dziś z prawej strony sceny politycznej.

Opiekunki czy niewolnice
Tak jak firma zatrudniająca chce, by opiekunka sumiennie i uczciwie wykonywała swoje zadania, tak samo zatrudniona chce ufać, że firma czuwa nad wypełnianiem warunków umowy. Powinna zapewnić opiekę koordynatora na czas wyjazdu, ubezpieczenie OC, wszelką pomoc merytoryczną, transport a także lekcje języka, kursy podnoszące kwalifikacje czy aplikacje językowe, które ułatwiają kontakt z rodziną podopiecznego. W anonsach pisze się najczęściej, że pracę można podjąć bez znajomości języka niemieckiego, ale nie ma wątpliwości, że o wiele więcej szans na dobre porozumienie z podopiecznym daje choćby podstawowa znajomość niemieckiego. Osobna sprawa, raczej nieuregulowana, to składki ZUS.

Smoki z Komodo tylko dla bogaczy
– Turyści niemający statusu premium zostaną skierowani na mniejsze wyspy, takie jak Rinca. Nie będą mogli odwiedzić Komodo – powiedział Luhut Binsar Pandjaitan, minister rządu Indonezji. Szczegóły nie są jeszcze znane, ale padły już zapowiedzi, że status premium umożliwiający wycieczki na Komodo zostanie wyceniony na 1 tys. dol. Nikt jednak nie potwierdził, że opłata będzie dotyczyła wyłącznie zagranicznych turystów. W kraju zawrzało, ponieważ tak wysoka kwota oznacza, że zdecydowana większość Indonezyjczyków nie sprosta tym wymaganiom i nie będzie mogła korzystać z atrakcji ich najpopularniejszego dobra narodowego.

OPINIE
Gra o wszystko
Gdyby tylko USA wydawały tyle na walkę z efektem cieplarnianym, ile na okupację Iraku, wszyscy moglibyśmy czuć się troszkę bezpieczniej. Gdyby inne kraje przesuwały środki ze zbrojeń i utrzymywania swoich armii na zakup urządzeń do ochrony środowiska i zatrudnianie kwalifikowanych na tym polu kadr, to koniunktura gospodarcza zarówno u nich, jak i u producentów sprzętu dla kompleksu ekologicznego byłaby lepsza, a ogólny klimat – dosłownie i w przenośni – dużo bardziej sprzyjałby rozwojowi społeczno-gospodarczemu. Kapitałowi też powinno być dużo przyjemniej ciągnąć zyski z czegoś, czym można będzie publicznie się chlubić, niż męczyć się wciskaniem ciemnoty, że produkcja sprzętu wojskowego dobrej służy sprawie – pisze prof. Grzegorz W. Kołodko.

HISTORIA
Socjaliści na celowniku NKWD
Aresztowania w Kowlu były jednym z pierwszych symptomów okrutnych porządków, jakie radziecki aparat represji wprowadzał na okupowanych ziemiach. Ze szczególnym zaangażowaniem przystąpił do likwidowania tych środowisk, wokół których mógł się zrodzić opór społeczny przeciwko nowej władzy. Na celowniku znalazł się więc także ruch socjalistyczny, o tyle groźny, że odwoływał się przecież do podobnych haseł i tych samych warstw społecznych, co komuniści. NKWD rozpoczęło polowanie na działaczy Polskiej Partii Socjalistycznej i Bundu, na ukraińskich socjalistów i liderów związkowych, na przedstawicieli organizacji oświatowych i młodzieżowych.

PSYCHOLOGIA
Upokorzenie, czyli rozmowa o zdradzie
– Może się pani umawiać na otwartość, a potem przespać się z kimś innym, zakochać się i ukrywać to przed swoim partnerem. Związek otwarty wcale nie chroni przed zdradą. Właściwie nic przed nią nie chroni. Czasami ludzie myślą: jeśli pozwolę partnerowi na otwarte życie seksualne, to mnie nie będzie zdradzał. W gabinecie częściej o tym mówią kobiety – próbują brać odpowiedzialność za to, czy mąż je będzie zdradzał, czy nie. I podejmują różne działania, które w ich opinii tej zdradzie zapobiegną – mówi psycholożka, seksuolożka kliniczna i specjalistka w zakresie edukacji seksualnej, Katarzyna Waszyńska.

Całą rozmowę można przeczytać w książce Marty Szarejko „Seksuolożki. Sekrety gabinetów”

ZDROWIE
Im krótszy sen, tym krótsze życie
Jeżeli zlikwidujemy podłoże snu albo choć trochę je osłabimy, świadome dobieranie produktów spożywczych i ćwiczenia fizyczne przestaną być skuteczne.
Tyle że podstępny wpływ utraty snu na zdrowie zachodzi na jeszcze głębszym poziomie. Wszystkie główne układy, tkanki i narządy naszego ciała ponoszą szkody, kiedy śpimy za krótko. Żaden aspekt naszego zdrowia nie zdoła uciec przed konsekwencjami utraty snu. (…) Przeprowadzono ponad 20 szeroko zakrojonych badań epidemiologicznych, w których śledzono stan milionów ludzi na przestrzeni wielu dekad. Ze wszystkich wynika jednoznaczna zależność: im krótszy sen, tym krótsze życie. Wszystkie choroby obciążające nasze systemy opieki zdrowotnej, jak choroby serca, otyłość, demencja, cukrzyca i nowotwory, są przyczynowo powiązane z brakiem snu.

Fragmenty książki Matthew Walkera „Dlaczego śpimy”

FELIETONY I KOMENTARZE
Jerzy Domański: Okres przejściowy
Bronisław Łagowski: Naród ciągle wojowniczy
Jan Widacki: Krajobraz po (?) bitwie
Roman Kurkiewicz: Nasz Zandberg, wasz Duda, nasza Dziemianowicz-Bąk, wasza Pawłowicz
Tomasz Jastrun: Seks i wybory
Ludwik Stomma: Powrót inkwizycji
Edward Mikołajczyk: Powoli jesteśmy w stanie

Wydanie: 42/2019

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy