W najnowszym (51/2016) numerze Przeglądu polecamy

W najnowszym (51/2016) numerze Przeglądu polecamy

Najnowszy, 51 nr PRZEGLĄDU w sprzedaży już w poniedziałek, 19 grudnia. A w nim:

TEMAT Z OKŁADKI

Okrasa na święta

– Najprzyjemniejsza w tym zawodzie jest możliwość tworzenia, odkrywania nowych smaków. Powtarzam często młodym kucharzom, że codziennie mogą się czuć artystami, bo mogą zrobić coś, czego jeszcze nikt nie zrobił albo czego jeszcze nigdy sami nie próbowali. Siedząc w kuchni, możemy wędrować przez świat – twierdzi Karol Okrasa, szef kuchni i autor telewizyjnych programów kulinarnych. Zdradza, że w jego domu na wigilijnym stole będzie tradycyjnie 12 potraw, ale w troszkę innym stylu niż klasyczny. Karp nie będzie smażony, ale pieczony z warzywami z esencją z grzybów podaną z ziarnami suszonej kolendry. Będą też flaczki z płatów brzusznych na rosole grzybowym, z dodatkiem soku z kiszonej kapusty – to w nawiązaniu do tradycji regionalnych Mazowsza, gdzie zupy robiono właśnie na zakwasie z kiszonej kapusty.

KRAJ

Wygaszanie państwa prawa

– W ciągu upływającego roku można było zaobserwować dokonującą się pozakonstytucyjną zmianę ustrojową, stopniowe, na raty, co utrudnia dostrzeżenie zjawiska, „wygaszanie” komponentów państwa prawa – mówi prof. Ewa Łętowska. Parlamentarna większość, demokratycznie skądinąd wybrana, chce zrobić coś, do czego miałaby mandat tylko jako większość konstytucyjna, którą nie jest. A idzie o zakwestionowanie państwa prawa jako liberalnej demokracji w typie znanym Zachodowi Europy. Aby to usprawiedliwić, wykorzystuje się hasło woli „suwerena”, który wybrał aktualną legislatywę. Hasło to uznano za wystarczające do przyznania sobie przez monopartyjną większość parlamentarną kompetencji ustrojodawczych.

Do sąsiada po schodach

Między polskimi Markosicami a niemiecką wsią Gross Gastrose istnieje przejście graniczne, którego nie ma na żadnej mapie, ale dobrze służy mieszkańcom obu stron Nysy, z których inicjatywy zaraz po przystąpieniu Polski do strefy Schengen do resztek przedwojennego mostu dobudowano schody, by można było przechodzić do sąsiadów. Most zbliżył ludzi, zawiązało się wiele przyjaźni, realizuje się wiele dwustronnych przedsięwzięć. Nie tylko most połączył Polaków i Niemców. Współpraca ma także formę instytucjonalną. Uniwersytet Europejski Viadrina we Frankfurcie nad Odrą ma w swoim statucie zapis o 20% miejsc dla studentów zagranicznych, przede wszystkim Polaków. Nową formą współpracy ponadgranicznej jest Euroregion „Sprewa-Nysa-Bóbr”.

Wyszedł Jerzym, wrócił Georgiem

Pan Jerzy, wrocławianin, spadkobierca patriotycznych tradycji swojej rodziny, odebrał z urzędu nowy dowód, w którym otrzymał niemieckie imię Georg. Stało się tak dlatego, że pan Jerzy urodził się w 1943 r. w Chorzowie, który wtedy należał do Rzeszy. W nowym dowodzie imię zmieniono mu na takie, jakie figuruje w dokumentach niemieckich. Po wojnie spolszczano imiona a nawet nazwiska obywateli polskich na mocy rozporządzenia prezesa Rady Ministrów. Teraz wprowadzono w administracji system teleinformatyczny, do którego wprowadzono oryginalne dokumenty. Być może problem wymaga rozwiązania ogólnego, że np. imię używane od zakończenia wojny automatycznie pozostaje, a stosowna uwaga trafia do dokumentacji.

Rok pełen wyzwań

Krystyna Łybacka, posłanka do Parlamentu Europejskiego, kolejny już raz w połowie grudnia publikuje sprawozdanie z roku swojej pracy. Czytelnik ma okazję poznać działalność Krystyny Łybackiej na forum parlamentarnej Komisji Kultury i Edukacji, jej zaangażowanie w proces oceny unijnego programu Erasmus+, inicjatywy podejmowane na rzecz upowszechniania idei wolontariatu europejskiego czy też przeczytać o konferencjach zorganizowanych z myślą o tworzeniu lepszych perspektyw rozwojowych dla europejskich studentów. Dopełnieniem części parlamentarnej sprawozdania jest zestawienie najważniejszych raportów, opinii, a także wystąpień europosłanki.

Jak konwojent został królem salonów gier

Pewnego lipcowego dnia Grzegorz L., konwojent firmy odbierającej utargi ze sklepów, zniknął z kwotą około 1,4 mln zł. Przez prawie pół roku policja deptała mu po piętach, a on żył beztrosko, był nawet królem kasyn. Wpadł tuż przed Bożym Narodzeniem, ponieważ pijany wsiadł za kierownicę i potrącił przechodniów. Kiedy go zatrzymano, w walizce miał 1 262 770 zł, a przy sobie 4,2 tys. zł. Do kwoty podanej przez poszkodowanych brakował ok. 83 tys. zł. A zaraz po zniknięciu Grzegorza L. przesłuchiwana żona zaprzeczała, by mąż wpadł na pomysł ucieczki z pieniędzmi: Taka akcja wymaga obmyślenia strategii, to nie na jego głowę. I co miałby zrobić z milionami złotych

Strony: 1 2 3

Wydanie: 51/2016

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy