W 27. numerze „Przeglądu” polecamy

W 27. numerze „Przeglądu” polecamy

TEMAT Z OKŁADKI
Wołyń – przemilczane ludobójstwo
– W przypadkach rzezi na Wołyniu, gdzie ludność polska była mniejszością, działania eksterminacyjne zaplanowano z zimną krwią. Co najsmutniejsze – nie robiły tego dosłownie oddziały UPA, do mordowania ludności polskiej dochodziło pod ich kuratelą. Napuszczano wieś na wieś – podkreśla politolog prof. Wawrzyniec Konarski. Żeby wyjaśnić wszystko, co przemilczane, potrzebny jest polsko-ukraiński okrągły stół: historyków, politologów, kulturoznawców. Bez udziału polityków! Przy takim stole byłaby szansa na głęboką dyskusję o sprawach spornych i dramatycznych w naszych relacjach. Jest to trudne, gdyż ciągle mamy rozbieżne interpretacje tego, co się stało w czasie wojny na Wołyniu, a nawet rozbieżne podejście. W Polsce żyjemy w grzechu przemilczania, natomiast na Ukrainie – odwrotnie! Tam fetyszyzuje się osoby, które w zasadzie nie miałyby szansy zostać uznane gdzie indziej za bohaterów narodowych. Taka sytuacja w sposób naturalny będzie przedłużać spory między naszymi narodami.

KRAJ
Wypaleni przez pracę
Polski pracownik jest najbardziej zestresowanym pracownikiem na tle ośmiu badanych krajów Europy. Stres w miejscu pracy jest drugim najczęstszym problemem zdrowotnym związanym z pracą. – Wypalenie zawodowe to kumulacja wyczerpania psychicznego, fizycznego i emocjonalnego prowadząca do dystansowania zawodowego, spadku zaangażowania w wykonywaną pracę oraz braku satysfakcji zawodowej – mówi dr Agata Łukasiewicz, która naukowo zajmuje się wypaleniem zawodowym kobiet. Najczęstszą przyczyną stresu są: nadmiar obowiązków w pracy, pośpiech i lęk o zatrudnienie. Syndrom wypalenia zawodowego może dotyczyć niemal co drugiego pracownika.

Modelka chce współpracować, czyli polowanie na dziennikarza
Arkadiusz Panasiuk jest autorem krytycznych tekstów dotyczących ABW publikowanych w PRZEGLĄDZIE. Po jednym z takich tekstów na Komendzie Powiatowej Policji w Hajnówce (gdzie dziennikarz mieszka) zjawili się dwaj ówcześni szefowie delegatury ABW w Białymstoku w celu, jak się dowiedział nieoficjalnie, „rozpytywania o Panasiuka”. Po kolejnych tekstach krytycznych o kierownictwie ABW usłyszał od znajomego policjanta, że generałowi nie podobają się jego materiały. – Mniej więcej w tym samym czasie na spotkanie umówiła się… warszawska fotomodelka, która chciała w bliżej nieokreślony sposób ze mną »współpracować« – relacjonuje Panasiuk. – „Kobietę chcieli ci podsunąć i jakbyś się skusił, to mieliby „kompromata”. ABW to bogata firma. Takie panie za samą „gotowość” mogą dostawać miesięcznie nawet kilka tysiączków”, powiedział mi wtedy znajomy funkcjonariusz policji.

Panasiuk zwrócił się do ABW z pytaniem, czy on i jego najbliżsi byli objęci „działaniami specjalnymi”. Jednoznacznej odpowiedzi nie otrzymał.

PUBLICYSTYKA
Na plecach radomskich robotników
W 40. rocznicę wydarzeń czerwcowych w Radomiu władza i opozycja spierały się o to, kto jest prawdziwym spadkobiercą buntu robotników w 1976 r. Zapomniano o jego przyczynie i konsekwencjach. Radomski protest zapoczątkował falę niezadowolenia społecznego prowadzącego do przemian 1989 r. Jego podłożem były tradycje lewicowe miasta sięgające lat międzywojennych. Najwybitniejszym radomskim socjalistą był Józef Grzecznarowski. Przed wojną, kiedy Radom był jednym z najszybciej rozwijających się polskich miast, dwukrotnie był jego prezydentem. Również po wojnie jako szef Radomskiej Spółdzielni Mieszkaniowej wybudował Osiedle XV-lecia PRL, uznawane do dziś za jeden z najnowocześniejszych zespołów mieszkaniowych tamtego okresu w Polsce. Dziś ten wybitny radomianin jest prawie zapomniany. A Radom? Na przemianach, których iskrą był protest 1976 r., tylko stracił. Od 1990 do 2000 r. w mieście upadło przeszło 200 przedsiębiorstw, jest tu najwyższa stopa bezrobocia i ujemny przyrost naturalny.

Strony: 1 2 3

Wydanie: 27/2016

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy