Nauczyciele boją się uczyć o ewolucji

Nauczyciele boją się uczyć o ewolucji

Teoria ewolucji to jedna z najważniejszych teorii współczesnej nauki i najważniejsza teoria biologii. Mimo to w polskiej szkole jest marginalizowana, a nauczyciele nie są przygotowani do uczenia. O tym Tomasz Borejza rozmawia z dr. Szymonem Drobniakiem z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Poniżej fragment wywiadu. Całą rozmowę przeczytacie w papierowym „Przeglądzie” (8/2017) lub w e-wydaniu.

* * *

(…)

Kreacjonizm ma wielu możnych sponsorów, którzy przeznaczają ogromne pieniądze na propagowanie tych idei. Robi się to za pomocą stron internetowych, wykładów, książek, publikacji, pozwów sądowych. Do nas to płynie z Zachodu, ale rodzimych „kreacjonistów” też mamy.

Przykład?

– Prowadzę czasami warsztaty dla dzieci. Jeżeli temat sugeruje, że może dotyczyć ewolucjonizmu, rodzice często pytają, czy będę uczyć, że ich dziecko pochodzi od małpy. I mówią, że woleliby, żeby tego nie robić. Źródłem są emocje i niewiedza. (…) W szkole nie ma nowoczesnej nauki tej teorii. A ta jest fascynująca i ważna. Choćby temat odporności na antybiotyki.

Mówisz, że nieumiejętność odróżniania nauki od pseudonauki jest niebezpieczna. Dlaczego?

– Ponieważ dzięki temu pod płaszczykiem nauki można ludziom sprzedać ideologię.

(…)

Biologia, jaką pamiętam, była przedmiotem, który wkuwało się na pamięć. Tymczasem dobrze wyłożona staje się fascynującą nauką myślenia, krytyki, rozumienia świata.

– Nigdy nie rozumiałem, dlaczego dzieci uczy się najpierw botaniki, zoologii i tego, jak funkcjonuje organizm człowieka, a dopiero w ostatniej klasie, i to w formie skondensowanej do granic możliwości, pojawiają się genetyka, ekologia i ewolucjonizm. Czyli trzy najważniejsze rzeczy, które każdy biolog powinien znać, bo to one organizują cały świat ożywiony i pozwalają zrozumieć jego mechanizmy, rzeczywistość. A jest jeszcze tak, że nauczyciele boją się uczyć ewolucji.

Jak to?

– Znam przypadki, kiedy rodzice mieli pretensje i narzekali na nauczycieli, którzy to robią.

XXI w., środek Europy. Nie wolno uczyć o ewolucji?

– Bywa bardzo różnie. Ja miałem szczęście i bardzo dobrego nauczyciela, który zadbał o właściwe proporcje. Jednak kiedy prowadzę warsztaty w szkołach, spotykam nauczycieli, którzy zrezygnowani mówią, że nie mogą uczyć nowoczesnej teorii ewolucji, nowej wiedzy o pochodzeniu człowieka. Podręczniki tradycyjnie zatrzymują się na Homo erectus, Homo habilis, Homo sapiens. Zdarza im się wspomnieć o neandertalczyku, ale żeby wyjaśnić, jaką rolę odegrał człowiek neandertalski, dlaczego wyginął – tego się nie porusza. Nauczyciele przyznają, że boją się rodziców.

Przykład?

– Jeden opowiadał mi, że rodzice poszli do dyrektora, skarżąc się, że ideologizuje dzieci. Jego „winą” było to, że uczył je o pochodzeniu człowieka i mówił, że nasi przodkowie oderwali się od pnia rozwojowego ssaków jakieś 2,5 mln lat temu. Dla niego to była wielka sprawa. Dla rodziców też.

Jak zareagował dyrektor?

– Nie wiem. Mam nadzieję, że właściwie i powiedział, że szkoła jest miejscem podawania wiedzy, a nie bajek. Ale sam miałem takie przypadki, kiedy prowadziłem zajęcia z uniwersytetami dzieci. Eksponowanie ewolucji czasami było przez rodziców uważane za niewłaściwe. Trzeba było uważać.

To chyba wynik niewiedzy.

– Owszem, ale ogromną szkodę wyrządzają też politycy, którzy zamiast siedzieć cicho, wypowiadają się na te tematy. A są do tego kompletnie nieprzygotowani. Jeżeli jakiś polityk mówi, dajmy na to, że jest sceptycznie nastawiony do szczepień, jego głos zostaje uznany za głos osoby publicznej. Osoby, która pełni w państwie ważną funkcję, więc można domniemywać, że wie, o czym mówi.

(…)

Dr Szymon Drobniak – biolog ewolucyjny, pracownik Instytutu Nauk o Środowisku UJ i Uniwersytetu w Uppsali (Szwecja). Zajmuje się ewolucją seksu, doboru płciowego, koloru i jego percepcji. Badania prowadzi w szwedzkiej tajdze, kostarykańskiej dżungli i w laboratorium. Zwycięzca FameLab Polska 2015, niestrudzony popularyzator nauki oraz projektant infografik, ilustracji naukowych i wszystkiego, co naukowo piękne.

Kategorie Wywiady

Komentarze

  1. placownik
    placownik 21 lutego, 2017, 13:43

    Jest sporą sztuką pisząc o „niechęci” do nauczania w polskiej szkole anno domini 2017 teorii ewolucji, nie wspomnieć ani słowa o Kościele

    Odpowiedz na ten komentarz
  2. neoarch
    neoarch 22 lutego, 2017, 06:52

    Norma: dr Szymon Drobniak innych krytykuje za to, co sam robi (żeby było oczywiste: siebie samego mam za zlepek atomów, które się niebawem rozproszą w swojej nieustannej wędrówce po wszechświecie i nie jestem ani kreacjonistą, ani ewolucjonistą – jednak nigdy by mi nie wpadło do łba, aby komukolwiek cokolwiek narzucać).

    Odpowiedz na ten komentarz
    • kruk
      kruk 22 lutego, 2017, 14:17

      Sugerujesz, że za kreacjonizmem i za teorią ewolucji przemawia dokładnie tyle samo faktów, więc kreacjoniści i ewolucjoniści mają tyle samo racji (albo tak samo nie mają prawa „narzucać” swoich poglądów)?

      Odpowiedz na ten komentarz
      • neoarch
        neoarch 22 lutego, 2017, 15:12

        Niczego nie sugeruję, ale jednoznacznie piszę, że dr Drobniak krytykuje innych za to, co sam robi.

        Odpowiedz na ten komentarz
        • kruk
          kruk 24 lutego, 2017, 16:36

          „to”, czyli co dokładnie?

          Odpowiedz na ten komentarz
          • neoarch
            neoarch 24 lutego, 2017, 20:08

            „To”, co sam robi. A co robi? O tym tekst.

          • neoarch
            neoarch 24 lutego, 2017, 20:52

            Kreacjonizm – odrzucam, nie interesuje mnie (bo nie zajmuję się wiarą, wierzeniami).

            Ewolucjonizm – gotów jestem zaakceptować, jeśli pan dr Szymon Drobniak wie, jak powstało życie. Nie wie. Nie wie na pewno, jak powstało życie, a wie, jak powstał człowiek? Dziwne. Czy pan dr Szymon Drobniak (inni uczeni, badacze) przeprowadzili eksperymenty, doświadczenia tak ważne w nauce, dzięki którym wiedzą, jak powstał człowiek? Czy udało im się powtórzyć te eksperymenty i zawsze uzyskać ten sam efekt? Przypuszczam, że nie.

            Dr Szymon Drobniak niczego nie wie na 100 %, a uczy, jak było? Dr Drobniak robi to samo, co kreacjoniści, oni też niczego nie wiedzą na 100 %, ale dr Drobniak ich krytykuje i jeszcze się dziwi, że niektórzy rodzice mają pretensje do nauczycieli uczących czegoś, o czym nie mają pojęcia. Niepojęte.

            Pan dr Drobniak ma tylko hipotezy. Niczego nie potrafi udowodnić na 100 %. Ale czekam i pytam, panie doktorze, jak powstało życie? Proszę o udowodnioną prawdę.

        • kruk
          kruk 24 lutego, 2017, 22:28

          System komentowania na tej stronie nie pozwala na dalsze zagnieżdżanie odpowiedzi, odpowiadam więc w tym miejscu.

          @neoarch
          „Pan dr Drobniak ma tylko hipotezy. Niczego nie potrafi udowodnić na 100 %. Ale czekam i pytam, panie doktorze, jak powstało życie? Proszę o udowodnioną prawdę.”

          Ma teorię. Teoria organizuje fakty. Teoria może nie dawać odpowiedzi na wszystkie pytania, wystarczy że jest zgodna ze wszystkimi *obecnie znanymi* faktami, wskazuje kierunki poszukiwań nowych faktów i wymaga mniej założeń. Wykaż, że kreacjonizm równie dobrze opisuje fakty co ewolucjonizm, to zgodzę się, że dr Drobniak „krytykuje innych za to, co sam robi”.

          Gdybyśmy nigdy nie przyjęli mechaniki newtonowskiej bo nie jest w 100% dokładna, daleko byśmy nie zaszli.

          Odpowiedz na ten komentarz
          • neoarch
            neoarch 25 lutego, 2017, 07:17

            Niczego nie wykażę, bo – jak pisałem – nie uznaję kreacjonizmu. NIE uznaję kreacjonizmu. Powtórzyć?
            Nie pisałem o Newtonie i jego nauce. Pisałem, że dr Drobniak nie ma zielonego pojęcia, jak powstało życie, ma tylko hipotezy.

            Uczy, a nic nie wie. Jest ignorantem w najważniejszej sprawie, o której uczy: powstanie życia. Dlatego spokojnie powtarzam: dr Drobniak krytykuje innych za to, co sam robi.

          • kruk
            kruk 25 lutego, 2017, 12:21

            Napisz proszę w takim razie jaką teorię uznajesz (jeśli uznajesz jakąkolwiek teorię w tej dziedzinie). Jaka teoria wg ciebie dobrze łączy takie fakty jak podobieństwo gatunków i genetykę.

            Przejrzałem jeszcze raz ten artykuł, nie ma w nim ani słowa o powstawaniu życia. Powód jest prosty: teoria ewolucji nie zajmuje się tym zagadnieniem. Masz pretensje do biologa ewolucyjnego, że nie zna odpowiedzi spoza swojej dziedziny.

            Dr Drobniak nie uczy nikogo jak powstało życie, więc *nie jest* „ignorantem w najważniejszej sprawie, o której uczy: powstanie życia”. Dr Drobniak uczy jak życie ewoluowało.

  3. zdziwiony
    zdziwiony 22 lutego, 2017, 15:08

    Jak można wciskac ludziom religię – czyli poglad na swiat sprzed 3000 lat i utozsamiać ten poglad z moralnością – religijny czyli moralny …? Akceptowanie religii to czysta bezrefleksyjność i obojetośc
    poznawcza chyba..

    Odpowiedz na ten komentarz
  4. archeon
    archeon 25 lutego, 2017, 13:21

    A ja wiem, że w Polsce, odkąd władzę przejął PiS, coraz częściej prześladuje się nauczycieli za indyktrynowanie dzieci wiedzą o kulistości Ziemi oraz ruchu planet wokół Słońca. Podobno już jakiegoś nauczyciela spalono na Podlasiu.

    Odpowiedz na ten komentarz
  5. archeon
    archeon 25 lutego, 2017, 13:40

    No i jeszcze jedno – podobno poprawnie mówi się „człowiek i małpa mieli wspólnego przodka” a nie, że „człowiek pochodzi od małpy”. Taki wspominek z czasów liceum.

    Odpowiedz na ten komentarz
  6. neoarch
    neoarch 25 lutego, 2017, 21:02

    kruk 25 lutego, 2017, 12:21

    Już pisałem, nie uznaję ani kreacjonizmu, ani ewolucjonizmu.

    Teoria ewolucji nie zajmuje się powstaniem życia, więc pierwszym przodkiem wszystkiego, co żyje? A to ciekawe. Zajmuje się wszystkimi, ale nie tym najważniejszym? Nie pyta: od czego się zaczęło, jak się zaczęło? W takim razie, tym bardziej jest ideologią, a nie nauką i wcale się teraz nie dziwię, że ewolucjoniści siłą narzucają swoje poglądy, w czym niczym się nie różnią od kreacjonistów. O tym właśnie piszę: dr Drobniak krytykuje innych za to, co sam robi.

    Odpowiedz na ten komentarz
    • kruk
      kruk 25 lutego, 2017, 22:43

      Nie pytałem czego nie uznajesz, pytałem co uznajesz. Który -izm, tłumaczący np. bogactwo gatunków i nabytą antybiotykoodporność, akceptujesz.

      „Nie pyta: od czego się zaczęło, jak się zaczęło?”
      Nie, nie pyta. Nie pyta też ani o początek naszej planety, ani o początek naszego wszechświata, choć to pytania najważniejsze. Nie zajmuje się też chemicznymi podstawami życia, ani fizycznymi podstawami życia. Dzięki temu biologowie ewolucyjni mogą zająć się … ewolucją. Mogą skupić się na rozwoju życia a nie na aktywności chemicznej węgla lub na wiązaniach między atomami węgla, azotu, tlenu.

      „W takim razie, tym bardziej jest ideologią, a nie nauką i wcale się teraz nie dziwię, że ewolucjoniści siłą narzucają swoje poglądy”
      Jestem bardzo ciekaw co rozumiesz tutaj przez ideologię. Jestem też ciekaw tego „narzucania siłą”.

      Odpowiedz na ten komentarz
      • neoarch
        neoarch 26 lutego, 2017, 10:17

        Są tu trzy sprawy (trzy akapity), więc odpowiem w trzech turach.

        1.
        Moi Mistrzowie to Giordano Bruno i Heraklit itp. Na podstawie ich filozofii wypracowałem swą koncepcję: Życie jest powszechne w Kosmosie i nie ma ani początku ani końca (jak i materia, której Życie jest formą – jak ręka i jej funkcja). Życie przemieszcza się swobodnie w Kosmosie i – znalazłszy odpowiednie warunki – kolonizuje daną planetę. Człowiek tylko jednym z etapów Życia na Ziemi, z Ludzi wyewoluują inne istoty, aby ocalić formy Życia powstałe na Ziemi (np. przenosząc je na inne planety). Każda żywa istota ma świadomość siebie, swego ja, ponadto świadomość swego gatunku (rodzaju) oraz Życia itp.

        Odpowiedz na ten komentarz
        • kruk
          kruk 26 lutego, 2017, 10:58

          „Moi Mistrzowie to Giordano Bruno i Heraklit itp”
          Czy twoi mistrzowie lub twoja koncepcja uwzględniają wyniki badań wykonanych w XX i XXI wieku? Od czasów Giordana Bruna w nauce trochę się wydarzyło.

          „z Ludzi wyewoluują inne istoty, aby ocalić formy Życia powstałe na Ziemi”
          Widzę więc, że nie negujesz koncepcji ewoluowania. Jak w takim razie nazwiesz naukę badającą to, w jaki sposób, jakimi drogami, z jakimi ograniczeniami i w jakim tempie ludzie wyewoluują w inne istoty? Czy ewolucja przydarzy się tylko ludziom czy innym gatunkom zwierząt również?

          Odpowiedz na ten komentarz
          • neoarch
            neoarch 26 lutego, 2017, 22:15

            A jakim cudem mam uwzględniać wyniki badań, skoro ewolucjoniści nie badają – jak sam piszesz – pierwszego, najważniejszego etapu ewolucji?

            Mam zapytać, jak się ma teoria ewolucji w kontekście nauki Einsteina? W kontekście zachowania elektronu mogącego w tym samym czasie być w dwóch różnych miejscach? Zapytałeś, jaka jest moja koncepcja to odpowiedziałem. Chcesz, abym ją uzupełnił o to, co do niej wnosi Einstein, Stephen Hawking? Ależ z wielką przyjemnością to zrobię!

          • neoarch
            neoarch 26 lutego, 2017, 22:20

            Oczywiście, że nie neguję Prawdy, przeciwnie, nisko się jej kłaniam. Tą nauką powinien być ewolucjonizm, gdyby badał pierwszy etap: powstanie życia na Ziemi. Jestem pewien, że wówczas wszystko zostało określone, aż po ostatni etap ewolucji Życia na Ziemi. Analogia: z chwilą połączenia plemnika z jajeczkiem wszystko jest określone, jeśli chodzi o indywidualny organizm.

            Ewolucjonizm – nie badając najważniejszego – sam się wyklucza z poznania Prawdy i zostawia pole kreacjonistom, Ale do czasu.

      • neoarch
        neoarch 26 lutego, 2017, 10:26

        2. A to niesłychanie ciekawe, zajmują się ewolucją, nie zajmując się… ewolucją? Przecież powstanie życia to pierwszy etap ewolucji, mógł trwać miliard lat, w tym czasie wszystko zostało zdeterminowane. Nie mając zielonego pojęcia o pierwszym etapie, głosić, że się coś wie o innych etapach? I to uznawać za naukę? Coraz bardziej się zdumiewam i przekonuję, że ewolucjonizm to nie nauka a czysta ideologia.

        Ideologia – jak ją pojmuję – pewne poglądy niekoniecznie bazujące na faktach, dowodach, prawdzie. Co najgorsze, bardzo często dana ideologia uzurpuje sobie (jej wyznawcy), że ma Prawdę (i dlatego zwalcza brutalnie inną ideologię), choć ma figę z makiem.

        Odpowiedz na ten komentarz
        • kruk
          kruk 26 lutego, 2017, 11:08

          Podziwiam twój upór w łączeniu dwóch tematów: powstania życia i ewoluowania form istniejącego już życia.

          Odpowiedz na ten komentarz
          • neoarch
            neoarch 26 lutego, 2017, 22:23

            Podziwiam twoją stanowczość rozdzielania tego, co jest nie do rozdzielenia. Przecież powstanie życia na Ziemi i jego rozwój to jeden i ten sam proces.

          • kruk
            kruk 27 lutego, 2017, 16:42

            Dla mnie już chyba pora zakończyć tę dyskusję. Dziękuję za rozmowę!

      • neoarch
        neoarch 26 lutego, 2017, 10:43

        3. To jest właśnie kluczowa sprawa, o której mówi dr Drobniak. Przecież o tym mówi, że niektórzy rodzice się buntują. Przecież mówi, czego ewolucjoniści uczą i gdzie. Uczą w szkole. A czym jest szkoła, jak nie przymuszeniem (brutalnym, bezwzględnym, sankcjonowanym surową karą) do przyjęcia czegoś?

        Czemu ci rodzice nie buntują się przeciw Prawdom Nauki (np. matematyki, fizyki, chemii, geografii, polskiego), a tylko buntują się przeciw prawdom ewolucji? Dlatego, że ewolucjoniści nie głoszą nauki, a swą ideologię (ideologię, bo nie mają pojęcia o najważniejszym pierwszym etapie ewolucji). Brutalnie narzucają ją innym i jeszcze krytykują innych (kreacjonistów), ze robią to samo. Czysty absurd.

        Fakt: w szkole umysł dziecka został poddany brutalnemu łamaniu. W jednej i tej samej szkole dziecko raz musi mówić, że życie zostało stworzone, a raz – że nie zostało stworzone. Dwa sprzeczne brutalne ciosy w mózg i to w dzieciństwie. Wrażliwe, myślące dzieci nie wytrzymują, łamią się, muszą kłamać. Mniej wrażliwe mają to w d…

        Dzieci ewolucjonistów nie muszą w szkole poznawać kreacjonizmu, Natomiast dzieci kreacjonistów MUSZĄ poznawać ewolucjonizm. Niektórzy rodzice się buntują, bo widzą dramat swych dzieci.

        Gdyby tak kreacjoniści zmusili dr Drobniaka do tego, aby jego dzieci musiały mówić, że kreacjonizm ma rację, to dr Drobniak by się wpienił. Czyż nie? przypuszczam, że bardzo by się wpienił i słusznie. Dlaczego nie rozumie wpieniania się innych rodziców?

        Dlatego od początku tylko ta sprawa mnie ciekawiła: dr Drobniak krytykuje innych za to, co sam robi…

        Odpowiedz na ten komentarz
        • kruk
          kruk 26 lutego, 2017, 11:15

          „Czemu ci rodzice nie buntują się przeciw Prawdom Nauki (np. matematyki, fizyki, chemii, geografii, polskiego), a tylko buntują się przeciw prawdom ewolucji?”
          Bo koliduje to z ich ideologią. Nikt nie ma silnych ideologicznych przekonań na temat matematyki czy fizyki. Zdarzają się ludzie o silnych przekonaniach geograficznych – ci, którzy twierdzą, że Ziemia jest płaska. Ich dzieci są przymuszane do przyjęcia innego stanowiska.

          „Brutalnie narzucają ją innym i jeszcze krytykują innych (kreacjonistów), ze robią to samo.”
          Ewolucjoniści mają za sobą wyniki badań naukowych. Inni tego nie mają.

          „W jednej i tej samej szkole dziecko raz musi mówić, że życie zostało stworzone, a raz – że nie zostało stworzone.”
          Dlatego w szkole nie ma miejsca na religię.

          „Niektórzy rodzice się buntują, bo widzą dramat swych dzieci.”
          Raczej to, że posiadanie wspólnego z małpą przodka urąga ich „godności”.

          Odpowiedz na ten komentarz
          • neoarch
            neoarch 26 lutego, 2017, 22:35

            Naprawdę? A może jest tak, że przed Prawdą każdy ustąpi i chce ją poznać, bo przynosi zbawienne skutki, a przed ideologią się bronią, bo przynosi negatywne skutki?

            Ewolucjoniści mają ignorancję (jeśli chodzi o najważniejsze sprawy związane z ewolucją: pierwszy etap życia na Ziemi) oraz mają arogancję dla innych, którzy bronią się przed ich ignorancją.

            Dlatego w szkole nie może być miejsca i na religię, i na ideologię ewolucjonistów, chyba że i jedni (kreacjoniści), i drudzy (ewolucjoniści) powiedzą, że nie mają Prawdy, a tylko hipotezy. Na to się jednak nie zanosi, wiadomo: ideologia nie ustąpi przed ideologią.

            Dlaczego nie urąga ich godności Prawda genetyki, że mają 85 % wspólnych genów z muchą? Przecież w tym ujęciu są muchami? Dlaczego się nie buntują przeciw Prawdzie, że ich organizmy są siedliskiem bilionów bakterii? Przecież – skoro bakterii w ich organizmach jest więcej niż komórek składających się na ciało – są właściwie są bakterią? Dlaczego się nie buntują przeciw Prawdzie, że ich ciało składa się z tego, co zjedzą? Są więc w tym sensie mąką, burakiem, kapustą, ziemniakiem, marchewką?

  7. neoarch
    neoarch 28 lutego, 2017, 07:22

    kruk 27 lutego, 2017, 16:42

    Oczywiście, już na samym początku wiedziałem, jak to się skończy,dlatego nie chciałem za bardzo odpowiadać na twoje pytania. Ale – dziękuję za tę rozmowę – lepiej widzę, dlaczego kreacjoniści i ewolucjoniści niczym się od siebie nie różnią.

    Odpowiedz na ten komentarz
  8. abc
    abc 28 lutego, 2017, 20:48

    Pan Drobniak to pseudonaukowy celebryta, który twierdzi, że zna się na wszystkim. Wszędzie go pełno. W swej arogancji i zadufaniu w sobie nie ma sobie równych.

    Ciekawe kiedy pan D. zacznie prowadzić wykłady z historii, geografii, teologii i czego tam jeszcze chce.

    Odpowiedz na ten komentarz
  9. witrak()
    witrak() 4 marca, 2017, 18:24

    Nie znam pana Drobniaka i na temat jego osobowości i roli społecznej wypowiadać się nie mogę i nie chcę. Ale jego tutaj przedstawiona wypowiedź jest składna i przekonująca – prezentuje jakieś rozumowanie, wywód i odwołuje się do znanych faktów.

    Pan abc nie prezentuje niczego poza epitetami, ocenami osoby pana Drobniaka i supozycjami – bez żadnego objaśnienia związku z rzeczywistością czy uzasadnienia.

    Dlatego to raczej pan abc wygląda na aroganckiego, zadufanego i przekonanego o swojej nieomylności dyletanta.

    Odpowiedz na ten komentarz
  10. witrak()
    witrak() 4 marca, 2017, 18:30

    @neoarch
    Bład w stwierdzeniu ” lepiej widzę, dlaczego kreacjoniści i ewolucjoniści niczym się od siebie nie różnią.” polega na tym, że użyto w nim nieprzywiedlnych znaczeniowo terminów.
    Można było ewentualnie napisać „kreacjoniści i naukowcy”…

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy