Od Tytusa po Klossa i Thorgala

Od Tytusa po Klossa i Thorgala

Na stolikach „Thorgal”, „Wiedźmin”, „Gwiezdne Wojny”, a tuż obok „Kapitan Kloss”, „Kajtek i Kokosz” i „Asterix”. Sprzedawca studiuje listę komiksów podaną mu przez małego chłopca. „Wezmę trzy pierwsze. Pozostałe mnie nie interesują” – dobija targu. W innym miejscu ktoś przekonuje: „Tu można złapać niezłe rzeczy i to całkiem tanio”. Nieco dalej, w sali kolumnowej Łódzkiego Domu Kultury odbywa się spotkanie z Henrykiem Chmielewskim, autorem serii „Tytus, Romek i A’Tomek”. Na koniec Papcio Chmiel demonstruje rysowanie Tytusa z zasłoniętymi oczami, przy czym rolę opaski spełnia sweter rysownika. Potem jeszcze sesja dla łowców autografów i widownia czeka już na kolejne spotkanie.
W pierwszy weekend października ŁDK zawładnęli miłośnicy komiksu. Giełda, spotkania, dyskusje, wystawy, konkursy – to wszystko złożyło się na Międzynarodowy Festiwal „Komiks 2001”. W tym roku było dużo komiksu francuskiego, a drugi dzień upłynął pod znakiem mangi, czyli japońskiej odmiany gatunku. Grand Prix tej największej tego typu imprezy w kraju przyznano Krzysztofowi Ostrowskiemu i Dennisowi Wojdzie za „Pantofle panny Hofmokl”. Natomiast Nagroda im. Papcia Chmiela, czyli doktorat humoris causa, przypadła Witoldowi Tkaczykowi.
Publiczność, która tłumnie zjawiła się na festiwalu, buszowała wśród licznych stoisk kolekcjonerów i wydawnictw, a przede wszystkim czekała na gwiazdy. Grzegorz Rosiński, autor „Thorgala”, przyjechał promować nowy komiks „Western”. Rysownik bardzo tajemniczo mówił o swoim nowym projekcie – komiksie, który powstanie po kolejnej części „Thorgala”, a którego akcja rozgrywać się będzie na początku XIX wieku w środowisku handlarzy sztuki.
Chyba jednak największą gwiazdą dwudniowej imprezy był Stanisław Mikulski zaproszony z okazji wznowienia komiksowych przygód „Kapitana Klossa”. Dziesiątki fanów w różnym wieku chciały go zobaczyć „na żywo”, wziąć autograf, dotknąć, porozmawiać. Aktor chętnie odpowiadał na pytania, pozował do zdjęć i wpisywał długie dedykacje.
– Rynek komiksowy się rozwija, jest coraz więcej wydawców i – miejmy nadzieję – czytelników – mówi Piotr Kasiński, rzecznik prasowy festiwalu. Wszystko wskazuje więc na to, że w przyszłym roku w Łodzi ponownie spotkają się ludzie, którzy tak jak on po prostu bardzo lubią komiksy.

kd

 

Wydanie: 42/2001

Kategorie: Kultura

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy