Oleksy z Królem z niejednego pieca jedli

Oleksy z Królem z niejednego pieca jedli

Józef Oleksy jest niepoprawny. Popadł w jakiś obsesyjny słowotok i wszystko mu się kojarzy z „Przeglądem”. Oczywiście źle. Używa przy tym słów naruszających ustawę o ochronie języka polskiego. I żeby tylko to. Kaleczy niestety także nasz zmysł estetyczny. Na imieninach b. imperatora Orlenu, Zbigniewa Wróbla, skarżył się na nas samemu tow. Markowi Królowi, właścicielowi „Wprost” – ulubionego tygodnika ojców założycieli SLD. Jakież piękne towarzystwo! Żal tylko, że Mazurka i Zalewskiego nie zaprosili.

Wydanie: 13/2006

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy