Pawlicki, prorok wyborczy

Pawlicki, prorok wyborczy

Prorok jakiś, czy co? Taka myśl przychodzi człowiekowi do głowy, gdy jeszcze raz sięgnie po komentarz Macieja Pawlickiego zamieszczony 13 października w tygodniku „w Sieci”, ponad miesiąc przed wyborami samorządowymi. Już tytuł komentarza mówi wszystko: „Czy pozwolimy sfałszować wybory?”. Tytuł jest tu tylko klasyczną zasłoną dymną. Bo Pawlicki już przed wyborami znał odpowiedź. I w pierwszym zdaniu ją ujawnił: „Wybory samorządowe będą sfałszowane. Znowu…”.
Ratunek widział Pawlicki w sfotografowaniu i natychmiastowym umieszczeniu w internecie protokołów ze wszystkich 26 tys. komisji wyborczych. Niestety, mężowie zaufania delegowani przez PiS do komisji wyborczych zawiedli. Nie porobili zdjęć. Nie byli wystarczająco czujni. Albo, co gorsza, ulegli ciemnym mocom. Efekt znamy.
Ale jest też plus. Okazało się, że PiS ma proroka. I to takiego, który ma to potwierdzone. Czarno na białym.

Wydanie: 1-2/2015

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy