Pękają nawet twardziele z BOR

Pękają nawet twardziele z BOR

Jaki jest rząd Szydło, każdy widzi. Na szczęście z daleka. Albo w telewizji rządowej. Po retuszu. O wiele gorzej mają funkcjonariusze BOR. W dzień i w nocy muszą patrzeć na twarze nieskrzące się inteligencją i błyskotliwością. Na zwykle ponure i zawzięte oblicza dobrej zmiany. Jak długo można to znosić? Pękają więc twarde chłopy z BOR, które przecież niejednego matoła już w życiu ochraniały. Nie dają rady. Bo i kto by na trzeźwo dał radę? Nic dziwnego, że jeden BOR-owiec popłynął. Sprytnie się maskował, ale trafił na kapusia bez serca i straci robotę. A było go dać do garażu. Albo do wymiany opon w pańskich limuzynach.

Wydanie: 2016 37/2016

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy