Pielgrzym Derdziuk wraca?

Pielgrzym Derdziuk wraca?

W końcu nie wiadomo, kto ma większy kłopot – były prezes ZUS Zbigniew Derdziuk, jego byli pracownicy czy firma Asseco Poland. Derdziuk, który dość niespodziewanie zrezygnował z posady, uznając, że swoją misję już wypełnił, zapisał się w 80-letniej historii ZUS jako prezes misjonarz. Bo to za jego rządów zorganizowano pięć pielgrzymek na Jasną Górę. Pracownicy ZUS za pieniądze z funduszu socjalnego pielgrzymowali tysiącami. A prezes Derdziuk wygłaszał na Jasnej Górze kazania, pardon, przemówienia. Nie były co prawda tak dobre jak wygłaszane przez jego brata bliźniaka Andrzeja, zakonnika kapucyna i prorektora KUL, ale równie żarliwe. I równie odległe od realnych problemów ZUS. Nie ma w nich ani słowa choćby o kontroli NIK kwestionującej bezstronność kontraktów z Asseco Poland. Umów, które w praktyce dają Asseco wyłączność na obsługę informatyczną ZUS. Nie ma słowa o śledztwie prokuratury ani o zatrzymaniach pracowników ZUS i Asseco przez CBA pod zarzutem zmowy cenowej. Nie dziwota, że nie znalazł się chętny, by dać Derdziukowi równie godziwą płacę, jaką miał w ZUS. Mówi się więc, że wróci na stare śmieci. Może jako dyrektor (nawet generalny) do spraw… pielgrzymek. Bo to z pewnością umie robić.

Wydanie: 25/2015

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy