Piknik u Olejniczaków

Piknik u Olejniczaków

Jeśli ktoś ma na imię Sylwester, to musi mieć pogodne usposobienie i naturalną skłonność do gościnności. A gdyby szukać potwierdzenia, że ta teza ma sens, to mamy dobry adres: Stary Waliszew, gmina Bielawy, powiat łowicki. I człowieka, który wypisz wymaluj spełnia te warunki. Sylwester Olejniczak, ojciec Cezarego i Wojciecha Olejniczaków. Mieć posła i europosła w rodzinie i przeżyć to dopiero sztuka. Bez wielkiego poczucia humoru i dystansu do kłopotów nie dałoby się. I pan Sylwester, któremu spadło na głowę, lekko licząc, ze 300 osób sproszonych przez synów na piknik, nie dał się. Jak na doświadczonego rolnika przystało, wspierał Czarka i Anię, żonę Wojciecha, który dotarł dopiero po paru godzinach ze zjazdu triathlonistów. I to nie z pustymi rękoma, bo z tytułem prezesa związku. Wychodzi więc na to, że Wojtek do Waliszewa będzie docierał, łącząc bieg z jazdą na rowerze. Stawy i rzeczkę ma w gospodarstwie, więc triathlon zapewniony. A piknik? Byli Miller i Kalisz, Piekarska, Gawkowski, Ungier, Balicki, Martyniuk, Bodio, Błochowiak, Pomajda, Kuczera, Zemke i bardzo wielu innych. Przeczy to opinii, że wielobarwna lewica nie może usiąść i wspólnie zjeść kaszanki czy kiełbasy. Może. I nawet się przy tym sama nie pozjadała. Można było u Olejniczaków, to pewnie można też w jakieś wielkiej sali w Warszawie. Dla podtrzymania klimatu warto wtedy zaprosić orkiestrę dętą z OSP Poddębice, która ma w repertuarze także grane w Waliszewie standardy muzyki rozrywkowej. A że muzyka łagodzi obyczaje, to może strażacy z tej orkiestry pomogą w przełamaniu serii kłótni i połajanek na lewicy? W gaszeniu rozpalonych głów też są chyba dobrzy.

Wydanie: 25/2013

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy