Piszcie do Kamińskiego

Piszcie do Kamińskiego

Listy łatwo się pisze. Zwłaszcza do kogoś z daleka, kto nawet nie wie, kim jest autor. Można być wtedy twardym i pryncypialnym. Jak dr Łukasz Kamiński, prezes IPN, który w liście do Jamesa Comeya, szefa FBI, napisał razem z dyrektorami pięciu polskich muzeów, że proponują mu „syntetyczną wizytę studyjną, która pozwoli w pełniejszy sposób nie tylko poznać, ale i zrozumieć meandry historii okupowanej Europy”. A to się wzruszył Comey tą troską. Pewno już rezerwuje bilety lotnicze.
Łatwo Kamińskiemu pisze się listy. Dużo gorzej z ich czytaniem. Choćby tych od Rodzin Wołyńskich, które od lat zapraszają go, by ruszył cztery litery i pojechał śladami tysięcy miejscowości, w których leżą kości Polaków. Bez cmentarzy, krzyży, pomników. Może taka wizyta studyjna pomogłaby Kamińskiemu zrozumieć, o co Rodzinom Wołyńskim chodzi?

Wydanie: 20/2015

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy