Piszcie do Kamińskiego

Piszcie do Kamińskiego

Listy łatwo się pisze. Zwłaszcza do kogoś z daleka, kto nawet nie wie, kim jest autor. Można być wtedy twardym i pryncypialnym. Jak dr Łukasz Kamiński, prezes IPN, który w liście do Jamesa Comeya, szefa FBI, napisał razem z dyrektorami pięciu polskich muzeów, że proponują mu „syntetyczną wizytę studyjną, która pozwoli w pełniejszy sposób nie tylko poznać, ale i zrozumieć meandry historii okupowanej Europy”. A to się wzruszył Comey tą troską. Pewno już rezerwuje bilety lotnicze. Łatwo Kamińskiemu pisze się listy. Dużo gorzej z ich czytaniem. Choćby tych od Rodzin Wołyńskich, które od lat zapraszają go, by ruszył cztery litery i pojechał śladami tysięcy miejscowości, w których leżą kości Polaków. Bez cmentarzy, krzyży, pomników. Może taka wizyta studyjna pomogłaby Kamińskiemu zrozumieć, o co Rodzinom Wołyńskim chodzi? Share this:FacebookXTwitterTelegramWhatsAppEmailPrint

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 20/2015, 2015

Kategorie: Przebłyski