Na Słowację na narty i wino

Początek sezonu zimowego w Tatrach

Ruszyły pierwsze wyciągi narciarskie po południowej stronie Tatr. W Szczyrbskim Jeziorze trasy zjazdowe są już ośnieżone i czynne. Można też zjeżdżać na Tatrzańskiej Łomnicy-Jamach.
Od polskiej granicy najbliżej jest do stacji narciarskiej w Żdiarze. Najbardziej na zachód i najwyżej leży wspomniane Szczyrbskie Jezioro. Czeka tutaj na narciarzy w sumie 26 kolejek i wyciągów mogących w ciągu godziny wywieźć do góry ponad 22 tys. osób. Wyciągi obsługują 27 tras zjazdowych o łącznej długości 15 km.
Najdłuższa trasa, Solisko I, liczy 2,3 tys. m, prowadzi z Soliska do stacji początkowej wyciągów w Szczyrbskim Jeziorze. Cena karnetu dziennego na wszystkie sześć wyciągów wynosi 690 SKK (karnet ulgowy – 560 SKK). Za trzy dni korzystania z miejscowych tras zapłacimy 1900 SKK (ulgowy – 1529 SKK), a za tydzień – 3520 SKK (ulgowy – 2820 SKK). Na pozostałe wyciągi i kolejki (oprócz gondolki z Tatrzańskiej Łomnicy i wyciągu krzesełkowego na Łomnickim Siodle) od Jakubowej Luki po Żdiar obowiązuje jeden ski-pass. Cena za dzień wynosi 550 SKK (ulgowy – 450 SKK), za trzy dni – 1500 SKK (ulgowy – 1220 SKK), a za 7 dni – 2790 SKK (ulgowy – 2440 SKK).
W rozpoczynającym się właśnie sezonie w trzech miejscach będzie można jeździć również po zmroku – oświetlone będą stoki w Szczyrbskim Jeziorze, Jamach i Żdiarze. Bilet wieczorny kosztuje 300 SKK.
Rozbudowana baza noclegowa pozwala na spędzenie urlopu zarówno w luksusowych hotelach i pensjonatach, jak i w kwaterach prywatnych. Ceny w tych ostatnich (pomijając tydzień sylwestrowy) wynoszą od 200 SKK za noc. W hotelach i ośrodkach ceny za nocleg zaczynają się od 350 SKK. Wśród Polaków wybierających kwatery prywatne największym powodzeniem cieszą się Żdiar, Nowa Leśna i Wielki Sławków. Te miejscowości żyją z turystyki, prawie każdy dom oferuje pokoje do wynajęcia, a liczne sklepy i knajpki są otwarte do późnego wieczora. Jedzenie i picie w dalszym ciągu tańsze niż po polskiej stronie. Za obiad zapłacimy ok. 120 SKK, za piwo w lokalu ok. 20-30 SKK.
Wśród hoteli i ośrodków najwięcej Polaków wypoczywa w sieci Sorea. Nic dziwnego – ma ona u podnóża Tatr Wysokich osiem hoteli i jeden pensjonat. Hotele znajdują się w najbardziej atrakcyjnych miejscach, a ceny nie są przesadnie wysokie. Obiekty tej sieci znajdują się m.in. na Hrebienku (jedyny hotel w tym miejscu – 10 m do wyciągów), w Tatrzańskiej Łomnicy (trzy obiekty) i Żdiarze. Ceny za nocleg z dwoma posiłkami już od 700 SKK.
Dojechać w Tatry można na kilka sposobów. Zmotoryzowani mają do dyspozycji przejścia graniczne na Łysej Polanie (najbliżej stąd w Tatry Wysokie), Chochołowie, ewentualnie (dla jadących z zachodniej Polski) w Zwardoniu. Podróżujący pociągami mogą dojechać do Zakopanego, a stamtąd busami i autobusami przez Łysą Polanę. Drugi wariant to pociąg do Żyliny i tam przesiadka na pociąg do Popradu. Z wymienionych miejscowości na tereny narciarskie dowozi elektriczka – kolejka kursująca wzdłuż Tatr i do Popradu (przez Nową Leśną i Wielki Sławków). Dość często i punktualnie jeżdżą miejscowe autobusy.
Absolutną nowością, jeśli chodzi o Słowację, jest tzw. Slovakia Ski Projekt. Kto zakupi u uczestnika akcji karnet narciarski na cztery lub więcej dni, może za symboliczną dopłatę 1 korony otrzymać karnet w innych regionach. Tak więc gdy znudzi nam się zjeżdżanie w Tatrach Wysokich, możemy z posiadanym już karnetem pojechać do Plejs lub na Wielką Raczę. W projekcie biorą udział: Wielka Racza, Martinskie Hole, Donovaly, Wysokie Tatry, Rużomberk, Plejsy i Dolina Vratna.
Jeśli zaś zdarzy się nam pojechać w stronę Bratysławy, warto ok. 30 km przed nią zatrzymać się na początku tzw. winnego szlaku. Jest to trasa turystyczna od przedmieść Bratysławy (Racza) do Smolenic. Centrum winnego regionu stanowią dwie miejscowości: Modra i Pezinok. Łącznie na trasie znajduje się kilkadziesiąt piwnic producentów win, sklepiki, winiarnie i winoteki. Najwięcej gości przyjeżdża tutaj w połowie listopada na Dni Otwartych Piwnic, ale na co dzień, zwłaszcza w Modrej i Pezinoku, przed najsłynniejszymi lokalami widać autokary z polskimi rejestracjami. To przecież zaledwie kwadrans drogi do Bratysławy, gdzie nocuje większość wycieczek z Polski do Wiednia. Z gór trzeba tu jechać niecałe dwie godziny autostradą, ale nawet na kilka godzin, na zakupy wina warto.
AG

www.vysoketatry.sk
www.sacr.sk
www.mvc.sk.
www.snowpark.sk

Wydanie: 49/2003

Kategorie: Przegląd poleca

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy